Przygotuj skórę na wiosnę z Agenity Hydra-Ox i Agenity Retivine

 

                 Serum w pielęgnacji twarzy to nie jest fanaberia. Stosuje się ze względu na skoncentrowaną formułę aktywnych składników, które działają głębiej i skuteczniej niż typowy krem. Tradycyjnie, kremy mają za zadanie głównie nawilżać i chronić skórę, tworząc barierę ochronną, natomiast serum działa bardziej precyzyjnie, służąc do rozwiązywania pewnych problemów. Przez ostatni miesiąc, dzięki Wizaz.pl miałam okazję przetestować dwa sera. Wygładzające serum nawilżająco-prebiotyczne Agenity Hydra-Ox oraz Ultra Aktywne Serum Odmładzające Agenity Retivine Dr Irena Eris.

Post reklamowy.

Na początek wspomnę jeszcze, że Agenity to marka dermokosmetyków działających przeciwstarzeniowo, stworzona w oparciu o ponad 30-letnie doświadczenie w dziedzinie tego rodzaju pielęgnacji. Formuły zostały opracowane z myślą o pielęgnacji skóry już od pierwszych oznak starzenia, po zaawansowane potrzeby skóry dojrzałej. Są przebadane pod kątem bezpieczeństwa dla skóry bardzo wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Receptury tej serii kosmetyków jak również ich składniki aktywne zostały selektywnie dopasowane do zmieniających się wraz z wiekiem potrzeb skóry dojrzałej.

Warto  spojrzeć na opakowania tych produktów. Wyglądają bardzo luksusowo, a sposób aplikacji, to żadna pipeta, ale porządnie działająca pompka, która pozwala wydobyć mniej czy więcej produktu. Przez przezroczyste ścianki buteleczki można podziwiać kolor i te urocze drobinki, ale także ocenić, ile jeszcze tego serum zostało. 


Bardzo ciekawa jest również konsystencja. Nie widzę innej różnicy poza kolorem. Obie są lekkie, żelowe, widać w nich drobne kuleczki przypominające perełki. Nie wyczuwa się ich jednak podczas aplikacji. Wyczuwalny jest za to, choć krótko, bardzo subtelny zapach kosmetyku. Nie potrafię go do niczego przyrównać, zapach jest bardzo neutralny. Zanim opiszę swoje odczucia, poznajmy obietnice producenta.

Wygładzające serum nawilżająco-prebiotyczne Agenity Hydra-Ox

Serum Hydra-Ox to produkt, który łączy nowoczesną biotechnologię z siłą składników pochodzenia naturalnego. Dzięki lekkiej konsystencji produkt błyskawicznie przenika do naskórka, dostarczając składników odżywczych tam, gdzie są najbardziej potrzebne.



Co zapewnia?

  • Wielopoziomowe nawodnienie: Zastosowanie różnych form kwasu hialuronowego, serum nawilża skórę na wielu poziomach.
  • Ochrona bariery hydrolipidowej: Obecność prebiotyków wspomaga naturalną mikrobiotę skóry, co zwiększa  jej odporność na czynniki zewnętrzne.
  • Wygładzenie skóry: Regularne stosowanie redukuje szorstkość oraz drobne linie powstałe w wyniku odwodnienia.
  • Działanie antyoksydacyjne: Składniki aktywne neutralizują wolne rodniki, co skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry.
  • Wsparcie dla cery wrażliwej: Delikatna formuła koi podrażnienia, jest łagodna nawet dla bardzo wymagającej, nadwrażliwej cery.

Składniki aktywne

Cztery formy kwasu hialuronowego: Wiążą wodę w naskórku, dzięki czemu mamy efekt natychmiastowego wypełnienia, poprawę jędrności, skóra staje się coraz bardziej elastyczna.
Sfery kwasu hialuronowego: Działają precyzyjnie na załamania skóry, wypychają zmarszczki od wewnątrz, nadając tym samym twarzy wypoczęty wygląd.
Trehaloza: jest to cukier naturalnie występujący w organizmach żyjących w ekstremalnych warunkach; zatrzymuje wodę w komórkach, także zapobiega jej  odparowywaniu (TEWL).
Inulina i Alpha-Glucan Oligosaccharide: jest to kompleks prebiotyczny, który dba o równowagę ekosystemu skóry, wzmacniając jej funkcje obronne.
Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej (Centella Asiatica): Stymuluje syntezę kolagenu, łagodzi stany zapalne oraz wzmacnia naczynia krwionośne, poprawiając ogólną kondycję skóry.


Skład INCI

Aqua (Water), Propanediol, Trehalose, Pentylene Glycol, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Inulin, Centella Asiatica Extract, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Sodium Acetylated Hyaluronate, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Hydroxyacetophenone, Polysorbate 20, Carbomer, Decyl Glucoside, Sodium Hydroxide, 1, 2-Hexanediol, Agar, Calcium Alginate, Gellan Gum, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Tetramethyl Acetyloctahydronaphthalenes, CI 77891 (Titanium Dioxide), Mica, CI 77007 (Ultramarines).

Sposób użycia:
  1. Dokładnie umyj skórę twarzy, szyi i dekoltu, następnie stonizuj skórę.
  2. Nanieś niewielką ilość serum na dłonie lub bezpośrednio na skórę.
  3. Delikatnie rozprowadź produkt, wykonując lekki masaż opuszkami palców w kierunku od dołu do góry.
  4. Stosuj systematycznie rano i wieczorem przed nałożeniem kremu pielęgnacyjnego.
 

Agenity Hydra-Ox według mnie idealnie sprawdza się zarówno na dzień pod makijaż, ale również podczas wieczornej pielęgnacji. Już od pierwszej aplikacji skóra odczuwa niesamowity komfort, ukojenie, także głębokie nawilżenie. Systematycznie stosowane to serum sprawia, że efekty są bardzo szybko widocznie. Skóra jest delikatnie wygładzona, rozświetlona, wygląda na wypoczętą. Można powiedzieć, że tym działaniem serum odmładzająco, ale nie łudźcie się, jeśli myślicie, że wystarczy od czasu do czasu. Skóra jest wygładzona wtedy, gdy jest dobrze nawilżona, to zasługa tej wody w komórkach i sposobu jej zatrzymania tam.


Drugie serum to Ultra-aktywne serum odmładzające Agenity Retivine stworzone dla intensywnej odnowy struktury skóry. Dzięki zawartości retinalu, działa ono bezpośrednio na przyczyny starzenia się cery, dzięki wspieraniu jej naturalnych procesów naprawczych. Serum to w oparciu o bezpieczeństwo stosowania, oferuje widoczne wygładzenie skóry, poprawę jej  gęstości bez nadmiernego obciążania.



Co obiecuje? 

  • Intensywna przebudowa struktury skóry: Stymuluje produkcję kluczowych białek podporowych, co wpływa się na jędrność skóry.
  • Niwelowanie niedoskonałości: Skutecznie wyrównuje powierzchnię skóry, zmniejszając widoczność porów oraz drobnych linii.
  • Wyrównanie kolorytu skóry: Rozjaśnia przebarwienia, przywracając twarzy zdrowy blask
  • Głębokie nawilżenie: Roślinne składniki wiążące wodę zapobiegają przesuszeniom, często towarzyszącym kuracjom z witaminą A.
  • Wsparcie barierowe: Wzmacnia naturalną odporność skóry na czynniki zewnętrzne

Składniki aktywne:
  • Retinal: Jako najbardziej aktywna forma witaminy A dostępna w pielęgnacji domowej, przyspiesza cykl odnowy komórkowej, spłyca zmarszczki, oraz skutecznie walczy z wiotkością skóry.
  • Acetyl Hexapeptide-51 Amide: Peptyd, który chroni integralność genetyczną komórek, minimalizuje skutki uszkodzeń DNA, co wpływa na zagęszczenie struktury naskórka.
  • Kolagen roślinny (Acacia Senegal Gum): Tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę napinającą, która zatrzymuje wilgoć w skórze, poprawia elastyczność.
  • Trehaloza i Propanediol: Nawilżają, poprawiają komfort aplikacji, chronią przed podrażnieniami, zapewniając miękkość i gładkość skóry.

Skład INCI:

Aqua (Water), Propanediol, Trehalose, Polyglyceryl-4 Pelargonate, Pentylene Glycol, Butylene Glycol, Retinal, Acetyl Hexapeptide-51 Amide, Hydroxyacetophenone, Carbomer, Decyl Glucoside, Sodium Hydroxide, 1, 2-Hexanediol, Agar, Calcium Alginate, Gellan Gum, Glycerin, Acacia Senegal Gum, Parfum (Fragrance), Tetramethyl Acetyloctahydronaphthalenes, CI 77891 (Titanium Dioxide), Mica, CI 77491 (Iron Oxides)

Sposób użycia:
  1. Dokładnie oczyść skórę twarzy, szyi oraz dekoltu i osusz ją delikatnie ręcznikiem.
  2. Nanieś niewielką ilość serum na opuszki palców.
  3. Równomiernie rozprowadź serum, wykonując delikatne ruchy masujące ku górze.
  4. Poczekaj do całkowitego wchłonięcia przed nałożeniem kolejnych kroków pielęgnacyjnych.
  5. Ze względu na zawartość retinalu, w trakcie kuracji należy pamiętać o stosowaniu ochrony przeciwsłonecznej w ciągu dnia.

Serum Agenity Retivine mimo zawartości retinalu jest bardzo łagodne dla mojej skóry. Nie odczułam ani razu podczas jego stosowania jakiegoś dyskomfortu. Nawilża, chociaż to pierwsze lepiej działa w tym kierunku, serum stosuję podczas wieczornej pielęgnacji, dzięki czemu rano moja skóra wygląda na wypoczętą. Po miesiącu, nie zauważyłam jakichś rewolucyjnych zmian, ale moje przebarwienia stały się mniej zauważalne. Nie widzę rano odgnieceń na twarzy. Widzę tu mniejszy ubytek niż na serum nawilżającym, być może tamto bardziej hojnie aplikuję, ale też czasami używałam na noc. Zazwyczaj stosuję serum nawilżające tylko na dzień, zostawiając wieczór na stosowanie serum Retivine. Oba sera są moimi ulubionymi. Które serum bardziej do Was przemawia? 

Pozdrowienia! ☀️

Moja jesienna pielęgnacja twarzy


            Dawno tu nie pokazywałam, czym pielęgnuję swoją twarz, a już jakiś czas temu znalazło się kilka nowości. Przez kiepskie samopoczucie nie publikowałam nowych postów, ale nigdy nie zapomniałam o pielęgnacji, która pomaga przetrwać skórze nawet ten najtrudniejszy sezon.

Jak widać, najczęściej używam dermokosmetyków, dzięki którym nie mam problemów  ze swoją wrażliwą skórą, można powiedzieć, że utrzymuję ją w równowadze. Bardzo ważne jest łagodne oczyszczanie twarzy rano i wieczorem. Nie mam dużo tych kosmetyków do oczyszczania, ale te, które mam obecnie dają radę.



Właśnie zdenkowałam resztki olejku Biodermy, ale pianka oczyszczająca Very Rose Nuxe zmywa wszystko, chociaż obawiałam się, że będzie za słaba. Dla pewności do zmycia resztek używam płatków kosmetycznych, które upewniają mnie, kiedy nie ma na nich śladu makijażu. Drugim ważnym elementem oczyszczania skóry jest jej tonizoeanie, bez czego da się niby obyć, ale różnica jest ogromna. Po kilku dniach bez mojego toniku wróciłam do ulubionego toniku Very Rose Nuxe i obiecałam sobie, że już zadbam o jego zapas. Po użyciu toniku skóra czuje się całkiem inaczej. Jest nie tylko przyjemnie odświeżona, ale też miękka i delikatna, kiedy ją dotykam.

Po oczyszczeniu twarzy trzeba jeszcze zadbać o jej nawilżenie, odżywienie, a także regenerację. Brakowało  mi serum, ale miałam to szczęście, że moja znajoma obdarowała mnie dość sporą miniaturką Serum Power Infusing Ultimune Shiseido Shiseido. Serum to dzięki zastosowaniu technologii  ImuGenerationRED™ opartej na 30 letnich badaniach zawiera połączenie fermentowanego ekstraktu z kamelii, ekstraktu z grzyba Reishi, irysa, kamelii, hibiskusa, beta-glukanu, witaminy E i hydroksyproliny. Dzięki temu wzmacnia barierę skóry, chroni przed stresem oksydacyjnym, wzmacnia odporność skóry, jej elastyczność oraz wspiera regenerację.


Nie lubię się rozdrabniać na kupowanie osobnych kremów na dzień i na noc, a ponieważ nie oszczędzam na pielęgnacji twarzy, to mimo wszystko nie lubię generować sobie zbędnych kosztów, dlatego wybieram inne rozwiązania.

Krem na dzień i na noc Merveillance Lift The Exceptional Nuxe dzięki unikalnej  formule zawierającej olej z mikroalg w połączeniu z niacynamidem oraz naturalnymi antyoksydantami chroninawilża, odżywia, poprawia jędrność, gęstość oraz blask skóry. Jego aksamitna konsystencja otula jak druga skóra, pozostawiając ją gładką, miękką, pełną energii. Ma wyjątkowo przyjemną konsystencję. Mimo bogatej formuły nie jest ciężki, idealnie współpracuje z makijażem. 

W mojej pielęgnacji nie może zabraknąć kremu pod oczy. Niektórzy wolą użyć ten sam krem, co do twarzy, ale u mnie to się nie sprawdza. Tak cienka skóra pod oczami potrafi różnie reagować, dlatego wolę nie ryzykować. Krem pod oczy Merveillance Lift Nuxe  tak samo  zawiera olej z mikroalg, dzięki czemu wygładza, redukuje zmarszczki, a także oznaki zmęczenia. Mam jeszcze bardzo wydajne próbki serum pod oczy Le Regard 2.0, ale pisanie na temat jakichkolwiek próbek jakoś mnie nie motywuje.



Na zakończenie przypomnę jeszcze peeling enzymatyczny i krem ochronny Age-Shield SPF 50 Agenity Dr Irena Eris, które mam jeszcze od wakacji. Peeling enzymatyczny stosuję 2 lub 3, czasami tylko raz w tygodniu. Nakładam na twarz na około 15 minut, następnie zmywam letnią wodą. Peeling jest łagodny dla mojej skóry, jednocześnie skuteczny. 
Krem ochronny kończę dopiero teraz, bo wcześniej miałam otwarty krem ochronny The Ritual Rituals i musiałam go dokończyć. Oba te produkty już mają swoje miejsce na moim blogu, wystarczy kliknąć.

To na razie wszystko, co dotyczy mojej pielęgnacji twarzy. Wszystkie te kosmetyki przynoszą mi oczekiwane efekty, są też stosowane z przyjemnością. Co Was najbardziej zainteresowało?

Pozdrowienia! ☀️

Dr Irena Eris Agenity - Nowoczesna pielęgnacja dla skóry dojrzałej


                 Pielęgnacja twarzy to nie tylko codzienny rytuał, ale również inwestycja w zdrowy, promienny wygląd skóry. Nowa seria kosmetyków Dr Irena Eris Agenity, która trafiła do mnie dzięki testowaniu z Wizaż została stworzona z myślą o potrzebach skóry dojrzałej, wymagającej intensywnej regeneracji i ochrony przed upływem czasu. Jak sprawdziła się na mojej dojrzałej  już i wrażliwej skórze?

Odbudowujący dermokrem na noc Clinic Way 3 Dr Irena Eris

 

            Wiek dojrzały zobowiązuje do bardziej intensywnej pielęgnacji skóry. Potrzebuje ona bardziej dogłębnego nawilżenia, wygładzenia, silniejszej regeneracji, co może zapewnić odpowiedni dla skóry krem na noc. W pudełku Pure Beauty Symfonia barw znalazłam Odbudowujący dermokrem na noc Clinic Way 3⁰ Dr Irena Eris. Czy krem spełnia swoje zadanie?

Ulubieńcy maja

 

            Jak w każdym miesiącu, także maj miał swoich szczególnych ulubieńców. Nie mogę zaprzeczyć, że było ich dużo więcej, bo tak naprawdę wszystko co używam, jest lubiane, ale ze względu na oszczędność oczu, wybrałam tych najbardziej ulubionych. 

Resort SPA Fiji Balsam odżywczy Dr Irena Eris


            Nie ma nic bardziej przyjemnego w pielęgnacji skóry czy włosów niż urzekająco pachnące kosmetyki, które  dodatkowo spełniają swoje zadanie. Odżywczy balsam nektar do ciała Fiji Dr Irena Eris Resort SPA już kiedyś mi towarzyszył, ku swojej radości ujrzałam go ponownie w poprzednim pudełku Pure Beauty

Podkład matujący na suchej skórze Provoke Matt Fluid dr Irena Eris


                 Kosmetyków matujących raczej nie używam, nie kupuję też takich, podkład matujący Matt Fluid Provoke dr Irena Eris otrzymałam od mojej sąsiadki jako nietrafiony z kolorem. Stosuję go już dość długo, jak się sprawdza na mojej skórze?

Urban Glow Dr Irena Eris, czy spełnia moje oczekiwania?

Dr Irena Eris podkład rozświetlający Urban Glow

     Po trochę przymusowym, ale też dobrowolnym (w końcu nie musiałam wydawać swojej kasy) zużyciu kilku z rzędu podkładów Dr Ireny Eris Provoke, trafiło mi się coś innego. Kilka dni temu zostałam zapytana, czy nie chciałabym tym razem podkładu rozświetlającego Urban Glow Dr Ireny Eris. Oczywiście że chciałabym, dlatego bez żadnych oporów przyjęłam ten drogocenny podkład wraz z lampką dobrego wina, żeby  mi się go dobrze używało. Czy jestem zadowolona?

Fortessimo Maxima SPF 10 Dr Irena Eris, krem idealny na dłonie

Krem na dzień Fortessimo Maxima Dr Irena Eris

            Markę Dr Irena Eris bardzo lubię, bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne tej marki, ale ostatnio zaczynam mieć wątpliwości, że kremy wraz ze wzrostem ceny mają coraz gorszą jakość. Krem do twarzy Fortessimo Maxima, a właściwie jego część otrzymałam od sąsiadki, ponieważ się u niej nie sprawdził. U mnie niestety też nie, ale zacznijmy od początku. 

Ulubieńcy jesieni - Pielęgnacja twarzy

Pielęgnacja twarzy - jesień

           Chociaż dopiero mamy końcówkę listopada, chociaż trochę liści zostało jeszcze na drzewach, dla mnie to oznacza koniec jesieni. Najwięcej liści jest jednak pod drzewami niż na drzewach, tym bardziej uważam to za koniec jesieni. Przyszedł więc czas na ulubieńców...

Krem pod oczy Clinic Way 1 i 2 Dr Irena Eris

 Krem pod oczy Clinic Way

          Nie było mnie tu kilka dni, ale w końcu trzeba dać oczom też odpocząć. Dziś już jestem tym razem z kremem pod oczy Clinic Way 1°+2° Dr Irena Eris. Kosmetyki Ireny Eris bardzo lubię, czasem mi spadają po prostu z nieba, czyli od mojej ulubionej sąsiadki. Nie jest to krem mający robić jakieś cuda, w co nigdy wierzę, ale za to wierzę w cudowną moc nawilżenia, bo od tego zależy dobra pielęgnacja. Nie wszyscy lubią wydawać na kremy pod oczy, zwłaszcza kiedy krem do twarzy im krzywdy nie robi, ale naprawdę czasami warto. Nie każdy krem poradzi sobie z oznakami zmęczenia skóry pod oczami, nie każdy załagodzi, to co załagodzić powinien. 

Krem na dzień dla skóry dojrzałej Dr Irena Eris


         Wybierając krem do pielęgnacji twarzy, dawno przestałam zwracać uwagę, czy jest on skierowany do mojego wieku. Wybierając krem do swojej twarzy, bardziej zwracam uwagę na składniki aktywne jakie są w posiadaniu jego zawartości. Telomeric Ultra na dzień Dr Irena Eris jest skierowany dla pań bardziej dojrzałych, ale to też nie zawsze się sprawdza, bo właśnie dostałam go w spadku jako krem niesprawdzony. Czy sprawdza się on na mojej skórze?

Relaksujący peeling cukrowy Resort SPA Dr Irena Eris


           Jak widzicie, bardzo lubię używać peelingi. Relaksujący peeling cukrowy Resort Spa Dr Ireny Eris jest u mnie od kilku tygodni, zostały już tylko resztki. Czy peeling spełnił moje oczekiwania?

Ulubieńcy kwietnia - Pielęgnacja twarzy


         Powraca ulubiona wiosenna aura, kiedy zachmurzone niebo ustępuje słoneczku, chociaż i ono w maju jest piękne. Przyszła też najwyższa pora napisać o ulubieńcach kwietnia, których przybyło naprawdę sporo i trzeba było wybrać tych najbardziej ulubionych, dlatego też pozwoliłam sobie podzielić swoich ulubieńców na kategorie, zaczynając od pielęgnacji twarzy. Zapraszam...

Wakacyjny makijaż w skrócie


        Nie to, żebym miała jakieś wakacje, ale tego lata trochę się dzieje. Dlatego też ostatnio trochę poluzowałam w pisaniu postów, ale liczę że nie na długo. Nie potrafię zrobić sobie porządnego urlopu, ale też nie potrafię odmówić sobie tej przyjemności. Przyjemnością jest też lekki makijaż, który towarzyszy mi każdego dnia. Będzie krótko i obrazkowo ;)

Fluid matujący ProVoke jak się sprawdził na mojej suchej skórze


          Nigdy nie kupuję podkładów matujących. Zawsze trafiają do mnie przypadkowo. Jeśli już taki trafi, to choćby z ciekawości go przetestuję, żeby się utwierdzić w przekonaniu że nie jest dla mojej suchej skóry.  Nie, żeby miał wady, ale po prostu moja cera oczekuje czegoś innego. Chociaż Fluid matujący ProVoke Dr Ireny Eris ma też swoje dobre strony...

Pomadka nabłyszczająca Bright Lipstick 502 ProVoke Dr Irena Eris


        Zima nie jest łaskawa dla naszej skóry, a tym bardziej dla naszych ust. Wystawione na różne warunki pogodowe usta potrzebują dodatkowej troski i ochrony. O tej porze roku nie warto zapominać o nałożeniu na usta dobrego balsamu czy pomadki ochronnej. Żeby poprawiając gdziekolwiek makijaż nie bawić się w szukanie dodatkowego balsamu, lubię mieć wszystko w jednym, czyli kremową pomadkę, która nie tylko nie będzie wysuszała moich ust, ale dodatkowo będzie spełniała właściwości pielęgnujące. Przypadkowo trafiłam na pomadkę nabłyszczającą Bright Lipstick 502 Dr Ireny Eris ProVoke. Nie jest to może pomadka ochronna, ale idealnie wpasowała się w ten zimowy klimat...

Krótko i leniwie o makijażowych ulubieńcach sierpnia.


           Kiedy za oknem coraz chłodniej, a w domu nie chce się wyłazić spod koca, to znaczy że zbliża się jesień. Chociaż nawet nie zdążyłam odczuć tych wakacji, to jednak widać różnicę choćby po ilości ubrań oraz ilości nakładanych kosmetyków. Nie było tego zbyt wiele na jedno wyjście. 

Pomijając codzienną zabawę z brwiami, co u mnie trwało najdłużej (ach te ciągłe poprawki!), mój makijaż mimo bardziej lub mniej sporej ilości kosmetyków był mniej lub bardziej widoczny.

Ulubiona, sierpniowa piątka


         Jak co miesiąc, w sierpniu też są ulubieńcy. Właściwie to prawie nic się nie zmieniło, oprócz tego, że co nieco się pokończyło i doszło coś nowego. Żeby nie zanudzać, celowo wybrałam tylko pięć kosmetyków bez których obyć się nie potrafię. 

Podkład ProVoke Dr Irena Eris czy liftinguje?

Liftingujący podkład dr Irena Eris

       Tropikalne upały, a ja tu o podkładzie. Ale czymś malować się trzeba. W czasie upałów też chcemy ładnie wyglądać, mieć wyrównany koloryt cery. Pewnie powiecie, że lepszy byłby krem BB, ale tym razem trafiłam na Podkład liftingujący ProVoke Dr Ireny Eris.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.