25 stycznia 2019

On nie pyta, on posprząta


        Mam jeszcze jedno odwieczne życzenie. Codzienne sprzątanie mojego mieszkania z kociej sierści, kurzu, okruszków zabiera niepotrzebnie czas, którego i tak mam niewiele, który można przeznaczyć na coś znacznie przyjemniejszego i pożytecznego. Odkurzanie  może i jest pewną formą rozrywki, fitnesu i wyładowania emocji, ale też niekoniecznie przyjemną.  Odkurzanie to syzyfowa i mało wdzięczna praca, bo przecież ten cyrk nie zniknie raz na zawsze, ino trza odkurzać codziennie! Jeśli chodzi o mnie, to jestem za ułatwianiem sobie życia. Mam alergię nie tylko na kurz, ale i na odkurzanie.


Niestety, koteczki potrafią roznieść żwirek, czy wytrzepać sierść na środku pokoju. Ale bez kotów nie wyobrażam sobie domu. Od dziecka kocham koty i tej miłości się nie wyzbędę, ale spacer po domu z odkurzaczem to dla mnie przyziemna robota. Moje wiekowe oczy też nie wszystko same dostrzegą.


Ale na szczęście jest na to sposób. Na stronie irobot.pl znalazłam wybawienie, po prostu coś doskonałego dla takich leserów jak ja. Znalazłam doskonałego partnera dla siebie i jednocześnie przyjaciela domu. Firma iRobot ma dla nas całą rodzinę robotów odkurzających Roomba®.

Taki robot jest jak balsam na zmęczone ciało i duszę. Nie pyta, nie marudzi, ale używając tej swojej sprzątającej mocy ze swoimi inteligentnymi czujnikami, płynnie porusza się po całym domu,  nie przepuszczając żadnego okruszka wejdzie w każdy zakamarek, po to, by nam dokładnie odkurzać podłogi, a nam podarować więcej czasu na inne ważne sprawy. Kiedy on sobie tak tanecznym ruchem sprząta nasze pokoje, w tym czasie można poczytać książkę, wypić jeszcze gorącą kawę a nawet spokojnie robić wpis na blogu. Można też pewnie poplotkować z przyjaciółką bez stresu, że wyłapie nasze słodkie tajemnice.


Robot odkurzający Roomba® zmiecie i wessa wszystkie okruszki, kurz, kocie kłaczki, podejmując ponad 60 decyzji na sekundę, poruszając się pod meblami i wokół przeszkód, aby dokładnie posprzątać nasze podłogi.


Marka iRobot oferuje nam też roboty mopujące. Taki też nam się przyda, od przybytku głowa nie boli. Tacy partnerzy o siebie zazdrośni nie będą. Powiedzcie, czy to nie jest piękne?

Miłego piąteczku :)

23 komentarze:

  1. Zastanawiam się nad zakupem takiego robota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny sprzęt, aczkolwiek ciekawa jestem, jak to wygląda w praktyce, bo może nie wszędzie się sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja, chciałabym taki sprzęt chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie przydałby mi się taki pomocnik. Miałby co robić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chciałabym taki sprzęt. Jest tylko dość drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam swoja Rumbe i zycia sobie bez niej nie wyobrazam hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super sprawa, na pewno ułatwi życie niejednej osobie. :)
    https://fashionforazmariaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny sprzęcior w domu. Nie linkujemy kochana, i tak znajdę :))

      Usuń
  8. Fajna sprawa, ale na razie mogę sobie pomarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś kupię 😀 ale puki co dzieci by zaraz zepsuły. Lubię takie ułatwiające życie technologie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam robojeta, fakt sprzata, choc bi sie geometrycznego dywanu i mega hałasuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA