Veoli Botanica Cleaning Me Softly – łagodny żel do mycia twarzy
Oczyszczanie twarzy jest podstawą pielęgnacji, ale przy suchej i wrażliwej skórze nie chodzi o to, żeby po umyciu czuć nieprzyjemne ściągnięcie i przesuszenie. Dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po nawilżająco-łagodzący żel do mycia twarzy Cleaning Me Softly poznanej już mi wcześniej, i ulubionej marki Veoli Botanica.
Cleaning Me Softly Veoli Botanica to żel przeznaczony do codziennego oczyszczania, który według producenta usuwa zanieczyszczenia, nadmiar sebum i resztki makijażu, jednocześnie dbając o komfort skóry i jej naturalną barierę ochronną. Żel może być stosowany rano samodzielnie, natomiast wieczorem do oczyszczania skóry z resztek makijażu.
Produkt znajduje się w minimalistycznej butelce z bezbarwnego szkła o pojemności 190 ml, zaopatrzonej w pompkę. Opakowanie utrzymane jest w charakterystycznym dla Veoli Botanica prostym, eleganckim stylu. Nie ma tu przesadnej ilości ozdobników – całość jest estetyczna i sprawia wrażenie produktu dopracowanego.
Pompka jest bardzo praktyczna podczas codziennego stosowania, ponieważ pozwala łatwo dozować odpowiednią ilość kosmetyku. Sama butelka jest solidna, choć przez szklane opakowanie warto zachować ostrożność przy umywalce.
Oprócz szklanej butelki mamy tu dodatkowo kartonik z prostą szatą graficzną, dzięki której poznamy wszystkie przydatne mam informacje.
Cleaning Me Softly ma żelową konsystencję i dobrze rozprowadza się na wilgotnej skórze. Podczas mycia tworzy delikatną, miękką pianę, dzięki czemu oczyszczanie jest niezwykle przyjemne i nie wymaga mocnego pocierania skóry.
Ten żel stosuję również podczas wieczornego oczyszczania. Przy moim codziennym makijażu dobrze radzi sobie samodzielnie, natomiast przy mocniejszym wcześniej stosuję również mleczko do demakijażu.
Po spłukaniu już żelu wodą skóra jest oczyszczona, ale nie pozostawia charakterystycznego uczucia „skrzypiącej” czystości, co jest bardzo słuszne, ponieważ zwłaszcza sucha i dojrzała skóra tego nie potrzebuje, natomiast odczucie takie jest wołaniem skóry o ratunek przy zniszczonej barierze hydrolipidowej. Zanim opowiem dalsze odczucia co do używania tego żelu, wspomnijmy jeszcze słowa producenta.
Co znajdziemy w składzie?
Formuła jest oparta na łagodnych substancjach myjących, a dodatkowo zawiera składniki, które mają wspierać nawilżenie, ukojenie i równowagę mikrobiomu skóry. Producent podaje, że 99% składników jest pochodzenia naturalnego, natomiast sam produkt jest wegański.
Naturalny prebiotyk - pozyskiwany z korzenia cykorii, wspiera równowagę mikrobioty.
Postbiotyk - wpływa na stymulację procesów odnowy, poprawia stan skóry.
Naturalna betaina – pochodna aminokwasu, otrzymywana z buraków cukrowych. Poprzez nawilżenie spowalnia proces starzenia się skóry.
Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej – łagodzi i ogranicza występowanie podrażnień skóry.
Hydrolat z liści zielonej herbaty – działa antyoksydacyjnie, zapobiegając przedwczesnemu starzeniu się skóry. Zielona odmiana herbaty nie podlega procesowi fermentacji, dzięki czemu pozostaje w niej bogactwo polifenoli
Wąkrota azjatycka – znany składnik o właściwościach łagodzących. Pomaga zmniejszyć dyskomfort skóry oraz wspiera jej regenerację.
Skład INCI:
Aqua, Decyl Glucoside, Glycerin, Disodium Cocoyl Glutamate, Polyglyceryl-3 Caprate, Betaine, Camellia Sinensis Leaf Water, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Lactococcus Ferment Lysate, Centella Asiatica Extract, Xanthan Gum, Citric Acid, Lactic Acid, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.
Cleaning Me Softly Veoli Botanica to jeden z tych produktów do oczyszczania, przy których naprawdę doceniam prostą rzecz: robi to, co powinien, bez niepotrzebnego przesuszania skóry.
Podoba mi się łagodna formuła i to, że po umyciu twarz nie jest napięta ani nieprzyjemnie ściągnięta. Żel dobrze sprawdza się zarówno podczas porannego odświeżenia, jak i wieczorem, podczas oczyszczania skóry z makijażu. Na plus zaliczam również skład – mamy tutaj nie tylko substancje myjące, ale także betainę, wąkrotę azjatycką, zieloną herbatę, a także prebiotyki jak również postbiotyk.
Dla mnie największą zaletą jest właśnie połączenie skutecznego oczyszczania z delikatnością. Przy suchej, dojrzałej skórze nie potrzebuję kosmetyku, który będzie ją dodatkowo wysuszał. Potrzebuję dobrego oczyszczenia i zachowania komfortu. I w tym przypadku Cleaning Me Softly sprawdza się bardzo dobrze.
Czy warto wypróbować? Tak, szczególnie jeśli szukacie łagodnego żelu do codziennego oczyszczania i macie skórę suchą, wrażliwą lub skłonną do uczucia ściągnięcia po myciu.
To nie jest kosmetyk, który obiecuje spektakularne efekty pielęgnacyjne. I dobrze. Jego zadaniem jest przede wszystkim delikatnie, ale skutecznie oczyścić skórę i nie pogorszyć jej kondycji. Moim zdaniem właśnie z tego zadania wywiązuje się bardzo dobrze. Żel ten polecam każdemu, komu zależy na delikatnym oczyszczaniu skóry.
Pozdrawiam ☀️
























