Jesienny alfabet


               Chcemy czy nie chcemy, od kilku dni mamy już jesień. Chociaż są jeszcze pogodne dni, to są one coraz krótsze. Żeby nam nie było smutno, Marzena z bloga Naturalnie Piękna zorganizowała dla nas akcję jesiennych postów, które będą pojawiać się co weekend. Tak naprawdę nie jestem fanką jesieni, dla mnie mogłaby od razu po lecie nastąpić wiosna, ale jeśli już jest, to trzeba to przyjąć na swoją klatę. Brak pomysłu jest pomysłem na jesienny alfabet.


Akceptacja - no właśnie. Nie można przestawić pór roku, wyeliminować tego, czego się nie chce, więc trzeba to jakoś zaakceptować. Trudno mi się przyzwyczaić do coraz wcześniejszego zachodu słońca, ale zawsze można to wszystko przeorganizować, żeby jesień nie była aż tak dokuczliwa. Zawsze można ustawić budzik na wcześniejszą godzinę, żeby dzień mógł być dłuższy. 


Badania kontrolne - dbamy o naszą urodę, o zwierzęta domowe, mieszkanie, dom, samochód... Dlaczego mamy nie pamiętać o zadbaniu o nasze zdrowie. Kontrolne badania mogą zapobiec rozwojowi groźnych chorób. Nie przegapmy tego. Niektóre kobiety marzą o powiększeniu biustu, a może tak lepiej go regularnie badać?


Czapka -  Czapki są różne. Kolorowe, jednobarwne, z pomponem, bez pompona, każdy może znaleźć coś dla siebie. Przez głowę ucieka mnóstwo ciepła, choruje się później na zapalenie uszu czy zatok, a wystarczy nosić czapkę. Nie taką z akrylu, która nic nie grzeje, ale też nie taką która będzie "gryzła".


Czekolada - jej nigdy nie jest za wiele. Jest źródłem magnezu, koi nerwy, poprawia nastrój. Można ją spożywać w tabliczce lub jako gorący napój. Na jesień jest jak znalazł. 



Deszcz - nie lubimy go, zwłaszcza jesienią. Mało, że jest zimny i nieprzyjemny, to sprawia, że robi się ponuro. Nie da się odczarować pogody, ale zawsze można się przed nim ochronić, choćby porządnym parasolem, okryciem przeciwdeszczowym, kaloszami. To wszystko może być kolorowe, by zażegnać wszechpanującą szarość. Dajcie sobie spokój z tą czernią i szarością, nie wszyscy jesteście w żałobie.


Elegancja - zawsze można połączyć z wygodą, bo dlaczego nie. Ubranie z dobrze dobranych i przyjaznych dla skóry materiałów zawsze będzie się dobrze prezentowało. Wystarczy wszystko odpowiednio połączyć.



Fryzura jesienią też może być elegancka, nawet jeśli trzeba będzie włożyć nakrycie głowy. Dobrze dobrana fryzura sprawi lepsze samopoczucie, poprawi pewność siebie. Nie bójmy się zmiany fryzury, jeśli jest na naszą korzyść.


Grzyby - mowa rzecz jasna o tych jadalnych. Wbrew opiniom grzyby te mają swoje właściwości odżywcze. Owocniki tych grzybów są źródłem białka, kwasów tłuszczowych, witamin oraz składników mineralnych. Znajduje się tam również błonnik pokarmowy. Badania wykazały, że substancje zawarte w grzybach działają działają uodparniająco antybakteryjnie oraz przeciwzapalnie. Grzyby mogą również chronić przed cukrzycą, także przed wystąpieniem nowotworów.



Herbata - i tu mamy ogromne pole do popisu, bo odmian herbaty i możliwości sposobów jej przyrządzania jest bez końca. Nie lubię tylko zwykłej czarnej herbaty, ani zielonej, za to lubię z różnymi dodatkami. Jaką herbatę Wy lubicie?


Imbir jest moim ulubionym dodatkiem do herbaty rozgrzewającej. Razem z goździkami tworzy niepowtarzalny aromat oraz smak. Imbir łagodzi dolegliwości trawienne, działa żółciopędnie, rozkurczowo, likwiduje wzdęcia, zwiększa wydzielanie śliny, co korzystnie wpływa na trawienie, łagodzi mdłości. 



Jedzenie - jedzmy zdrowo i kolorowo. Oprócz liczenia kalorii, są jeszcze inne walory smakowe. Po prostu jedzmy, to co lubimy, wszystko w rozsądnych ilościach. Możemy też korzystać z przetworów.

Kawa jest nieodłączną towarzyszką jesieni, moim must have rozpoczynającą dzień każdego poranka. Pewnego dnia odeszłam od kawy rozpuszczalnej i zamieniłam ją na kawę filtrowaną. Smakuje mi teraz o wiele lepiej, mniej kawy potrzebuję do wypicia, nie odczuwam też po jej wypiciu żadnych skutków ubocznych. Kawę piję bez mleka, bez cukru, chociaż bywa też, że towarzyszy jej coś słodkiego, ale nie na co dzień. Na temat kawy pisałam w tym poście.



Liście - dzięki nim jest coraz bardziej kolorowo, coraz więcej ich będzie na ziemi, coraz mniej na drzewach. Przy ich zgrabianiu pamiętajcie, żeby zostawić ich trochę dla jeży, one się nimi posilają. 


Łóżko - wiemy, że najłatwiej zaprzyjaźnić się jesienią z łóżkiem, ale jeśli nie jesteśmy obłożnie chorzy, i nie walczymy o życie, to przywiązanie to zostawmy sobie na noc. Na zdrowy, głęboki sen, tak będzie dla nas najlepiej. Rano po kilku przeciągnięciach najlepiej zrobić szybki wypad z tego przemiłego miejsca i skierować się pod prysznic. 



Makijaż - może być wyraźniejszy niż latem, chociaż ja nie przepadam za mocniejszymi kolorami. U mnie tak samo na twarzy jak i na paznokciach kolory są takie same przez cały rok. To samo z modą. Wybieram to, w czym mi jest najlepiej. Ale każda z nas wie, co dla niej najlepsze. Ktoś inny może świetnie wyglądać i czuć się w mocniejszym makijażu.


Natura - to miejsce, gdzie dla zdrowia fajnie by było spędzić trochę czasu, choćby godzinę dziennie. Iść na spacer do parku, pojechać do lasu, gdzie nas oczy poniosą.



Ochrona przeciwsłoneczna - jest tak samo ważna jak latem. Chociaż już nie jest tak pięknie jak latem czy wiosną, to promienie słoneczne nie śpią. Nadal nie są widoczne, natomiast potrafią narobić szkód, zwłaszcza kiedy stosuję się kwasy czy retinol.


Perfumy - można wybrać te o ciepłych otulających nutach zapachowych, ale niekoniecznie. Każdy może wybrać to, co lubi najbardziej. Ja uwielbiam nuty kwiatowe.


Robótki i nie tylko - wszystko co lubimy robić w czasie jesiennych wieczorów , a nawet słodkie lenistwo odpręży nas, uspokoi i poprawi nastrój. 



Szafa - chyba wszyscy wiemy, że raz na a jakiś czas warto zrobić przegląd szafy, pozbyć się tego, czego nie nosimy i nie zamierzamy już nosić. Następnie można zrobić listę, czego nam brakuje i wyskoczyć na zakupy. Osobiście wolę przymierzyć niż zamawiać ze sklepów internetowych, ale wiadomo, że nie wszystkie sklepy mamy w pobliżu, dlatego różnie z tym bywa. Ważne, żeby zakupy były przemyślane i użyteczne. 


Torebka - dobrze jest mieć także na chłodną porę roku. Nieważne czy masz ich kilka czy jeszcze więcej. Jeśli masz taką potrzebę, odłóż ten minimalizm na później, kup sobie, żeby Ci nie spędzała snu z powiek. Tak samo jest z każdą inną niezbędnądożycia rzeczą.


Zdjęcia wypożyczone z Pixabay

Uśmiech - nie chodzi o ten sztuczny, wymuszony. Nie zawsze mamy ochotę mieć banana na twarzy, ale zawsze można i warto poprawić czymś sobie humor. Według badań naukowych uśmiech zwiększa produkcję przeciwciał, dzięki czemu stymuluje układ odpornościowy. Oprócz reguluje krążenie krwi, przez co dotlenia organizm. Śmiech relaksuje dzięki zmniejszeniu wydzielania hormonów stresu, natomiast zwiększa poziom endorfin, poprawia samopoczucie, odwraca uwagę od stresów, od negatywnych emocji, pobudza organizm do walki z chorobą, przyspiesza rekonwalescencję. Sprawiajmy sobie radość nawzajem, ale nie zapominajmy też o sobie. Róbmy to, co sprawia nam nawet małe radości, cieszmy się jak dzieci.  

Witaminy - nie może ich również zabraknąć także jesienią. Pamiętajmy o tym, żeby zdrowo się odżywiać, nie zapominajmy o jedzeniu owoców, warzyw, a także kiszonek, które uodporniają nasz organizm. Warto też pomyśleć o suplementacji. O witaminach pisałam  w tym poście.


Zdrowie - jak przy każdej porze roku zaczynają się przeziębienia, grypy i inne paskudztwa jak na przykład korzonki, zapalenia stawów itp. Nie zaniedbujmy swojego zdrowia, nikt o nas nie zadba, jeśli nie zadbamy o to sami. Zdrowia nikt nam nie zwróci! 


Koniec mojego alfabetu, ciekawa jestem czy Wam się spodobał, a najważniejsze jest, żeby Wam się przydał. 


Zajrzyjcie też na stronę pozostałych dziewczyn, każda przygotowała coś ciekawego. Linki do ich blogów znajdują się poniżej:


  1. Marzena - Naturalnie Piękna
  2. Magda - Domowy Klimacik
  3. Monika - Kosmetykofanki
  4. Amelka - MelkaBlogerka
  5. Tola - Świat Toli
  6. Basia - Retromama
  7. Aneta - Anszpi
  8. Grażyna - Granivera

Pozdrowienia! 🌞

Komentarze

  1. To moja ulubiona pora roku. Większoś z wymienionych tutaj jej aspektów, bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na kogoś, kto nie lubi jesieni, całkiem dobrze poszedł Ci ten alfabet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie lubię :D nie będę udawać, że jest inaczej ;)

      Usuń
  3. Fajny pomysł na post, ciekawe jak by wyglądał mój jesienny alfabet ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za jesienią nie przepadam. Ale zdecydowanie z jesienią kojarzy mi sie herbata. Pije ją wtedy litrami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest dobra herbata to wypiję, ale musi być naprawdę dobra, liściasta. Popłuczyn nie lubię, wolę już wodę :)

      Usuń
  5. fantastyczny wpis, bliski mi bo uwielbiam jesień całym serduchem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że podoba Ci się mój wpis :)

      Usuń
  6. Naprawdę fajnie się czyta taki jesienny alfabet, tym bardziej że piszesz mądrze i ciekawie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to wszystko wypisałaś . Oj ja właśnie to fryzjera się wybieram i znowu mnie do kawy ciągnie wraz z nastaniem jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy alfabet, a herbatka z imbirem jesienią to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawa i herbata to musi być :) Perfumy na jesień zmieniam praktycznie zawsze, ciekawe, że to przychodzi tak naturalnie bez planowania :) Po prostu potrzebujemy czegoś innego w te chłodniejsze dni.
    Fajny alfabet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Good list. Plenty rain in Scotland!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też wolałabym od razu kolejną wiosnę! :D Sam pomysł z jesiennym alfabetem jest bardzo ciekawy :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie to wszystko opisałaś, jak zwykle zresztą ;) Co do imbiru, ma też chyba właściwości przeciwzapalne; moja mama go pije przy RZS. Pozdrawiam ciepło! xo

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo długo nie lubiłam jesieni, jednak od jakiegoś czasu zaczęłam zauważać właśnie takie małe rzeczy,które tu wymieniłaś i sprawiają że ta pora roku naprawdę może być piękna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis kochana, badania kontrolne to teraz u mnie podstawa bo jestem w połowie ciąży :D Imbir? właśnie ostatnio kupiłam to mój must have jesienny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesień to i nie moja ulubiona pora roku, choć nie ukrywam, że ma też swój urok. Te wielobarwne liście wyglądają bajecznie na drzewach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Łóżko..od listopada do maja mogłabym przespać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama nie wiem, czy lubię jesień. Z jednej strony lubię za fajne kolory, kolorowe dodatki i czasoumilacze w postaci książki czy jakiegoś deseru. Z drugiej strony jesień to czas przeróżnych dziwnych choróbsk, pluchy, przemarzniętych nóg i rąk oraz czas krótkich dni ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię jesień, ale taką słoneczną. Choć tak na prawdę każdy dzień powinien stanowić pretekst do działania, to jesień też jest świetną porą roku żeby zadbać o siebie. Ciekawy pomysł na wpis.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, choć czekolady czasami jednak jest za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak być. Ja zbyt często tej czekolady nie jem, nie jest zbyt dobra dla mojej wątroby ;)

      Usuń
  20. Ja też bardzo lubię czekoladę, inne słodkości też:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Goraca czekolade wole zdecydowanie, bardziej niz jakies inne slodkosci. Herbata z imbirem obowiazkowo, dodaje jeszcze cytryny. Najgorsza pora dla mnie to okres od stycznia do marca. To prawda ze powinno sie nosic czapke zeby uniknac klopotow ze zdrowiem, zawsze uczulam na to moje corki. Bardzo fajny twoj jesienny alfabet.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.