11 marca 2017

Radiance Fluid Provoke Dr Irena Eris. Związek chwilę czy na dłużej?


            Czasem ciężko mi się na coś zdecydować. A ponieważ poszukuję podkładu idealnego, który nie zabija swoją ceną i spełni moje oczekiwania, podchodziłam do niego w drogerii co najmniej kilkanaście razy. W końcu otrzymałam do przetestowania końcówkę podkładu od mojej ulubionej sąsiadki. Końcówka okazała się całkiem spora, nadal ją wykańczam i pewnie wyskrobię do reszty, bo nie mogę się od niego odczepić. Czasami mam na niego focha, ale intryguje mnie coraz bardziej. Jest to podkład rozświetlający Radiance Provoke Dr Ireny Eris i czuję w nim jakąś pokrewną duszę, czyli związek zapowiada się na dłużej. 

Który podkład jest najlepszy do suchej i dojrzałej skóry? Jak dla mojej, zawsze najlepiej sprawdza się rozświetlający, chociaż niektóre przyprawiają skórę mojej twarzy o błysk jak na choince. O podkładzie rozświetlającym Radiance Provoke naczytałam się różnych rzeczy. Jedni chwalą, inni nienawidzą, a mikre próbki niewiele pomogły w moim wyborze. Żeby się zdecydować na podkład, potrzebuję go testować co najmniej tydzień, ten już testuję ponad 3 tygodnie i coraz bardziej się w nim zakochuję. 


Opis producenta

Radiance Fluid doskonale wtapia się w skórę, idealnie wygładza cerę i wyrównuje jej koloryt subtelnie ją rozświetlając. Zawiera innowacyjną, opatentowaną technologią ILLU˙SPHERE™, która inteligentnie wychwytuje i rozprasza każdy rodzaj światła naturalnego lub sztucznego na powierzchni skóry, nadając efekt optycznego wygładzenia zmarszczek, świetlistości i promiennego blasku. Unikalny kompleks lipidowo-proteinowy doskonale pielęgnuje i długotrwale nawilża skórę. 


Trudno mi dopasować do mojej skóry podkład drogeryjny. Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby któryś z tych podkładów sprawdził się we wszystkich dziedzinach.Ten jednak podoba mi się coraz bardziej. Podkład dość ładnie kryje, chociaż nie kryje tak jakbym chciała większych przebarwień. Robi to na szczęście korektor. Poza tym pięknie wygładza skórę, ujednolica jej koloryt i sprawia, że moja skóra wygląda w nim na zdrową, wypoczętą. Co najważniejsze, podkład ten nie wysusza, nie wchodzi w załamania skóry, ani też nie roluje się na twarzy. 
Niestety, bez pudru twarz potrafi się błyszczeć tam, gdzie nie bardzo to lubię, ale tak bardzo często bywa z podkładami rozświetlającymi. Zapomniałabym! Oprócz swoich walorów podkład ten również kusi pięknym zapachem. Nie wiem, czy to dobre dla wrażliwców, ale mi odpukać! Nie przeszkadza.


Chociaż sąsiadka skarżyła się, że podkład u niej  ciemnieje na twarzy, to nie widzę w tym problemu. Mam wrażenie, że podkład się dopasowuje skóry twarzy, tak samo odcień 105.. Ciekawa jestem jak sprawdza się u Was :)

Podkład ten znajdziecie w niektórych drogeriach, także w sieci perfumerii Sephora, Douglas czy na Ceneo

Miłego weekendu! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA