16 lipca 2014

Instagramowe opowieści, ciąg dalszy.


Ostatnio mało co piszę, mało udzielam, mam spore zaległości w odwiedzinach na blogu i w komentarzach. Myślałam że będę to robić wieczorami kiedy dzieci śpią, ale wtedy też jestem najczęściej zajęta. Odrabianie zaległości, porządki i takie tam wspólne spotkania z kadrą nie pozwalają mi na regularne prowadzenie bloga. Staram się korzystać z pogody i uroków morza, ale i to nie zawsze wychodzi jak by się chciało. W takim razie pokażę trochę zdjęć z Instagramu. Przedstawiają one głównie mój pobyt nad morzem, kosmetyki które zabrałam ze sobą i małe dzieła dzieci kolonijnych.  

Początki były radosne, ale skończyły się chorobą stawów. Długo z tym walczyłam chwytając się różnych sposobów, jak na przykład moczenie w wodzie z szarym mydłem, czy też okłady z liści kapusty. Metody te niestety pomagały tylko na chwilę, doraźnie. Aż pewnego dnia wykorzystałam wizytę pana doktora  u chorych dzieci i pokazałam swój problem. Dostałam leki, po których jest coraz lepiej. Już następnego dnia byłam w stanie wybrać się z kolonią na wycieczkę do Międzyzdroi. (dobrze napisałam?). 


Wybaczcie moją figurę, ale jedzenie przygotowywane przez świetnych kucharzy i podawane przez uroczego kelnera i panią kelnerkę jest przepyszne. Ciężko się oprzeć, naprawdę. Do każdego posiłku jest deser, pyszne sałatki, szwedzki stół... zaczynam się poważnie zastanawiać nad zaostrzeniem diety. 


W urokliwych Międzyzdrojach był rejs Wikingiem, którego nie zapomnę. Organizatorzy rejsu zapewniali świetne atrakcje jak sterowanie statkiem czy tańce na pokładzie. Zdjęcia niestety są z komórki lub tabletu bo mój stary, poczciwy aparat zwariował, robi je tylko w zamkniętych pomieszczeniach. a teraz już nawet wyczerpałam baterie. 


W trakcie czekania na ,,swoich" zrobiłam taką oto fotkę. Znacie tą karuzelę? 
Kiedyś ją uwielbiałam, nie wiem jak teraz. :)


Czasami zostawałam sama na ośrodku z chorym dzieckiem, wtedy też powstawała ta focia. :) 


Była też indiańska wioska, gdzie zrobiono mi taki ,,makijaż". :) 

No i ostatnie dni turnusu. Dla mnie to nie koniec, a już bym z chęcią powróciła do kotów. 

Jestem padnięta, a mam jeszcze zadanie domowe, wybaczycie moje ,,lenistwo" na blogu? :) 

Pozdrawiam serdecznie.  :)



26 komentarzy:

  1. taka pogoda to trzeba korzystać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Korzystaj kochana póki pogoda dopisuje, serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybaczymy Ci lenistwo na blogu... masz czas na odpoczynek...a wlasciwie jestes w pracy... Fajnie tam jest...wygladasz na wypoczeta:):) ...ze stawami nie ma zartow...mnie pobolewaly przeg 3 laty najpierw w lewej stopie, potem w kolanie , chodzilam do ortopedy ...na bioprady ...troche pomagalo, ale nie wiele...po pol roku we Wigilie nosilam szpilki na wysokim obczasie, a juz w na drugi dzien , w pierszym dniu Bozego Narodzenia mialam strasznie spuchnieta lewa stope...nie moglam chodzic...bylam w szpilalu..nikt nie wiedzial co to moze byc....na drugi dzien druga stopa...znow szpital... az do 13 stycznia, bo praktyki u nas w tym okresie maja zamkniete, bo lekarze robia sobie urlopy... tulalam sie wiec po przeroznych lekarzach, bylam u ortopedy, gastrologa. ginekologa, kardiologa, plebologa(od zyl) i nikt nic nie wykryl...a ja juz nie chodzilam prawie trzy tygodnie... wreszcie po powrocie z urlopu rematologa...zaczelam wiedziec, co mi jest... reumatoidalne zapalenie stawow...do dzis musze brac leki i raz w tygodniu musze robic zastrzyk... Dlatego Ci o tym pisze, kochana Daisy, abys tego nie zaniedbywala i zglos sie po powrocie do reumatologa...A poki co wypoczywaj i nabieraj sily do blogowania:):) Pozdrawiam Cie goraco i zycze milego pobytu nad morzem i jak najwiecej sloneczka ....i nie zapominaj o nas...a przede wszystkim wygrzewaj stawy:):) Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj biedna. :( Jak wrócę, na pewno się wybiorę. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  5. Wybaczymy :). Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma co wybaczać :D też bym się chętnie wybrała nad morze :D nie myśl o blogu, korzystaj z pogody :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że udaje się łączyć przyjemne z pożytecznym, warto korzystać z tego czasu. Więc tym bardziej nie przejmuj się nieobecnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne fotki. Dobrze, że poradziłaś się lekarza, po co się męczyć? Korzystaj ile możesz.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia ;) korzystaj z uroków lata, a my tu grzecznie poczekamy ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz świetne praco-wakacje :-) Takie karuzele, czy jak się chyba mówi "diabelski młyny" to atrakcja z której najczęściej korzystam mimo leku wysokości. Na kolejkach prawie mam zawał. Mimo wszystko baw się dobrze, nie marudź - koty grzecznie poczekają :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. należalo Ci się ;) świetne zdjecia widać, że się dobrze bawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne zdjecia, ja tez ostatnio nie mam chwili na bloga i czytanie co u innyych

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypoczywaj Dorotko, na tyle na ile się da! Niech ten nadmorski klimat dobrze Ci służy! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszy mnie ten wpis Kochana bo przez urlop mój mam wiele zaległości a tu wszystko w pigułce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę kochana a zaległosci mam bardzo dużo! :)

      Usuń
  15. Przyjemne z pożytecznym widzę - oby udało Ci się wykorzystać ten czas i choć trochę odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam wolne, wypoczywam do bólu. :D

      Usuń
  16. My wróciliśmy z Zakopanego wczoraj...
    Wspaniale jest patrzeć jak jesteś szczęśliwa, micha sama się śmieje :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wypoczywaj jak najwięcej, morza zazdroszczę, ja na urlop dopiero w październiku...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietne zdjecia!Zapraszam do siebie. Bylabym bardzo wdzieczna gdybys poklikala w linki pod zdjeciami. Bardzo mi na tym zalezy.
    patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę :)
    Widać, że naprawdę odpoczywasz mimo obowiązków :D
    A co Ty chcesz od swojej figury? Nie bardzo pojmuję :P
    wg mnie bez zarzutu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. odpoczywaj ile się da i tylko jak masz możliwość... potem znów wszystko wróci do normy:)

    buźka

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz mój blog. Będzie mi również miło, jeśli pozostawisz swój komentarz. Zastrzegam sobie jednak prawo do usuwania komentarzy ze spamem, zawierające linki, komentarzy obraźliwych, oraz nie mającego związku z treścią wpisu.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA