1 listopada 2013

Guerlain, Meteorites Perles Iluminating Powder 03 - Puder w kulkach


Puder w kuleczkach Guerlain, Meteorites Perles Iluminating Powder 03 kupiłamm już dawno temu, nie pamiętam dokładnie kiedy. Kuleczki są bardzo wydajne i na początku wspominałam
o nich, ale to nie była jeszcze recenzja. Ostatnio kiedy pokazywałam swoich kosmetycznych ulubieńców, prosiłyście mnie o recenzję więc zapraszam do czytania..


 

Latem 2010 Guerlain wprowadził nowe wcielenie kultowych Les Meteorites, zastępujące poprzednią wersję. Rozświetlają twarz delikatną poświatą, dodaja cerze blasku. 
Dostępne są w 3 harmonijnych zestawieniach kolorystycznych: 

01 Teint Rose służy przede wszystkim do rozświetlania twarzy. Zawiera głównie kuleczki zielone 
i liliowe, które mają za zadanie redukcję niepożądanego zaczerwienienia twarzy. Kuleczki różowe 
i w kolorze szampana mają po prostu rozświetlać, a kuleczki białe rozjaśniać całą twarz. 


02 Teint Beige - tu dominują kuleczki liliowe i różowe. Lilia i róż rozświetlają, beż 

i brzoskwinia służą nadaniu ciepłego odcienia cerze, a kuleczki białe i w odcieniu białego złota, rozświetlają twarz, nie załamując jednocześnie tonacji ciepłej.

03 Teint Dore - to najciemniejsza wersja kuleczek z dominacją koloru brązowego (jasna czekolada) i hiacyntowego. Kuleczki liliowe i hiacyntowe służą redukcji zażółcenia na twarzy, nadając jej zdrowszy wygląd. Beż i jasna czekolada nadają wyraźny ciepły odcień skórze. 
Białe złoto i brzoskwinia rozświetlają całość. 


Jak widzicie, jestem w posiadaniu meterorytów w wersji 03 Teint Dore. Puder w kuleczkach znajduje się w prześlicznym plastikowym pudełeczku z metalową obudową. Na wieczku widzimy znaną, słynną dla guerlainowskich kosmetyków kolorową mozaikę. 


Na spodzie pudełeczka przydatne informacje o producencie, produkcie oraz skład. W skład wspomnianych Meteorytów wchodzą pudrowe kuleczki w czterech kolorach.


Puder oprócz pięknego zapachu i pięknego wykończenia, daje również piękne rozświetlenie. Jak widać, puder jest w posiadaniu puszka, ale najczęściej nabieram go pędzlem i omiatam całą twarz z  dekoltem, o ile jest on odkryty. Puder ten jest nie do zdarcia, trudny do zdenkowania co mi akurat nie przeszkadza. Świetnie współgra z każdym podkładem, także z kremem koloryzującym Pat&Rub. Nie da się również przesadzić z nałożeniem go. Mimo delikatnych drobinek które nie rzucają się nachalnie w oczy, makijaż wygląda na naturalny ale daje wygląd jak z photoshopa. Makijaż wykończony meteorytkami zaskakuje trwałością. Wybaczcie, zapomniałam zrobić swatcha, obiecuję to szybko nadrobić. Towarzyszy mi za to przy każdym makijażu.

Skład: Talc, Nylon-12, Magnesium Myristate, Distarch Phosphate, Magnesium Carbonate, Hydrated Silica, Triticum Vulgare (Wheat) Starch, Silica, Parfum (fragrance), Meteorite Extract, Sodium Dehydroacetate, Aluminum Hydroxide, Glyceryl Stearate, Caprylyl Glycol, Pentylene Glycol, Cellulose Gum, Sorbic Acid, Aplha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Linalool, Benzyl Alcohol, Limonene, Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Geranoil, Cinnamyl Alcohol, [+/- Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 73360 (Red 30 Lake), CI 77007 (Ultramarines), CI 15850 (Red 6, Red 7 Lake), CI 42090 (Blue 1 Lake), CI 45410 (Red 28 Lake), CI 77000 (Aluminum Powder), CI 77163 (Bismuth Oxychloride), CI 77288 (Chromium Oxide Greens), CI 77289 (Chromium Hydroxide Green), CI 77510 (Ferric Ferrocyanide), CI 77742 (Magnesium Violet)] (28.06.2010.)


Puder w kulkach Meteorites Perles, nie należy do tanich. Cena sięga ponad 200zł, dostępny jest w perfumeriach Douglas, Sephora, internetowych i stacjonarnych. 

Mimo że mam wrażliwą cerę, nie podrażnił ani nie uczulił mimo to że jest perfumowany. Jego doskonałość i wydajność sprawia że nie żałuję wydanej na niego ani złotówki. Marzy mi się jeszcze ten sam puder, ale w wersji kompaktowej. Jak Wam się podoba, znacie go? 

Życzę miłych świąt i pozdrawiam. :)

5 komentarzy:

  1. Cudne opakowanie i same perełki również :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj piękne są. Ja nie mam żadnych z regularnej kolekcji. Zawsze mnie przeraża fakt, że tyle ich jest w opakowaniu, że nie mogłabym zużyć. Fajnie, że Ci służy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam 01 i lubie go w formie rozświetlenia. Daje inny efekt na sam podkład a inny na przypudrowany podkład sypkim.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że odwiedzasz mój blog. Bedzie mi również miło, jeśli go zaobserwujesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam! :)

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA