Featured

29 września 2015

Co nam przynosi pani jesień.

 

   Ekspresowo szybko skończyły nam się te ciepłe i długie dni, dające nam tyle radości i energetycznego kopa. Mimo, że nie przepadam za szalonymi upałami, to jednak długie dni dodawały mi energii.Trzeba jednak szukać pozytywnych stron w każdej porze roku, dlatego cieszą mnie też dłuższe wieczory, i więcej czasu dla  Was i na swój blog. Jesienią można tak samo wyglądać pięknie i kolorowo, kto powiedział, że nie w jasnych kolorach? Możemy cieszyć się pięknymi liśćmi przystrojonymi w złoto oraz różnego kształtu dyniami, które posłużą za domowe dekoracje. Nasze sklepy, sieci handlowe z tej okazji również przygotowały dla  nas masę fajnych niespodzianek...

27 września 2015

Płyn odżywczo – wzmacniający do pielęgnacji włosów. Aloevit, KOSMED


     O to, żeby włosy były ładne, należy dbać cały rok. Warto  nie zadbać także po upalnym lecie, żeby dodatkowo nie osłabiła ich zimna, wietrzna pogoda oraz nakrycia głowy. Zaopatrzyliśmy się w batalię odżywek, masek i olejów, przydałoby się też wspomożenie dla skóry głowy, niech i ona coś ma. Bo zdrowa skóra to też zdrowe włosy. Zanim o tym pomyślałam, Kosmed znów zapytał o współpracę, następnie otrzymałam płyn do pielęgnacji włosów odżywczo – wzmacniający, ALOEVIT, który dobił już dna. Czy kolejny raz byłam zadowolona z produktu   tej firmy? Zapraszam na recenzję. :)

26 września 2015

Odżywczy koncentrat wygładzający do rąk, Tołpa


   Kremy do rąk to moje uzależnienie. Dłonie to nasza wizytówka, zdradzają nasz wiek a zaniedbywane dodają gratisowych lat. Moje dłonie nie były oszczędzane, zwłaszcza w pracy. Bardzo długo poddawane były ekstremalnym próbom, częstemu myciu po każdym zabiegu, każdym pacjencie. Różnego rodzaju dezynfekcjom wysuszającymi środkami. Teraz, kiedy już mogę je oszczędzić, nadal mam nawyk częstego mycia. Zepsuta pralka też nie sprzyja ich oszczędzaniu, nie oszczędzam też na ich pielęgnacji, krem do rąk musi być. Mogę oszczędzać na czymkolwiek, ale nie na pielęgnacji. Odżywczy koncentrat wygładzający do rąk, Tołpa przywiozłam ze spotkania blogerek we Wrocławiu, ponieważ tubka już jest przecięta i wydłubuję resztki, przyszedł czas o nim napisać. Zapraszam, kto ciekaw jak się u mnie sprawdził..

25 września 2015

Niekosmetycznie, czyli nominacja.

 

    Zainspirowana zaproszeniem do zabawy, nominowana do Liebster Blog Award do ktorej nominowała mnie Felicja, dziękuję. Od wieków się w to nie bawiłam, ale pytania mnie po prostu zaintrygowały i odświeżyły niektóre wspomnienia.  Zamiast recenzji, będzie  trochę o mnie samej. Zapraszam, może być ciekawie...

24 września 2015

Pearl Konjac Sponge Yasumi. Demakijaż niejedno ma imię.


       Zmobilizowałam się w końcu. Ostatnio chodzę jakaś przyblokowana. Boję się wstać i boję się położyć spać. Dużo chciałabym zrobić, ale brakuje mi sił i energii. To nie tylko wina krótszych dni. Siły odbierają przyziemne zmartwienia. Właśnie część z siebie już wywaliłam, w takim razie już mogę pisać ten post. Zawsze to lżej wywalić z siebie choć trochę balastu. Dobrze jest też oczyścić skórę twarzy. Nie będę Was stresować lekcją mikrobiologii, ile to na niej drobnoustrojów, bo nie usnęlibyście tak jak ja, a mnie uczono w szkole, że mam wspierać, nie przygnębiać. No więc pokażę jeden ze sposobów walki z tym badziewiem, czyli brudem, toksynami przy pomocy naturalnej gąbeczki  Konjac Sponge od Yasumi. Oczyszczanie skóry ma różne twarze. Demakijaż robiłam już mleczkiem, płynami micelarnymi, od niedawna mydełkiem i żelem, czego ja jeszcze nie używałam. Na spotkaniu blogerek we Wrocławiu otrzymałam biały kartonik, z takim małym czymś. Koleżanki blogerki uświadomiły mnie zieloną, że to małe cudo wyglądające jak pół kulki ze styropianu to nic innego, jak naturalna gąbeczka do demakijażu twarzy. Zaciekawiła mnie ta gąbeczka i zaczęłam ją używać z czym tylko miałam pod ręką. I tak zawzięcie od miesiąca myję nią buzię. Nie wątpię, że Was ciekawi ta gąbeczka i moje oczyszczanie skóry twarzy, i demakijaż, no więc zapraszam do czytania.

22 września 2015

The Secret Soap Store - Baltico Body Butter. Ujędrniająco-wyszczuplające masło do ciała.


      Do mojej skóry trudno mi dobrać coś odpowiedniego. Niektóre pomagają, inne robią jej więcej szkody jak pożytku. Raz na jakiś czas trafia się również bubelek, po którym latam do apteki, czasami jednak trafiają się kosmetyczne perełki. Do której grupy trafiło ujędrniająco-wyszczuplające masło do ciała od The Secret Soap Store? Baltico  Body Butter przyjechał ze mną ze spotkania blogerek we Wrocławiu miesiąc temu. Od razu przystąpiłam do testowania i lada dzień zniknie on z pudełka, dlatego już o nim piszę. Jeśli Was ciekawi, zapraszam na post... 

20 września 2015

Miesiąc z Liftissime Lierac.


      Bardzo miło, że niektóre drogie marki kosmetyczne wypuszczają zestawy z miniaturkami. Dzięki temu mogę przetestować kilka rodzajów bez obawy, że wydam znaczną kwotę na coś, co mi nie posłuży. Na kremach do pielęgnacji twarzy nie oszczędzam, ponieważ nie wychodzi jej to na dobre. Miesiąc temu wybrałam zestaw z Liftissime, Lierac oraz balsamem do ciała. Balsam czeka na swoją kolej a miniaturkę kremu używałam calutki miesiąc i zdążył już zostać moim ulubieńcem. Dziś przyszedł czas opowiedzieć o pierwszych wrażeniach. 

17 września 2015

Nowinki z kosmetycznych i niekosmetycznych półek. Sephora, Douglas, Hebe...


     Jak każda kobieta lubię zakupy, zwłaszcza kosmetyczne. I nie tylko kosmetyczne. Zresztą, kto ich nie lubi. Dlatego mam dla Was trochę nowinek, trochę ciekawostek i trochę promocji. Zapraszam. :)

Szampon i odżywka zwiększające objętość włosów. PHYTOVOLUME Phyto


      Moje włosy są tak kapryśne jak moja skóra. Ja robię swoje, one swoje. Cienkie nie są ale klapnąć, zwłaszcza pod koniec dnia lubią. Postanowiłam zrobić im numer i sprawiłam zestaw - szampon odżywkę serii PHYTOVOLUME, Phyto niech poczują tą objętość. Jest, a właściwie był to zestaw miniaturek szamponu i odżywki zwiększających objętość włosów, no i na prawie miesiąc wystarczył na zmianę z zestawem Tołpa.  Dziś dzielę się wrażeniami, czy byłam zadowolona z tej serii. Zapraszam. :)

14 września 2015

Mydło z masłem Shea i węglem aktywnym, Plumeria. Bioer


      Bardzo lubię mydła w kostce, a najbardziej te intensywnie pachnące. Używam je zawsze do mycia rąk i upajam swój zmysł ich roznoszącym  się po całej łazience zapachem. Rzadko natomiast używałam je do mycia ciała, a o stosowaniu ich do twarzy nie było już mowy. Jednak nie na darmo się mówi - "nigdy nie mów nigdy". Najpierw przywiozłam ze spotkania blogerek specjalną gąbeczkę Konjac, Yasumi, po paru dniach w ramach współpracy Z marką BIOER przyleciały do kompletu dwa wybrane przeze mnie mydełka. Były tak pięknie zapakowane, że aż żal było je rozwijać, jednak nie dla ozdoby je otrzymałam a do testowania. Mój pierwszy wybór padł na Plumeria, mydło z masłem Shea i węglem aktywnym, po czym intensywnie zabrałam się do testowania. Nie uwierzycie! Już po kilkakrotnym użyciu przepadłam. Z mydełka został już tylko chudy kawałek, czas więc podzielić się swoimi wrażeniami.

Łagodny płyn micelarny i tonik 2 w 1, Tołpa



      Demakijaż jest bardzo ważną częścią pielęgnacji twarzy. Jednak żeby był zawsze skuteczny, ważne jest, żeby dobrać odpowiedni kosmetyk do odpowiedniego rodzaju cery. Płyn micelarny marki Tołpa, który przyjechał ze mną ze spotkania blogerek we Wrocławiu, trafił od razu do testowania, a ponieważ jego poziom już zbliża się dna, czas najwyższy coś o nim napisać. Zapraszam na recenzję.

12 września 2015

Nawilżanie czy plątanie. Tołpa.



       Pielęgnacja długich włosów to nie jest byle jaki problem. Żeby nie latać co chwilę do fryzjera obcinać końcówek, wyszukuję co ciekawsze kosmetyki do ich pielęgnacji. Czytam Wasze recenzje, idę w ciemno, ale  zawsze oczekuję jednego. Żeby te moje pióra łatwo się rozczesywały, ale one jak to w życiu nie zawsze tak chcą. Moje włosy uwielbiają się plątać, dlatego ucieszyłam się, że na spotkaniu blogerek we Wrocławiu podarowano nam nawilżający szampon i odżywkę-serum do włosów odwodnionych marki Tołpa. Pewnie do krótkich, czy średniej długości włosów ta pielęgnacja byłaby idealna. Na długich włosach... hmmm...

10 września 2015

Antycellulitowy Krem-Żel Wygładzający, Peeling Pod Prysznic. Green cellulit, Tołpa.


     Jeśli chodzi o pielęgnację ciała, robię to ze szczególną starannością. Moja skóra jest kapryśna i nie każdy kosmetyk: krem, balsam czy też żel jej odpowiada. Albo jest zbyt tłusty, albo za rzadki albo zbyt drażniący. Serię antycellulitową Green Cellulit, Tołpa, w którego skład wchodzi peeling pod prysznic oraz krem-żel wygładzający otrzymałam na spotkaniu blogerek we Wrocławiu. Ucieszyłam się, ponieważ tego rodzaju kosmetyki używam regularnie czyli często, dlatego też przez swoją konsystencję nie wszystkie wystarczają choćby na miesiąc. Peeling oraz krem do ciała. jak widzieliście po prześwitujących opakowaniach lada dzień będą zużyte do samego dna.. Zanim jednak to osiągną, postanowiłam o nich dziś napisać.. Zapraszam. 

8 września 2015

18K Gold Hardener, Sally Hansen.

   

      Złoto lubię, choć nie zawsze i nie wszędzie. Odżywka do paznokci 18K Gold Hardener, Sally Hansen przysłana w paczce od firmy Coty w celu akcji z fundacją DKMS była na początku trochę sceptycznie traktowana. Poprzednie spotkanie z inną odżywką tej marki, o której pisałam tu nie należało do rewelacyjnych, dlatego od razu oddałam ją komuś innemu i otworzyłam tą. Odżywka może do cudów świata nie należy, ale efekty jednak są. :)

6 września 2015

Pół miliona wyświetleń - Dziękuję! :)


   Kochani, dziś miał być zupełnie inny post. Nie myślałam, że to tak szybko nadejdzie, jestem wzruszona, z wrażenia mnie zatkało. Niby to tylko cyferki, ale takie cyferki niecodziennie przecież się zbiera. Dzięki takim cyferkom widzę sens tego co robię. Dostaję od Was kopa do dalszego działania i doskonalenia swojego bloga. :)

Beauty Face, mój złoty ratunek.


   Problemy ze skorą pod oczami mam od niepamiętnych czasów. Z tego względu unikam kremów drogeryjnych, jednak ciekawość babska pokusiła wypróbować krem Tołpy. No cóż, za ciekawość płaci się skórą, bo krem otrzymałam na spotkaniu blogerek. Po kilku dniach smarowania skóra była tak podrażniona, wyglądała jakbym ją wystawiła na słońce przy tropikalnych upałach. Jednak nie o kremie tu napiszę, na niego przeznaczę wpis w osobnym poście. Całe szczęście, że na to spotkanie firma Beauty Face dała też maseczki. Jedną sprezentowałam koleżance, podoczną zostawiłam na czarną godzinę, czy na wielką okazję. Wielkiej okazji nie było ale czarna godzina nadeszła. Przeciwzmarszczkowe szokowe kolagenowe platki pod oczy ze złotem i kwasem hialuronowym od Beauty Face uratowała wygląd mojej skóry a mnie przed straszeniem.

4 września 2015

Wspomnienia z wakacji.


     Ostatnie dni wakacji tylko zdążyły mignąć i już mamy wrzesień, nowy rok szkolny i nowe obowiązki. Dla mnie nie były to jakieś super wakacje. Poza krótkimi weekendami nie wyjeżdżałam nigdzie, rzadko spotykałam się z kimkolwiek, jednak nie powiem że nie było ciekawie. Zapraszam.

3 września 2015

Yasumi, Onyx glory. Solne zauroczenie, czyli Yasumi nie odchodź!


     Bardzo nie lubię, kiedy zaczyna się przyjaźń, czy miłość i nagle się kończy. Czuję wtedy żal, smutek i rozczarowanie. Tak jest właśnie z ulubionymi kosmetykami, przeważnie z peelingami. Człowiek zachłystuje się działaniem, zapachem i efektami, któregoś dnia otwiera opakowanie, a tam zonk i prześwity. Czarna rozpacz, żal i złość. A może miłość była za mocna, zaborcza? Może peeling używałam za często? Zaraz zaraz, używając peeling co drugi, trzeci dzień chyba nie przesadziłam? Yasumi, Onyx glory przywiozłam ze spotkania blogerek we Wrocławiu. Nie minęły nawet dwa tygodnie a już jest prawie zdenkowany, mimo, że codziennie jednak peelingu nie używałam. Muszę opisać zanim zapomnę... 

2 września 2015

Sally Hansen, Complete Salon Manicure 550 All Fired Up.


      Kiedy kobieta chce poczuć się bardziej kobieco, bardziej pewna siebie maluje na czerwono usta i paznokcie, albo same paznokcie, jak kto woli. :) Ta czerwień, czyli czerwień lakieru Sally Hansen, Complete Salon Manicure 550 All Fired Up przyleciała do mnie prosto od firmy Coty ze współpracą z DKMS w celu szlachetnej akcji. Pasuje do moich ulubionych sukienek oraz do małej czarnej. Końcówka lata to także idealne chwile, żeby się pocieszyć mocniejszym kolorem na paznokciach, chociaż czerwień i mała czarna pasują na różne okazje. 

1 września 2015

Earthnicity, makijaż dla każdej cery.


   

Zabawę makijażem lubi prawie każda dziewczyna. Młodsza czy starsza, każda czymś tą urodę poprawia, podkreśla, nie każda się do tego przyznaje. Mnie kosmetyki kusiły od dziecka, zaczynałam od szminek mojej mamy i pudrów z toaletki sąsiadki. Ach, ile ona miała w tej swojej toaletce zabawek!
Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA