Treść większego napisu

Główne kategorie

Treść mniejszego napisu

NA BLOGU

Lifehacki, które ułatwią pielęgnację twarzy

 

               Codzienna pielęgnacja twarzy wcale nie musi być skomplikowana ani czasochłonna. Warto jednak stosować pewne sprawdzone triki, które pomagają w utrzymaniu skóry w dobrej kondycji  jak również minimalizują ryzyko błędów. Oto kilka praktycznych lifehacków:

Czyste dłonie - czysta skóra 

Czyste dłonie to najprostszy sposób, by uniknąć przenoszenia bakterii na twarz. Nawet najlepsze kosmetyki nie pomogą, jeśli skóra zostanie zanieczyszczona podczas aplikacji. Oprócz dbania o czystość dłoni, pamiętam o tym, żeby krem ze słoiczka wyciągać za pomocą specjalnej szpatułki. Mam ich cały zapas, pamiętam też, żeby i one były zawsze czyste. 

Oczyszczanie twarzy, demakijaż 

Chociaż nie wszyscy i nie zawsze robią makijaż, to dokładne oczyszczenie skóry twarzy jest podstawą pielęgnacji. Tak samo rano skóra nie jest czysta jak i po całym dniu. Nie śpimy na idealnie czystej pościeli, kurz jak również wszelkie zanieczyszczenia dopadną nas wszędzie i i każdej porze dnia i nocy. Żeby nie zaburzyć warstwy ochronnej skóry dobieramy dla niej odpowiednie produkty. Nawet skrajne zmęczenie nie jest wytłumaczeniem nie oczyszczenia twarzy.




Nakładaj produkty w kolejności od lekkich do ciężkich

Tonik → serum → krem → olejek. Dzięki temu składniki aktywne lepiej się wchłaniają, a skóra nie zostaje obciążona. Warto też zrobić krótką przerwę między zaaplikowaniem kolejnej warstwy kosmetyku. Warto też wiedzieć, że serum z kwasem hialuronowym nakłada się na wilgotną skórę, natomiast produkt z retinolem na skórę suchą.

Delikatne ruchy

Zbyt mocne pocieranie czy wklepywanie może podrażniać skórę i przyspieszać jej starzenie. Warto pamiętać, aby nie znęcać się nad skórą twarzy bezlitosnym pocieraniem, ale wykonywać wszystko delikatnie palcami. Serum i krem lekko wklepujemy.

Chłodne płatki lub kostka lodu na poranne opuchnięcia

Krótki masaż zimnym wacikiem lub kostką lodu może zmniejszyć poranne opuchnięcia oraz pobudzić krążenie. Można też użyć gotowych płatków pod oczy, lub użyć schłodzonego masażera.

Nie zapominaj o szyi i dekolcie

Często pielęgnacja kończy się na twarzy, natomiast te okolice równie mocno potrzebują ochrony i nawilżenia. Twarz u mnie kończy się na dekolcie, dzięki czemu nie mam oporów przed ich pokazywaniem nawet w wieku 60+


Zrób peeling przynajmniej raz w tygodniu

Regularne, delikatne złuszczanie pomaga skórze lepiej wchłaniać składniki aktywne jak również przyspiesza jej regenerację. Ważne, aby nie przesadzić, ponieważ znów zbyt częsty peeling osłabia barierę ochronną skóry.

Minimalizm w kosmetyczce

Nie warto przesadzać z ilością produktów. Skóra lepiej reaguje na proste, sprawdzone rytuały niż na ciągłe zmiany i nadmiar preparatów. Piętnaście kroków w pielęgnacji, nie pomoże, nie wspominając o bezsensownym zabieraniu czasu. 

Na koniec warto pamiętać o jednej rzeczy: w pielęgnacji twarzy najlepszy efekt daje systematyczność. Nawet najlepsze kosmetyki nie zastąpią codziennej, spokojnej rutyny. Skóra zwykle najlepiej reaguje na to, co proste, powtarzalne i sprawdzone w czasie. Dlatego zamiast ciągle zmieniać produkty i testować kolejne nowinki, lepiej trzymać się kilku dobrych nawyków i dać skórze czas, by z nich skorzystała. W pielęgnacji jest jak w wielu innych sprawach - często wygrywa rozsądek i konsekwencja. Macie swoje sprawdzone sposoby? 


Pozdrowienia! ✨

Inspirujące historie późnego sukcesu


         W świecie, który często gloryfikuje młodość, łatwo ulec złudzeniu, że na spełnianie marzeń jest określony termin przydatności. Tymczasem historia zna wiele przykładów osób, które osiągnęły spektakularny sukces dopiero w dojrzałym wieku. To dowód na to, że pasja, determinacja i otwarty umysł nie mają daty ważności.

Najczęściej popełniane błędy w pielęgnacji twarzy


           Nie ma raczej osoby, która by tych błędów nie popełniła, sama również się do tego przyznaję. Błędy te nie są jednak obojętne dla zdrowia i wyglądu naszej skóry, mogą nawet przyspieszyć jej starzenie. Jak ich uniknąć?

Jak pielęgnuję swoją kobiecość

 

                Kobiecość to codzienna obecność w sobie, świadomość własnego ciała i umysłu, jak również troska o drobne detale, które nadają każdemu dniu lekkość i harmonię. To umiejętność celebrowania siebie poprzez gesty, pielęgnowanie  własnej  energii, a także dbanie o to, co w jest w nas delikatne, a jednocześnie silne.

Dbanie o siebie jakkolwiek  to jest rozumiane nie jest żadną wymyśloną fanaberią wymyśloną przez kobiety, ale jedną z podstawowych potrzeb każdego człowieka.  Fanaberią jest odbieranie nam takiej możliwości. Dbam o to, aby się wysypiać bez względu na wszystko. Bez wystarczającej ilości snu, nie wspominając o wyglądzie nie jestem sobą, zapominam, popełniam mnóstwo błędów. Nie pozwalam na zakłócanie go błahymi powiadomieniami czy czymkolwiek.

Po obudzeniu się muszę mieć chwilę dla siebie. Czas na wypicie kawy w ciszy i spokoju, a przy okazji krótkim przeglądzie, co tam się dzieje na świecie. Wiedząc, że media lubią w nas wzbudzać trwogę i niezdrową ciekawość, staram się za bardzo nie wnikać w szczegóły, nie wchodzić w każdy tego typu link, nie wczuwać za bardzo w politykę, poza tym, co wiedzieć powinnam. Spokój i kawa są dla mnie priorytetem. 

Priorytetem dla mnie jest również zdrowie. Lata minęły od czasu, kiedy poświęcałam zdrowie dla pracy, dla czegokolwiek. Czas na emeryturze nie jest żartem. Zbyt wiele przeszłam, żeby poświęcić choć jeden włos dla tego, co może zaszkodzić mojemu zdrowiu. Pomijając wykonywanie różnych czynności, pilnuję też zdrowego odżywiania. Nie powiem, że nie skuszę się na coś niezdrowego, zwłaszcza na słodycze, ale wolę wiedzieć, co znajduje się w składzie tego, co jem, nakładam na siebie czy na skórę 

Lata problemów z cerą sprawiły, że bardzo istotne jest dla mnie, co nakładam na skórę, czy to jest kosmetyk pielęgnacyjny, czy do makijażu. Lubię testować nowe produkty, ale muszę mieć do nich pełne zaufanie. Nie znaczy to, że musi być to wszystko tak wielce naturalne, nawet nie za bardzo mi służą takie kosmetyki, ważne jest jednak, by moja skóra nie reagowała  podrażnieniem czy alergią. Oprócz upiększania wymagam od nich by nie sprawiały jakichkolwiek problemów, były przyjemne w użyciu, miały przyjemny zapach. 

Dbanie o swoją kobiecość, to również nie porównywanie się do żadnych kanonów urody czy mody, to akceptacja siebie i własnych niedoskonałości. Nie doczepiam sobie żadnych protez typu rzęsy, włosy paznokcie, bo nie widzę w tym potrzeby. Nie powiększam ust, bo nie chcę się upodobnić do tysięcy klonów.  Rozumiem, kiedy ktoś potrzebuje wyrównać subtelnie z powodu asymetrii, ale to co widzę na co dzień, przypomina mi postacie z Muppet Show a nie kobietę. Jestem jaka jestem, ale jestem sobą. Nigdy nie marzyłam o powiększaniu biustu, odsysaniu tłuszczu, i tym podobnych cyrkach.

Lubię mieć zawsze świeże, ładnie ułożone włosy, dopasowaną fryzurę. Nie lubię za to fryzjerskich eksperymentów, które niby mają być uzgodnione, ale efekt na to nie wskazuje. Włosy odrastają co prawda, ale nie od razu, dlatego nie mam sentymentów, żeby powiedzieć, co myślę i zmienić usługodawcę. Włosy, to jeden z moich atutów, dlatego podarowuję im to co najlepsze. Nic tak jak włosy nie chłonie zapachu, co sprawia że jestem do bólu wybredna.

Wspominając znów o zapachu, można się domyślić jak bardzo jest on dla mnie ważny. Zapach kosmetyków to bardzo delikatna sprawa, bo mogą podrażniać, ale perfum nie może u mnie zabraknąć. Ulubione zapachy używam do znudzenia, ale rzadko kiedy te ulubione się nudzą, wtedy zostają na lata. Testuję też nowe perfumy, do których też lubię wracać. Chętnie odpalam też zapachowe świece, ale lubię też zapach świeżych kwiatów. Nie czekam, aż mi ktoś przyniesie, kupuję je sobie sama. 

Ważny jest dla mnie mój codzienny ubiór, trochę mody, ale pod warunkiem, że się w nim dobrze czuję, że jestem sobą, a nie przypominam kogoś innego. Z trendów modowych wybieram to, co jest mi najbardziej bliskie, najczęściej jednak wybieram rzeczy ponadczasowe z naturalnym składem, które posłużą mi latami a nie do następnego sezonu czy o zgrozo, tylko do następnego prania. W swoim ubraniu chcę się czuć nie tylko pięknie, kobieco, ale też swobodnie. Nie dam sobie wmówić, że plastik na grzbiecie czy na nogach to nic takiego. Moda jest fajna, ale tylko wtedy gdy mi służy, a nie czuję się jak przebrana. 



Jak już wspomniałam na początku, ważna jest chwila dla siebie. Sposób spędzenia czasu, hobby, ale nie takie wymuszone. Nie pod czyjś szablon, bo wypada przeczytać, obejrzeć, być czy mieć. Nie zmuszam się do czytania wielce ambitnych tekstów, oglądania filmów, które nie bardzo są w zgodzie ze mną, trudne ,,do strawienia", ale inni to już znają i polecają. Wolny czas lubię spędzać z przyjemnością, choćby to było nawet sprzątanie łazienki. Robię coś, bo tak chcę, a nie dlatego, że tak wypada.

Chociaż kobiecość oznacza też siłę, nie okazuję światu, że jestem wszechmocna. Z niektórymi rzeczami trudno jest sobie poradzić zwłaszcza schorowanej emerytce. Kiedy jest okazja skorzystać z pomocy, nie odnawiam, a czasami proszę też o pomoc, dzięki czemu panowie czują się jak rycerze. Pozwalam się przepuszczać w drzwiach, na drodze, przenieść coś cięższego, podnieść coś, kiedy spadnie na podłogę. 

Trochę tajemniczości też nie zaszkodzi, dlatego nie wszystko musi być znane wszem i wobec. Marzenia, plany, życie osobiste są odgrodzone szlabanem od ciekawskich, Wyjawienie ich nigdy nic dobrego mi nie przyniosło.  Sama też nie zadaję tego typu pytań, chyba że ktoś sam chce o nich opowiedzieć.

Ale się rozpisałam! A i tak nie jestem pewna czy to już jest wszystko, co chciałam powiedzieć. Jeśli doczytaliście do końca, dziękuję za cierpliwość. Jestem ciekawa jak Wy dbacie o swoją kobiecość. 


Pozdrowienia! ☀️



Co nawilża naszą skórę


           Żeby zachować jak najdłużej, młodość swojej skóry potrzebne jest regularne jej nawilżenie. Nawilżenie skórze dostarczamy w postaci odpowiedniej ilości płynów, ale też nie wolno zapominać o prawidłowej pielęgnacji, dostarczeniu skórze odpowiednich składników. Na prośbę moich czytelniczek opowiem jakich składników należy szukać, żeby działanie nawilżające było widoczne i odczuwalne, żeby skóra zachowała młodość na dłużej.

Święto kobiet, czy jest ważne dla nas?

 

              

           Kobiecość to siła, wrażliwość, intuicja i piękno – warto ją pielęgnować na co dzień, a także w zgodzie ze sobą. Bardzo miłe dla nas Święto Kobiet, to nie tylko święto celebrowania kobiecości, przypomina też bardzo ważną dla nas rocznicę.

Ulubieńcy lutego 2026



           Początkowo miałam zamiar napisać o ulubieńcach zimy, ale tym samym powtórzyłabym post ze stycznia.  A ponieważ zdjęcia już zrobione, to powtórzy się co nieco. Luty zleciał wyjątkowo szybko, co mnie cieszy, ponieważ zbliża się wiosna, ale w nim również znalazło się coś nowego, ale też nie przestałam lubić poprzednich. 

Zima, chociaż trwa tak samo długo jak inne pory roku, służy się niemiłosiernie, dlatego starałam się ją umilać na wszelkie sposoby. Chociaż w lutym doszło bardzo niewiele ulubionych  kosmetyków to i tak nie mogę narzekać na ich ilość. 


Wygładzające serum nawilżająco-prebiotyczne Agenity Hydra-Ox ratowało i ciągle ratuje moją skórę przed wysuszającym powietrzem już od samego początku, dzięki dzięki połączeniu technologii wypełniających sfer hialuronowych z kojącą mocą prebiotyków. Serum ma delikatny przyjemny zapach, ale najbardziej lubię jego działanie. Po aplikacji moja skóra jest pięknie rozświetlona, ukojona i sowicie nawilżona, co uwielbiam. Więcej na temat tego kremu napiszę niedługo w recenzji.

Na chłodne dni wybrałam też krem na noc Nuxuriance Gold Nuxe. Ze względu na konsystencję wybrałam krem na noc,   który lepiej odżywi moją skórę i jestem z niego bardzo zadowolona. Krem ten zawiera komórki dwu-kwiatowe szafranu, bugenwilli, także jlaogulan, kwiat czystka oraz etlingerę wyniosłą. Formuła kremu zawiera połączenie komórek dwu-kwiatowych szafranu i bugenwilli z oleaktywnym Kompleksem z porcelanowej róży, etlingery wyniosłej oraz kompleks uzupełniający lipidy dla odbudowy komórkowej, odżywienia oraz rozświetlenia osłabionej skóry. Krem ten używam także na dzień, pod makijaż nadaje się idealnie. Skóra twarzy wygląda na zadbaną. Na temat tego kremu też będzie osobny post. 

Cały czas zachwyca mnie działanie maski do ust Lip Sleeping Mask Strawberry Shortcace Laneige, o której wspominałam wiele razy i nigdy nie przestanę. Maseczka ta dba o nawilżenie moich ust, a ponieważ niewiele wychodziłam z domu, mogłam jej używać, kiedy tylko chciałam.

Bardzo ceniłam sobie i nadal cenię piankę micelarną Very Rose Nuxe bez której mycie twarzy nie jest takie samo. Używam go już kilka miesięcy, i nie mam ochoty wymieniać na nic innego. 

To tyle na dziś, jeśli chodzi o moich lutowych ulubieńców, jestem ciekawa Waszych. Pozdrawiam! ☀️

Zimowe denko 2026


               Skończył się wreszcie luty, kończy się też zima, przyszedł czas na podsumowanie moich kosmetycznych zużyć. Moje denko jak widać kurczy się coraz bardziej, co z pewnością wynika z wydajności moich zużytych produktów. Zapraszam. 

Jak zawsze zaczynam od pielęgnacji twarzy, która też nie grzeszy ilością, ale też nie inwestowałam w ilość.


Krem do twarzy Ceramide Treatment Herla otrzymałam od znajomej. Tej samej, której poleciłam. Nawilżał, ale nie tak skutecznie jak moje ulubione kremy Nuxe. Przypuszczam, że kupiła w promocji na zapas i też się u niej średnio sprawdził. Kremu nie kupię, wróciłam do swoich ulubionych Nuxe.

Maska w płachcie Collagen Essential Mediheal za to sprawdziła się doskonale i chętnie bede do niej wracać.

Micelarna pianka oczyszczająca Very Rose Nuxe to mój ideał w tej dziedzinie. Myje delikatnie, skutecznie, jest niesamowicie wydajna. Jeszcze jest trochę na dnie, używam ją  od października zeszłego roku, chętnie kupię ponownie. 


Pasta do zębów Biorepair polubiłam, ale przez pewien czas nie mogłam na niego trafić, wróciłam do Blanx, ale chętnie wrócę ponownie.


Żel pod prysznic o zapachu limonki i cytryny Isana otrzymałam w upominki od Rossmana, ale do niego nie wrócę. Zapach przypominał mi zapach kostki do toalety, skóra po umyciu alarmowała o natychmiastowe nawilżenie. Dla mnie to po prostu bubel.

Mydło w kostce DOVE kupuję od lat i do niego powróciłam.

Odżywka do włosów Heart of Glass Davines była w moich ulubieńcach, ale nie mam już włosów blond, raczej siwy blond i póki co, nie zamierzam farbować, dlatego nie potrzebuję żadnego ochładzania. Włosy po tej odżywce były miękkie, błyszczące,  polecam.

Podkład do twarzy Les Beiges Chanel to po prostu mistrz wydajności. Używam go od czerwca zeszłego roku i już mam kolejne opakowanie. Pięknie wygładza skórę, ujednolica, delikatnie rozswietla, nawilża, uwielbiam go mieć na twarzy.

Pomadka do ust Phyto Rouge Shine Sheer Flamingo 23 Sisley była moją ulubioną przez prawie 2 i pół roku i chętnie do niej wrócę. Szminka dawała przepiękny efekt, przepiękny kolor, chętnie wypróbuję też inne tej marki. Opakowania nie wyrzucam.


Świeca zapachowa Hidden Label Herbal Lavender była w moich ulubieńcach, o których dopiero napiszę. Nie przepadam za zapachem lawendy, ale ten był tak delikatny, elegancki, miał w sobie coś magicznego, co uzależnia. Tę świeczkę otrzymałam w prezencie. Szukałam opisu w internecie, ale bezskutecznie, dlatego nic na jej temat nie napisałam. Wiem tylko, że marka tworzy swoje świece z wosku sojowego. Jeśli miałabym kupić, to właśnie coś w tym stylu. Ta mała świeczuszka była bardzo wydajna. Opakowanie zachowałam sobie do innych celów 


Wszystkie te próbki zużyłam z przyjemnością. Serum Sublimage i krem Le Lift Chanel wystarczyły mi na kilka dni. Saszetka z chusteczką zapachową Fleur d’Oranger Intense Fragonard pachnie nadal. Zapach Mutiny Maison Margiela opisałam na blogu. Oba zapachy są na mojej liście zakupowej.

To wszystko z mojego denka. Cieszę się, że mogłam używać tyle świetnych produktów i Wam też je polecam. 

Pozdrowienia! ☀️



40 rzeczy, które warto zrobić dla siebie w marcu

             

              Marzec często przychodzi z poczuciem lekkiego przebudzenia. Dni są dłuższe, światło łagodniejsze, a organizm powoli wychodzi z zimowego trybu oszczędzania energii. Nie trzeba od razu wykonywać wielkich planów i rewolucji. Wystarczy kilka prostych rzeczy, które robisz tylko dla siebie. Świadomie, bez presji, za to z większą uważnością.

To  jest właśnie dobry moment, żeby świadomie zadbać o siebie. Małymi krokami, ale konsekwentnie. Poniżej znajdziesz 40 prostych rzeczy, które nie mają nic wspólnego z presją. Za to mają dużo wspólnego z oddechem, przyjemnością i powolnym wchodzeniem w wiosnę.

  1. Zmień coś w układzie w domu, na przykład przestaw jeden mebel.
  2. Ubierz się inaczej niż zwykle.
  3. Wyciągnij z szafy rzecz, o której zapomniałaś.
  4. Obejrzyj film, który naprawdę Cię interesuje, a nie  ten, który wszyscy polecają. Chociaż czasem też warto obejrzeć ten polecany.
  5. Zrób coś rękami – rysuj, układaj, szyj, twórz.
  6. Spędź godzinę w miejscu, w którym nigdy nie bywasz.
  7. Zrób porządek w jednej niewielkiej przestrzeni - torebce, szufladzie, gdziekolwiek.
  8. Spróbuj przepisu, który wygląda dość niepozornie, ale kusi.
  9. Zrób coś spontanicznie bez planowania.
  10. Wyłącz powiadomienia na kilka godzin.
  11. Zrezygnuj z jednego zobowiązania, które nie jest konieczne.
  12. Spotkaj się z kimś bez konkretnego celu.
  13. Zrób coś miłego dla kogoś bez oczekiwania na wdzięczność.
  14. Ubierz się tak, jakby to był mały moment dla siebie.
  15. Zrób coś, czego dawno nie robiłaś, choć kiedyś sprawiało Ci radość.
  16. Zainspiruj się czymś zupełnie nowym.
  17. Przejrzyj stare zdjęcia i zobacz, jak bardzo wszystko się zmienia.
  18. Spędź czas sama ze sobą, bez żadnych wypełniaczy.
  19. Obejrzyj zachód albo wschód słońca.
  20. Kup jedną małą rzecz, która nie jest potrzebna, ale za to bardzo przyjemna.
  21. Napisz komuś coś miłego bez okazji.
  22. Posłuchaj ciszy przez kilka minut.
  23. Zrób rzecz, którą odkładasz.
  24. Naucz się jednej rzeczy, choćby słowa, lub małej umiejętności 
  25. Zapisz myśli, które krążą w głowie.
  26. Daj sobie dzień bez oceniania siebie.
  27. Zrób delikatny stretching albo krótką sesję ruchu.
  28. Zadzwoń do kogoś, z kim dawno nie rozmawiałaś.
  29. Uporządkuj zdjęcia w telefonie.
  30. Przeczytaj kilka stron książki, nawet jeśli to tylko 10 minut.
  31. Zapisz trzy rzeczy, za które jesteś wdzięczna.
  32. Zadbaj o skórę, zrób spokojny rytuał pielęgnacyjny bez żadnego pośpiechu.
  33. Zapisz trzy rzeczy, za które jesteś wdzięczna.
  34. Wprowadź małą zmianę w codziennej rutynie.
  35. Zadbaj o nawodnienie, miej przy sobie butelkę wody.
  36. Odpocznij bez wyrzutów sumienia.
  37. Posłuchaj muzyki, która wywołuje dobre emocje.
  38. Zrezygnuj z jednego obowiązku, który tak naprawdę nie jest konieczny.
  39. Zrób delikatny stretching albo krótką sesję aktywności fizycznej.
  40. Zatrzymaj się na chwilę i sprawdź, czego teraz najbardziej potrzebujesz.

Nie wszystko z tej listy musi się wydarzyć. Może wybierzesz jedną rzecz, może trzy, a może żadną. To tylko propozycje, a nie jakiś plan naprawczy. Marzec nie wymaga rewolucji. Wystarczy, że przeżyjesz go po swojemu, według własnych zasad. bez udowadniania czegokolwiek. Czasem to w zupełności wystarczy.

Pozdrawiam serdecznie ☀️

Tekst większego napisu nagłówka

Polecam

Tekst mniejszego napisu nagłówka

ciekawe wpisy

Sekcja - Polecane posty

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.