7 stycznia 2019

Co przyniósł mi grudzień 2018 Czy mam jakieś postanowienia?


   Minął ostatni miesiąc poprzedniego roku. Nie należał on do najlepszych, ale nie był też najgorszy, chociaż zapalenie oskrzeli, mimo wszelkich zabiegów ciągnie się już drugi  miesiąc. Nie obyło się bez antybiotyku. Na szczęście do wiosny zostało już tylko jakieś 73 dni Co działo się w grudniu?


Cały miemal grudzień z wyjątkiem weekendów spędziłam we Wrocławiu u córki. Ona systematycznie spędzała czas po pracy na jazdach, a ja z chorą wnuczką. Pewnie to od nich się zaraziłam, bo obie były chore, ale to moja odporność jest najsłabsza. 

Na szczęście moja pomoc okazała się owocna, a prawo jazdy Ani pomyślnie i bez żadnego błędu zdane. Teraz będzie już tylko łatwiej. 

Jeśli nie zabierzesz w porę dziecku kalendarza, to po chwili nic nie zostaje. Widocznie byłam czymś zajęta, ale najważniejsze to szczęście na buzi. Otrzymałam też kartkę świąteczną od insyagramowej koleżanki, za którą jeszcze raz serdecznie dziękuję ♡♡♡ 

Dostałam też od przyjaciółki fotkę kolegiackiej szopki. Jeśli jestem w Głogowie, uwielbiam tam chodzić na pasterkę.

Nie zabrakło prawdziwej choinki, ubieranej również przez Nikolę.


Nie brakowało słodyczy, upominkowych czekolad czekoladek kupionych, oraz od pezyjaciół, nie zabrakło własnoręcznie robionych przez Anię pierniczków.


Grudzień był obfity pod względem kosmetyków. Było dużo upominków, także od marki Pixi Beauty. Odwiedziłam Helfy, poznałam wspaniałe kosmetyki.


U Ani dom ozdabiała choinka, w moim domu zakwitł storczyk. Kotełki tęskniły, ja za nimi też. Kto nie miał kota, ten nie wie jak potrafią witać swoją opiekunkę. Pilnowały torby, pilnują i mnie. Święta, choć skromne były bardzo smaczne, minęły spokojnie w przyjemnej rodzinnej atmosferze. Nie zabrakło radości i wspaniałych upominków. 

Czy mam jakieś noworoczne postanowienia? Zawsze jakieś mam, które wprowadzam w życie natychmiast, nie czekając do nowego roku czy innego terminu. 

Ostatnio ustalam swoje priorytety, gdzie na pierwszym miejscu stawiam swoje zdrowie, także swojej skóry. Omijam szerokim łukiem to, co nieszczególnie mi odpowiada. 

Życie w zgodzie z naturą, owszem, o ile nie burzy to moich potrzeb. 

Nie wszystko musi być tak samo jak u innych, ważne że mi coś służy, nie muszę przyklaskiwać innym.

Pozbywam się stereotypów i konwenansòw. Spełniam swoje marzenia, nie czyjeś oczekiwania. 

Kiedyś mawiano, że należy trzymać się jednej pracy. Niestety, słuchanie tego jest ogromnym błędem, który  rzutuje na resztę życia. Zmiany i elastyczność w życiu jak i w pracy są najlepszym wyjściem. Po co być więźniem wcześniejszych wyborów? Jakiś wyrok? Z przyjemnością udało mi się przeterminować prawo do wykonywania zawodu. Inaczej nadal bym się dusiła w tym, co nie dla mnie. 

To tylko niektóre postanowienia wdrożone w życie, plany jak zawsze zachowuję dla siebie. Kto chce zobaczyć więcej, zapraszam na swój profil na Instagramie - KLIK

Jak minął Wam grudzień?

39 komentarzy:

  1. Kolorowo, kosmetyczne i mało czytania było. Tak w skrócie, mój grudzień wyglądał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, ze skusisz się na Rosadię ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały ten Twój grudzień :)
    U mnie minął tak szybko, że prawie go nie zapamiętałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje dla Ani
    miło ogląda się Twoje zdjęcia:)
    najlepszego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tobie również wszystkiego co najlepsze :)

      Usuń
  5. FERRERO ROCHER moje ulubione :) u mnie niestety końcówka roku była bardzo aktywa ale zdrowa ale za to nowy rok zaczął się z zapaleniem gardła i okropnym katarem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam :) zapalenie gardła też mnie bardzo lubi ;)

      Usuń
  6. Bardzo fajne podsumowanie ostatniego miesiąca roku ;) Mój grudzień był magiczny, piękny, pełen miłości ;) a co do jednej pracy to ... nie zgadzam się! NIe w dzisiejszych czasach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, czyli taki wymarzony :) Zawsze mówiłam, że na jednej pracy czy nawet zawodzie świat się nie kończy :)

      Usuń
  7. Świetne podsumowanie :) Ja sobie co roku postanawiam nic nie postanawiać i rewelacyjnie mi to wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najlepsze wyjście. Póżniej i tak się o tym zapomina 😁

      Usuń
  8. Brawo dla Ani, ja rowniez zdalam prawko za pierwszym razem i to w PL :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorotko ! Pod koniec wpisu ujęłaś to co dla mnie najważniejsze: by nie trzymać się stereotypów. Właśnie wczoraj rozmawiałam o tym z koleżanką i wspólnie zastanawiałyśmy się : dla kogo tak naprawdę tak długo pracujemy w jednym zakładzie, męcząc się - bo na pewno nie dla siebie !
    Jak ja się cieszę, że Ciebie poznałam :)))
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo! Jeśli Wam tam dobrze, jesteście szanowane, dobrze opłacane, to warto. Jeśli źle czujecie się w tej firmie, trzeba wiać. Szkoda życia na byle co... Wzajemnie!!! :)

      Usuń
  10. Ja w tym roku pilnowąłam aby zjadałam mała jedną czekoladke dziennie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pilnowałam, do połowy opakowania. Raz się tylko zagapiłam 😂😂😂 Biczować się z tego powodu nie będę 😁😁😁😜

      Usuń
  11. mam nadzieję, że bardzo szybko pokonasz choróbsko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała. Zostało mi tylko na dwa dni antybiotyku. Dzięki :*

      Usuń
  12. Ja postanowienia odpuszczam - raczej stawiam sobie cele, realizuję plany...:) Staram się je robić na biżąco, te długoterminowe jakoś mnie odstraszają...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha ha ha i u mnie zakwita storczyk - taki , który już wywalić miałam bo jakoś nie chce pokazać swojej urody.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety grudzień też nie był zbyt pomyślny ze względu na choroby. Katar i kaszel ciągną się w nieskończoność . Ach czekam też do tej wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też staram się wprowadzać zmiany od zaraz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Życzę dużo zdrówka i wszystkiego co dobre na Nowy Rok ♥
    Świetnie, ze córka zdała prawko. Niby to nic takiego, ale potrafi pomóc w życiu codziennym :) A kalendarz? No dzieci takie są. Jak smakuje to jedzą :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne podsumowanie. Mnie grudzień minął bardzo fajnie, choć mega pracowicie. Ciągle nie było na coś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę powodzenia w spełnianiu postanowień noworocznych :D Gratulacje dla córki za prawo jazdy :D Miło, że dostałaś tyle upominków a najbardziej cieszą te prosto z serca

    OdpowiedzUsuń
  19. Choć nie przepadam za zimą w mieście to grudzień lubię 👍. Mam Imieniny, potem święta, nie przesadzam ale zawsze ulegam temu cudownemu nastrojowi. Zdrowie najważniejsze 👍 więc dbaj o siebie. Nie mam postanowień, będzie co będzie, może uda się coś zrealizować bez spiny. Pozdrawiam cieplutko 💞 Dorotko, gratulacje dla córki.

    OdpowiedzUsuń
  20. mój grudzień był bardzo niespokojny i smutny, wiele wylanyh łez rozłąki, wiele przemyśleń czy oby napewno dobrze robimy, często braku sił i braku wsparcia, wiele postanowień, które zaczęłam wprowadzac w życie i zmiana swojego myślenia bo moje życie też jest wazne nie tylko liczą sie inni, nie mogę ciagle patrzeć na nich, muszę też myśleć o sobie swoim i męża szczęściu oraz o naszym najmłodszym synku :) Może nieco chaotycznie i mało zrozumiale napisałam, ale myślę, że między wierszami wyczytasz o co mi chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o ta zmiany w życiu są potrzebne, i szczerze nie rozumie osób które przez całe życie pracują w jednym miejscu

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA