20 marca 2019

Jak działa na moich paznokciach Odżywka Maximum Growth Sally Hansen


           Pielęgnacja paznokci nie jest u mnie takie proste. Mało jest odżywek , które się sprawdzają, a na pewno już nie wchodzą w grę odżywki z zawartością formaldehydu. Na pewno nie te milion w jednym. Zawsze uważałam, że jak coś jest do wszystkiego, to przeważnie leci do kosza. Odżywkę Maximum Growth Sally Hansen używam od ponad miesiąca, też ma swoje plusy i minusy. 



Cieszy jej urocze opakowanie, widoczna jest też ilość produktu, która jest całkiem spora, bo pojemność wynosi 13,3 ml. Szczegółowe informacje odnośnie samego produktu znajdują się niestety, tylko na kartoniku.


Odżywka zawiera proteiny i jedwab, dzięki czemu według prodycenta natychmiastowo wzmacnia miękkie i słabe paznokcie, oraz chroni je przed złamaniem i rozdwajaniem. 

Obiecane mamy zauważalnie dłuższe paznokcie już po pierwszym tygodniu stosowania.

Dla najlepszych rezultatów należy codziennie nakładać jedną warstwę na niepomalowane paznokcie lub pod warstwę koloru. Codziennie świeżą warstwę.


Nakłada się całkiem przyjemnie, bo jedno pociągnięcie pędzelkiem daje satysfakcjonujący efekt, czyli pomalowaną płytkę. Zapach nie odstrasza, jest całkiem znośny. Odżywka schnie bardzo szybko. Paznokcie pięknie błyszczą, nic nie odpryskuje. Kolor ciemniejszego lakieru nie przechodzi na paznokcie. Pomalowane samą odżywką wyglądają jakby były pomalowane bezbarwnym lakierem.


Nie wszystko jednak jest takie piękne. Jako posiadaczka problematycznych paznokci liczyłam już nie na efekty w tydzień, ale chociaż po miesiącu. Może to też są moje błędy, że nie stosuję jej codziennie. Jednak stosowanie codzienne zmywacza też na nie dobrze nie wpływa. Paznokcie rosną w swoim tempie, odrastają całe, ale wystarczy że wykonuję zwykłe domowe czynności, a wszystko wraca do stanu jak było, czyli rozdwajania paznokci. Jaka to ochrona, że nie ma w ogóle poprawy. Fakt, że nieustannie leczę niedoczynność tarczycy, nie powinien być przeszkodą. Znaczna część kobiet zmaga się z tą chorobą, znaczna część osób sprząta, myje naczynia, okna, robi przepierki. Spełnionych obietnic tu nie widzę, chociaż cieszę się, że odżywka pięknie nabłyszcza paznokcie. Myślałam, że uda mi się pokazać efekt, nadal wstyd je pokazać światu. 

Cieszę się, że odżywkę udało mi się kupić w promocji. Mam jeszcze  cichą nadzieję, że może zacznie działać jak obiecano. Że może coś jeszcze się zmieni. Na wszelki wypadek wspomagam się jeszcze olejkami. Jestem ciekawa, jak u Was sprawdziła się ta odżywka.

Pozdrawiam wiosennie! :)

46 komentarzy:

  1. Nie miałam jej, więc się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam odżywkę nawilżającą z Essie u mnie działa super. Poza tym powiem Ci, że Inglot ma świetną gamę. A ponieważ tam pracowałam to wiem co mówię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie kupujesz Essie, bo dawno nie widziałam? Z Inglotem miałam podobnie, bez efektów :/

      Usuń
  3. W przypadku paznokci niestety trzeba trochę poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tej odżywki, ale na mnie ogólnie odżywki słabo działają. Zdecydowanie olejki sprawują się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w ogóle nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam jak kiedyś była popularna. Jednak ja jeszcze jej nie miałam, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Kiedyś :D Może u Ciebie lepiej zadziała ;)

      Usuń
  7. Szkoda, ze się nie sprawdziła... Szukam czegoś porządnego dla swoich " wrażliwców " - obecnie kruszą się i łamią okropnie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, mimo suplementów, leczenia tarczycy, po prostu mają na mnie wywalone :/

      Usuń
  8. Oj myslalam ze jest lepsza, zwlaszcza ze zel do skorek uwielbiam, ale pomysle nad Essie w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie szukam Essie, ale chyba u nas wycofali ;)

      Usuń
  9. Mam ją i u mnie się sprawdza fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Tylko martwi mnie, że moje paznokcie są takie oporne :(

      Usuń
  10. U mnie większość odżywek działa w ten sposób. Ledwie kilka odkąd bloguję mi się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tą markę kojarzę bardzo pozytywnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, chociaż gadzina pomóc nie chce ;)

      Usuń
  12. ojej :(
    może lepiej wcierać olejki w paznokcie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie dała rady. Ja polecam olejki by wzmocnić paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam Ci maskę Semilac Marrakech spa. To dość dziwna formuła ( zmywa się pod wpływem wody) ale genialnie nawilża paznokcie i eliminuje rozdwajanie ( sprawdziłam na sobie) Do tej pory żadna odżywka nie radziła sobie z moim rozdwajaniem a ta wyeliminowała je zupełnie. Polecam Ci serdecznie. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, muszę się w nia zaopatrzyć :) Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  15. U mnie żadna odżywka nie zadziałała na dłuższą metę. Tylko hybrydy umożliwiają mi zapuszczenie paznokci i ochronienie ich przed rozdwajaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram się do nich, ale obawiam się że i one nie zdadzą egzaminu jak tipsy,żele itp.

      Usuń
  16. ja nie używam żadnych odżywek jem dużo orzechów i pestek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to nie przejdzie, ochrona paznokcia musi być :)

      Usuń
  17. Ja już przestałam wierzyć w odżywki i postawiłam na hybrydy. Co prawda połowicznie, bo nakładam tylko bazę, żeby utwardzić płytkę, a maluję je zwykłymi lakierami, bo jeden kolor przez 2-3 tygodnie to straszna nuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy sposób, chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  18. U mnie bardzo dobrze sprawdza się inny produkt Sally Hansen, Moisture Rehab. Pozytywnie wpływa na poprawę kondycji skorek i paznokci :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od lata robię hybrydy więc na razie odstawiłam domowe malowanie ale z pewnością za chwile zafunduję paznokciom jakąś dobrą odżywkę.Rozglądam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. z chęcią bym przetestowała <3

    OdpowiedzUsuń
  21. No oby zaczęła działać, bo tak to w sumie bez sensu...

    OdpowiedzUsuń
  22. Może odżywka wymaga nieco więcej czasu ? Dobrze, że chociaż nabłyszcza paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie takie odżywki rzadko kiedy - a wręcz nigdy - nie działają. Jedyne efekty przynosi olejek rycynowy.

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA