Śpieszmy się kochać nie tylko ludzi


     Miałam dziś nic nie pisać. Jednak po kilku dniach nieobecności na blogu, niepisania, jestem jeszcze bardziej zawieszona niż zwykle. Niestety milczenie ani odrobinę  nie pomaga...


Mój Kot Maciek umiera. Kto mnie obserwuje na Instagramie, Fb już wie. Maciek ma 14 i pół roku. Dziś, przy otwartym brzuchu znaleziono duży guz. Nowotwór. Ponieważ kotek młody nie jest, pani weterynarz uznała, że nie ma sensu go dodatkowo męczyć. Przyszedł ten czas, kiedy powinnam się zmierzyć z pożegnaniem ukochanego kotka. Kotka, który zawsze mnie witał, odprowadzał do drzwi, czasem nawet do ulicy. Kotka, wielbionego przez sąsiadów. Najgrzeczniejszego kota na świecie. Nie chcę o tym myśleć, nie potrafię. Póki co, dostaje zastrzyki z antybiotykiem, ma martwicę tkanek.


Powiedzmy, że nie jestem dziś więcej w stanie pisać o jego chorobie. Serce mi pęka, świat się rozsypał na kawałki. Będę próbowała coś jeszcze skrobnąć, skomentować. Spróbuję przełamać swoją bezsilność. 

Pozdrawiam wszystkich!   

Komentarze

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.