Mandarino di Amalfi - cytrusy Toma Forda

 

           Perfumy to temat, który od lat fascynuje zarówno kolekcjonerów, jak i osoby szukające codziennych inspiracji. Ostatnio  miałam okazję przetestować jeden z zapachów z kolekcji Private Blend - Tom Ford Mandarino di Amalfi.


Zapach Mandarino di Amalfi powstał w 2014 roku w ramach ekskluzywnej kolekcji Private Blend domu mody Tom Ford, którego inspiracją było włoskie wybrzeże Amalfi, cytrusowe gaje, tarasy skąpane w słońcu i lekka, morska bryza unosząca aromaty ziół i owoców. Kompozycję stworzyła Calice Becker, perfumiarka znana z wyważonych, eleganckich zapachów, które łączą świeżość z głębią i subtelnością. Jej ręka nadała Mandarino di Amalfi lekki, promienny, jednocześnie dojrzały i harmonijny charakter, aby zapach był zarówno pogodny, jak i trwały.



Flakon Mandarino di Amalfi wygląda nowocześnie i stylowo, natomiast jego estetyka jest raczej ponadczasowa. Nawiązuje do włoskiego wybrzeża, a jednocześnie zachowuje elegancję charakterystyczną dla wspomnianej wcześniej kolekcji Private Blend. Butelka o prostych liniach, tworzy solidną, wyraźnie zarysowaną bryłę, która daje poczucie jakości oraz wyraźnego wyczucia ciężaru w dłoni. Kolor szkła to delikatny odcień turkusu przypominający spokojną taflę wody kojarzy się z morzem i niebem nad Amalfi.

Dopasowane kolorystycznie do całości korek oraz metalowa etykieta zachowują prostotę połączoną z luksusem, a ich wykonanie podkreśla wysoką jakość. Całość ma spójny, prestiżowy charakter, który dobrze komponuje się na półce. 

Jak wygląda zapach?

Mandarino di Amalfi otwiera się świeżo i wyraźnie, z wyczuwalną cytrusową jasnością grejpfruta i cytryny. To świeżość czysta, ale też lekko gorzka, nie ma tu krzty słodyczy. W tle pojawiają się subtelne nuty ziół jak bazylia, mięta i estragon, które nadają zapachowi strukturę i chłodny ton, nie ma tu żadnej dominacji. 
W sercu kompozycja ta łagodnieje, wprowadzając akordy kwiatu pomarańczy i jaśminu, które lekko ocieplają świeżość, ale nie zmieniają jej wytrawnego charakteru. 
Baza jest tu sucha i czysta, oparta na piżmie, wetywerii i bursztynie, co pozostawia delikatny, niemal skórny ślad na skórze. 
Całość jest lekka, uporządkowana i elegancka, świeża, ale nie krzykliwa, z umiarkowaną projekcją i spokojną trwałością.

Nuta głowy: cytryna, czarna porzeczka, estragon, grejpfrut, mięta, bazylia
Nuta serca: jaśmin, kolendra, kwiat pomarańczy, pachnotka, szałwia muszkatołowa, czarny pieprz
Nuty bazy: cywet, labdanum, piżmo, wetyweria, bursztyn


Mandarino di Amalfi to zapach, który łączy świeżość cytrusów z wytrawnym, lekko ziołowym tłem, tworząc kompozycję jasną, uporządkowaną i elegancką. Nie jest ciężki ani słodki, pozostaje subtelny, a jednocześnie wyraźnie obecny na skórze przez cały dzień. To perfumy dla osób, które szukają wyrafinowanej świeżości w klasycznej  - lekkiej, ale zdecydowanej, jasnej, lecz nie krzykliwej formie.
Zapach na pewno świetnie sprawdzi się w cieplejsze dni, ale dzięki uporządkowanej strukturze i harmonii nut można go nosić także w chłodniejsze miesiące, kiedy potrzebna jest lekka, czysta kompozycja. To propozycja przemyślana w każdym detalu, od otwarcia po subtelną bazę, która pozostawia elegancki, dyskretny ślad.

Mandarino di Amalfi nie każdemu może odpowiadać, na pewno nie dla fanów ciepłych czy słodkich zapachów z wyraźną kwiatową nutą. Mam tylko odlewkę tych perfum i raczej nie jestem pewna czy skusiłabym się na wersję pełnowymiarową, ale nie mówię, że nigdy go nie kupię, tym bardziej, że kobieta zmienną jest. Znacie ten zapach? 

Pozdrowienia! ✨

Komentarze

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.