8 stycznia 2019

Aromatyczne i zmysłowe SPA Rituals of Ayuverda


           Jak mija Wam styczeń? Nie ma chyba nic przyjemniejszego, niż po długim męczącym dniu zaszyć się w łazience, odprężyć ciało oraz umysł w aromatycznej kąpieli, po czym otulić je puszystym ręcznikiem...

Takiej przyjemności dostarczy na pewno zestaw  kosmetyków do ciała Rituals of Ayuverda, w skład którego wchodzi pianka pod prysznic, krem i peeling do ciała.  Dzięki aromatycznym produktom na bazie indyjskiej róży i olejku ze słodkiego migdała harmonia wewnętrzna jest już tylko na wyciągnięcie ręki.


Pianka pod prysznic na bazie róży indyjskiej i olejku ze słodkiego migdała przypomina opakowaniem, ale i konsystencją piankę do golenia. Wystarczy zdjąć plastikową nasadkę i delikatnie nacisnąć, żeby otrzymać sporą ilość żelu. Trzeba to robić naprawdę z wyczuciem, ponieważ w połączeniu z wodą pianki wychodzi naprawdę sporo. Taka ilość nadaje się do kąpieli w wannie. Dzięki temu miniaturkę o pojemności 50 ml zużyłam przed upływem dwóch tygodni.


Zanim zdążyłam pokazać, zużyłam do ostatniej kropli. Pianka, którą otrzymywałam była aksamitna w dotyku. Wystarczyło niewiele, żeby umyć całe ciało i otulić nieziemskim zmysłowym zapachem. Skóra nie była wysuszona po kąpieli, a kto nie ma jej bardzo wymagającej, może darować sobie balsam dzięki zawartości dwóch ayuwerdyjskich składników w postaci olejku ze słodkiego migdała oraz indyjskiej róży.

SHOWER FOAM INGREDIENTS: AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, ISOPENTANE, SORBITOL, ISOPROPYL PALMITATE, PARFUM/FRAGRANCE, ISOBUTANE, PEG-120 METHYL GLUCOSE DIOLEATE, SODIUM CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, CITRIC ACID, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ROSA DAMASCENA FLOWER OIL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL, COUMARIN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, BENZYL BENZOATE.


Lubisz się smarować czy nie, zawsze warto wypróbować bogaty i aksamitny odżywczy krem do ciała. Skórę zmiękczy aromatyczna kompozycja indyjskiej róży, a himalajski miód odpręży ciało i umysł.

Krem mimo że bogaty, jest bardzo lekki w aplikacji, a już niewielka ilość wystarczy, żeby wysmarować całe ciało. Aż trudno uwierzyć, że  krem konsystencji przypominającej balsam do ciała może pozostawić nawilżenie wystarczające do kolejnej kąpieli. Oprócz jego nawilżających i odżywczych właściwości nie da się również zapomnieć o przepięknym zmysłowym zapachu. Moje opakowanie 70 ml kończy się po dwóch tygodniach codziennego używania.

BODY CREAM INGREDIENTS: AQUA/WATER, CYCLOPENTA-SILOXANE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, DICAPRYLYL ETHER, DIMETHICONE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, PENTAERYTHRITYL DISTEARATE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) HYBRID OIL, ISOPROPYL PALMITATE, MEL (HONEY), TOCOPHERYL ACETATE, TOCOPHEROL, UBIQUINONE, THEOBROMA CACAO (COCOA) SEED BUTTER, OLUS (VEGETABLE) OIL , HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ROSA DAMASCENA (ROSE) FLOWER OIL, PARFUM/FRAGRANCE, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, XANTHAN GUM, POLYGLYCERYL-2 DIPOLYHYDROXYSTEARATE, POLYSORBATE 20, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, POTASSIUM SORBATE, BENZYL ALCOHOL, SODIUM BENZOATE, LINALOOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, COUMARIN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, BENZYL BENZOATE, GERANIOL, CINNAMYL ALCOHOL, CITRAL, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID.


Krem do ciała można zawsze pominąć, jeśli zastosujesz oczyszczający peeling do ciała. Oczyszczanie skóry i pełen relaks zawdzięczamy zawartości kryształków himalajskiej soli, których zadaniem jest przywrócić wewnętrzną równowagę oraz witalność. Skórę natomiast głęboko ukoi pozostawiony olejkowy film wzbogacony aromatyczną różą indyjską i zmiękczającym olejkiem himalajskim.

Opakowanie peelingu (125ml) zaopatrzone było jeszcze w zabezpieczającą czarną folię z wytłaczanym logo, co nadawało dodatkowego szyku. Sam peeling jest dość zwarty i nie rozlatywał się na dłoni, jednak przy odrobinie nieuwagi nietrudno go stracić spod swojej kontroli i zgubić w wannie czy brodziku. Trzeba też uważać, żeby nie dostała się do opakowania woda. Poza tą drobną niedogodnością mamy same korzyści. Dobrze oczyszczona, odżywioba i odprężona skóra, oraz dopieszczone zmysły pomogą nie nam zapomnieć o trudach dnia i uprzyjemnią nam wieczór.

BODY SCRUB INGREDIENTS: SODIUM CHLORIDE, ETHYLHEXYL STEARATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PARFUM/FRAGRANCE, ARGANIA SPINOSA (KERNEL) OIL, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA SEED) OIL, PRUNUS PERSICA (PEACH) KERNEL OIL, OLEA EUROPAEA (OLIVE FRUIT) OIL, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, MENTHA PIPERITA (PEPPERMINT) OIL, ROSA CENTIFOLIA EXTRACT, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, MENTHOL, TOCOPHEROL, ISOPROPYL MYRISTATE, BENZYL BENZOATE, CITRONELLOL, COUMARIN, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LIMONENE.



Zawsze można podarować taką chwilę SPA pełną zmysłowych aromatów i dobroci dla skóry sobie, lub komuś w prezencie. Ja go znalazłam pod choinką, ale wiem, że zestaw ten dostępny jest między innymi w perfumeriach Sephora, gdzie można kupić również w mini opakowaniach.

Z przyjemnością sięgnę po opakowania pełnowymiarowe. Ta chwila relaksu jest warta wszystkiego! Lubicie takie SPA?Znacie kosmetyki Rituals?

Pozdrawiam! :)

31 komentarzy:

  1. Własnie intensywnie myślę, by pokusic się o kosmetyki tej marki, bo miałam balsam i miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, zapachy i odczucia są niesamowite :)

      Usuń
  2. Bardzo mnie zainteresowała pianka. Jeżeli jest bardzo wydajna to coś dla mnie. beautylilly87.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak ją będziesz używać :) Jak z rozmachem to może nie być aż tak wydajna, ale poza tym można się nią długo cieszyć :)

      Usuń
  3. Znam tą serię choć moją ulubioną jest pomarańczowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowej nie znam jeszcze, ale dałaś mi do myslenia ;)

      Usuń
  4. Takie pianki pod prysznic lubię, bardzo przyjemne są.

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam piankę i krem, uwielbiam zapach tej serii

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wyglądają te kosmetyki,jednak chyba nie skusiłabym się na nie. Zdecydowanie ostatnio wolę coś bardziej naturalnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja strata. Ja nie jestem aź taką fanatyczką, dla mnie jest ważne jak działa :D

      Usuń
  7. Najbardziej lubię białą linię

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwie sie kochana, ze polubilas te produkty, sama tez uwielbiam ta serie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się kiedyś za ten Rituals zabrać, bo jeszcze nie mieliśmy przyjemności :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam próbkę, jakiee to są zapachyy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze produktów Rituals, ale z przyjemnością bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze nigdy nic z Rituals, a bardzo interesuje mnie ta marka

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcesz wypromować swojego bloga? Zapraszamy do SpisBlog

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeden z moich ulubionych zapachów Rituals, chyba to był nawet ten pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam ten zapach, jest przepiękny i bardzo oryginalny. Ze wszystkich kosmetyków Rituals a miałam ich trochę, najbardziej przypadła mi do gustu pianka - żaden inny kosmetyk nie ma takiej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mialam okazji testowac tej firmy jeszcze ale bardzo mnie kusza jej produtky

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ich krem do rąk. ciekawe, jak się sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
  18. Słabo znam kosmetyki Rituals.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam wszelkie orientalne zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma to jak domowe spa, zwłaszcza przy obecnej pogodzie. Trzeba sobie uprzyjemniać ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już dawno używałam ich pianki,fajna była:)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA