12 sierpnia 2018

GinZing Ultra Hydrating Energy-Boosting Cream Origins. Jak poranne Espresso?


       Kremy marki Origins chodziły mi po głowie od dawna, ale dopiero miesiąc temu skusiłam się na GinZing Ultra Hydrating Energy-Boosting Cream Origins. W razie rozczarowania wybrałam mniejszą pojemność. Jak krem się sprawdził po miesiącu regularnego stosowania, czy chcę więcej? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam...

Latem zawsze szukam kremu o lżejszej konsystencji, ale na tyle bogatej, żeby odczuć nawilżenie wystarczające do kolejnego użycia. Pomijając piękne opakowanie z przejrzystą szatą graficzną, lubię też kiedy zapach kremu zachęca do jego używania. Zarowno poranny jak i wieczorny rytuał ma być dla mnie relaksem, nie katuszami dla nosa. W żadnym z tych przypadków zupełnie się nie zawiodłam, krem pięknie pachnie cytrusami a nakładanie jego to sama przyjemność. Mimo, że krem stosuję rano i wieczorem, i jest to mniejsze opakowanie (30 ml), kremu wcale nie ubyło tak wiele. a na początku dzieliłam go kilka dni z moją córką, której krem również sprawiał ogromny komfort.



GinZing Ultra-Hydrating Energy-Boosting Cream Origins to według producentaa krem, który budzi skórę jak poranne espresso. Ten niezwykle bogaty krem ma zapewnić głębokie nawilżenie, odżywienie, i poprawę struktury skóry. Producent obiecuje, że krem natychmiast odżywia, odświeża, dodaje energii i nawilża nawet najbardziej sucha skórę, nadając jej promienny, zdrowy wygląd, blask po pierwszym użyciu i orzeźwienie. Krem jest idealny dla suchej skóry, a także jeśli potrzebujemy dodatkowej pielęgnacji skóry w nocy lub podczas chłodniejszych miesięcy. Jest on wzmocniony znanym z właściwości odżywiających olejkiem z nasion kawy oraz odżywczym żeń-szeniem, który zwalcza oznaki zmęczenia skóry. 

Olejek z nasion kawy to bogaty w antyoksydanty ekstrakt z energetyzujących ziaren kawy, który. uzupełnia i zatrzymuje głębokie nawilżenie skóry. 

Kofeina (z ziaren kawy) ma naturalne właściwości łagodzące podrażnienia, które utrzymują skórę zdrową, odżywioną i rześką. Roślina została odkryta w Etiopii i jest uprawiana w Jemenie od VI wieku. 

Żeń-szeń jest od dawna znany jako składnik, który zwalcza zmęczenie, wzmacnia odporność i poprawia pamięć. Żeń-szeń przywraca energię, aby skóra pozostała sprężysta. 

Masło Cupuaçu opochodzi z nasion tropikalnego drzewa rosnącego w lasach deszczowych Amazonii. To delikatny, odżywczy emolient, który łatwo wchłania wodę i pomaga nawilżać skórę. 

Kompozycja olejków eterycznych Cytryny, Grejfpruta i Mięty dodaje skórze energii oraz pozostawia ją odświeżoną.

SPOSÓB UŻYCIA:

Krem należy stosować na oczyszczoną skórę, rano i wieczorem. Przeznaczony do cery suchej. Masz cerę normalną lub mieszaną? Spróbuj stosować krem na noc.


SKŁAD:

Water\Aqua\Eau, Caprylic/Capric Triglyceride, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil(2), C12-20 Acid Peg-8 Ester, Glycerin, Phenyl Trimethicone, Caprylic/Capric/Myristic/Stearic Triglyceride, Dimethicone, Cetyl Alcohol, Butylene Glycol, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil(1), Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil(1), Mentha Viridis (Spearmint) Leaf Oil(1), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil(1), Limonene, Linalool, Citral , Castanea Sativa (Chestnut) Seed Extract, Panax Ginseng (Ginseng) Root Extract, Theobroma Grandiflorum Seed Butter(2), Hordeum Vulgare (Barley) Extract\Extrait D'Orge , Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Salicylic Acid, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Ethylhexylglycerin, Algae Extract, Linoleic Acid, Caffeine, Pantethine, Trehalose, Folic Acid, Phospholipids, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Biotin, Arginine, Sodium Hyaluronate, Sodium Pca, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/Vp Copolymer, Squalane, Caprylyl Glycol, Peg-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Potassium Cetyl Phosphate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Behenyl Alcohol, Urea, Xanthan Gum, Carbomer, Polyquaternium-51, Sodium Hydroxide, Disodium Edta, Phenoxyethanol 

(1) Essential Oil
(2)Organic Jojoba Oil, Organic Cupuacu Butter


Samo nakładanie kremu mimo bogatszej konsystencji jest bardzo przyjemne niezależnie od pory dnia. Krem łatwo się rozprowadza na skórze i bardzo szybko wchłania nie pozostawiając tłustej powłoki. Jest idealną bazą pod makijaż, żaden z nakładanych na krem podkładów czy kremów BB nie sprawiał problemu. Delikatny cytrusowy zapach nie jest aż tak intensywny żeby przeszkadzał, po nałożeniu na skórę przestaje być on wyczuwalny. 


Mimo wrażliwej skóry nie odczułam żadnego podrażnienia czy alergii, nie ucierpiała też po nim wrażliwa skóra córki, ani moja skóra pod oczami. Jak widzicie, równie dobrze nakładałam go pod oczy, co wpłynęło na złagodzenie objawów zmęczenia, a także rozjaśnienie sińców pod oczami. Krem nakładany na skórę sprawiał przyjemny chłód i uczucie głębokiego nawilżenia, które bardzo długo się utrzymuje, skóra natomiast pozostaje gładka i miękka, aż prosi o dotyk. Nie brakuje jej też delikatnego rozświetlenia. Takie same wrażenia odczuwała moja córka, która również zapisała krem na swoją listę. 

Krem jest niezwykle wydajny. Trudno mi ocenić pozostałą zawartość opakowania, ale po miesiącu wcale tak dużo go nie ubyło z tych 30 ml, chociaż prawda wyjdzie po całkowitym jego zdenkowaniu. Na szczęście zabezpieczyłam się już w kolejne, ale większe opakowanie kremu.

Krem ten dostępny jest w sieci perfumerii Sephora w dwóch pojemnościach - 30 i 50 ml. Aż grzech go nie wypróbować, zawsze w razie czego można zacząć od mniejszego opakowania. Serdecznie polecam, krem  działa na skórę jak poranna kawa, czy świeży witaminowy koktail. Lubicie takie kremy? 

Miłego poniedziałku! :)

39 komentarzy:

  1. Ja z chęcią poproszę o takie espresso! Bardzo przyda się mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Agnieszko, będziesz zadowolona :)

      Usuń
  2. Kocham go za zapach no i jest leciutki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bardzo szybko się wchłania :)

      Usuń
  3. Brzmi świetnie. Aż wstyd się przyznać ale nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą, jak będziesz miała okazję to wypróbuj :)

      Usuń
  4. latem też sięgam po lżejsze kremy, w taki gorąc i tak wszystko spływa z twarzy, bogate kremy również :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, wybieram wszystko co lekkie :)

      Usuń
  5. Bardzo zachęcający produkt:) Ja mam żel do mycia buzi pachnący cytrusami, takie pobudzenie z rana to rzeczywiście świetna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zapach cytrusów o każdej porze roku, lubię takie pobudzenie z rana :)

      Usuń
  6. Fajny krem na każdą porę roku. Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  7. Te mniejsze opakowanie chętnie kupię i wypróbuje, bardzo lubię takie energetyczne nuty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, myślę że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  8. Uwielbiam go i wszystkim polecam ciesze sie ze mamy takie samo zdanie o nim i ze dziala <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten krem, będę go używać do oporu ;)

      Usuń
  9. Brzmi zachęcająco ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ula za odwiedziny i komentarz, również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Też się muszę wreszcie skusić na jakiś ich produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Bogusiu, myślę że będziesz zadowolona z tego kremu :)

      Usuń
  11. Lubię takie kremy choć teraz przy tych upałach przeszłam na maseczki. Kremik wydaje się być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki to też świetny pomysł na te upały :) Kremik przy okazji polecam :)

      Usuń
  12. nie znam tego kremu, ale fajnie, że sie sprawdził u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji polecam Kasiu, krem jest rewelacyjny zwłaszcza na teraz :)

      Usuń
  13. Sprawia bardzo pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie robię zakupów w Sephorze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bo krem jest świetny, ale rozumiem i szanuję :)

      Usuń
  15. bardzo go lubię i mam w zapasach kolejny słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O tej marce słyszałam wiele dobrego :) Fajnie że kremik współgra z innymi kosmetykami i nadaje się pod podkład :D Ojj kusisz kusisz !

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mama jest nim zauroczona 💕

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak działa jak poranna kawa to już go lubię...może wypróbuję...pozdrawiam Dorotko, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem sto lat za murzynami, ale jeszcze nie miałam okazji na ten pomarańczowy romans :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tej firmy jeszcze nic u mnie nie gościło i jakoś szczerze mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaję mi się, że produkty Origins między innymi tym się wyróżniają, że ich kosmetyki przepięknie pachną - mam nawilżającą, której zapach uwielbiam i kiedyś miałam jakieś próbki kremów i również ślicznie pachniały:)
    Póki co miałam tylko maseczkę od nich, ale na pewno w przyszłości skuszę się na krem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No czuję się strasznie kuszona tym kremem:) Szkoda, że tak trudno o jakieś małe próbki tych kremów, konsultantka w Sephorze albo da albo nie:( a że funduszy ostatnio brak to boję się w ciemno kupować nawet ten za 70 zł niecałe... musze sprawę przemyśleć, bo mógłby się fajnie sprawdzić u mnie:) Super, że dla Ciebie okazał się tak dobry, że kupiłaś większe opakowanie, jaka to radość gdy się wreszcie trafi na odpowiedni dla siebie krem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz poprosić o zrobioną próbkę do małego pojemniczka Żadna to łaska, tym bardziej ze to mało nie kosztuje. Nie można mieć przed tym oporów.Testery są dla klientów :)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj linkami i prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy ze spamem.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA