Blogmas, ciąg dalszy #dzień 17-21


           Przyznam, że chociaż staram się nie przepracowywać, już czuję zmęczenie tym przedświątecznym szaleństwem, a gdzie tu czas na blogowanie. Nie da się publikować codziennie.

Chociaż kupiłam już prawie wszystko na te święta, ciągle jeszcze zauważam jakieś braki. Kasy coraz mniej, zmęczenia coraz więcej, plany zostają gdzieś za mgłą. Ozdoby w galerii obejrzane, i tylko tyle mi zostało, bo ileż na tej małej choince się zmieścić. Wszystkie najpiękniejsze ozdoby choinkowe oddałam Ani, bo tam tylko ich koty nie dopadną. Choinka malutka, lampek nie pamiętam gdzie schowałam, dobrze, że chociaż coś tam się błyszczy 


Jest za to więcej miejsca na prezenty, które za kilka dni zostaną zastąpione przez Ani telewizor, będę wreszcie mogła poużywać Netflixa. Wracając do prezentów, brakuje mi jeszcze wstążeczek, muszę jeszcze pamiętać o opłatku, dokupić kilka jajek i warzywa na sałatkę. 

Na temat porządków nie chce mi się wspominać, dziś wywaliłam chyba tonę kartonów. Sama się zastanawiam, gdzie ja je wszystkie pomieściłam, ale tak jest, kiedy są koty. Za każdym razem, kiedy chcę się pozbyć kartonu, jest taki widok. Zawsze któryś szybko go zajmie.


Razem z kartonami gromadzi się folia bąbelkowa, bo być może akurat na pewno się przyda, zwłaszcza, kiedy jest duża. Przyda się pewnie na czas remontu, który tak naprawdę nie wiem kiedy zrobię.

Zrobiłam pierniczki, pewnie nie zdążę udekorować, bo dziura budżetowa rośnie jak szalona. Nie kupiłam też karpia, na szczęście tylko ja go lubię w wigilię, ale to nic nie szkodzi, zawsze gdzieś mnie poczęstują. Zastanawiam się czego jeszcze nie kupię, pewnie też kolejnego węża do prysznica, który cieknie na wszystkie strony łazienki, ale to już nie jest takie ważne, ważne jest unikać tłumów, niektórzy mają gdzieś zalecenia.


Nie ma też co narzekać. Śnieg jest (na razie jeszcze), Netflix jest (dzięki czemu jeden garnek już przypaliłam), prezenty są, pierniki są, i trochę pyszności też będzie. Dzieci i wnuki też będą, wino musujące  i kawa jest, jakoś to przetrwamy 😁 Jesteście już gotowi do świąt?

Pozdrawiam cieplutko 🙂

Komentarze

  1. Lovely cat and tasty cookies :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Będąc na zakupach w miasteczku zauważyłam szalony tłum pędzący nie wiadomo za czym, a to tylko święta w weekend. Na szczęście u mnie na wsi otwarli sklep i mogę zrobić zakupy bez stresu. Dużych przypływów gotówki życzę Tobie i sobie na ten Nowy nadchodzący rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie są jak dzicz, czasem w ogóle nie myślą, co robią. Tobie również życzę dużej gotówki i wspaniałych prezentów :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze ani razu nie robiłam blogmas i w tym roku również odpuściłam. Dobrze wiem, że nie dałabym rady publikować regularnie, zawsze miałam z tym problem. Za to w tym roku jest u mnie wyjątkowo spokojnie, więc i o świątecznych rzeczach nie bardzo mam co pisać. Nie umyłam okien, nie robiłam generalnych porządków. Zupełny luz mam tym razem i zdecydowanie bardziej mi to odpowiada ;)Jedynie Śnieg za oknem wprawia w miły klimat :)
    Życzę Tobie w Nowym Roku wielu sukcesów, niespodziewanej gotówki ;) I dużo, dużo zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat najmniejszy problem do zmartwień, to święta a nie najazd sanepidu ;) Też nie robiłam generalnych porządków, odpuściłam sobie okna, bo ważniejsze dla mnie zdrowie niż cudza ocena. Luz jest jak najbardziej wskazany, a gotówka na pewno by się przydała. Dziękuję za życzenia, Tobie również życzę tego samego, i dużo radości do tego :* :)

      Usuń
  4. Powiem Ci, że chciałabym znów wypracować sobie swoją rutynę w blogowaniu, jak miało to miejsce jakieś 2 lata temu. Życie tak będzie do przodu, że czasem nie ma się kiedy po głowie podrapać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przygotowania do świąt u mnie tym roku są bardzo spokojne i już dobiegają końca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówią, że ważne jest aby zwolnić i przygotowania nie są najważniejsze. A jednak ciężko czasem z czegoś zrezygnować... życzę dużo zdrowia, załatania dziury budżetowej i przede wszystkim zdrowia i spokoju
    🙂🎄🎅🎁❄

    OdpowiedzUsuń
  7. I tak najlepsze jest to, że kupisz kotu posłanie za kilka stów a on i tak woli balkon ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :D Dlatego nie wydaję na to kasy :D

      Usuń
  8. Wesołych Świąt, uśmiechu, spokoju i spełnienia marzeń w nadchodzącym roku :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.