29 sierpnia 2020

Sierpniowi ulubieńcy


            Z jednej strony jest mi żal, że sierpień się kończy, z drugiej nie był on znów dla mnie zbyt łaskawy jak całe lato, zbyt dużo mnie ominęło, zbyt dużo zawodów mnie spotkało, dlatego niech się już kończy. Równowaga w przyrodzie jednak musi być, dlatego nie zabrakło też nowych ulubieńców. Początek sierpnia przyniósł mi trochę nowości, które od razu włączyłam do użytkowania, a  które okazały się bardzo na czasie.


Bardzo przydatna okazała się seria Apres Soleil Kerastase, która przyszła do mnie jeszcze w lipcu. Długo nie farbowane włosy otrzymały w lipcu kilka jasnych refleksów, co przy dłuższych upałach i silnych promieniach słonecznych mogło być dla nich zgubne, na szczęście moje włosy nadal są w dobrej formie. Maski nie trzeba długo trzymać, a już po samym szamponie włosy się świetnie rozczesują, są miękkie w dotyku, no i nie blakną od słońca. Z powodu upałów musiałam jednak myć włosy codziennie, dzięki czemu miniaturka szamponu zdążyła popłynąć. Już rozglądałam się za nowym szamponem, na szczęście w samą porę przyszła paczka od Friser z nową serią Pro Longer L'Oreal Professionnel, co wybawiło mnie od tego problemu. Przez pomyłkę na pierwszych zdjęciach wstawiłam łudząco podobną odżywkę, co musicie mi wybaczyć.


Szampon Pro Longer również jest bardzo łaskawy dla moich włosów, ponieważ pięknie się rozczesują, a przy tym jak pięknie pachną! Powinnam jeszcze wspomnieć, że szampon świetnie oczyszcza włosy bez ich obciążania, ale jeśli polubiłam, to jest to raczej oczywiste. 

Bardzo polubiłam olejek do włosów Elixir Ultime Kerastase, który stosuję w celu zabezpieczenia końcówek, czasem też odrobinę dodaję go do maski, albo zamiast niej. Olejek oprócz odżywienia włosów nabłyszcza je, chroni też przed gorącym powietrzem suszarki. Uwielbiam też jego zapach.

Wiecie też, że bardzo lubię błyszczyk LipLift Max Pixi Beauty za to, że tak przyjemnie chłodzi i sprawia, że usta wyglądają na lekko powiększone. Trafili również z kolorem, który idealnie pasuje do mojego typu urody. Błyszczyk ten towarzyszył mi cały sierpień i tak szybko się z nim nie rozstanę.


Nie mogłabym nie wspomnieć o ulubionych oksach Gepetto Blondie II Watermelon. Przy mojej wadzie wzroku mogłyby to być co prawda szkła korekcyjne, ale przy dużym słońcu bardziej liczy się ochrona moich oczu niż to, czy kogoś rozpoznam. Czasem też mam ochotę polenić się na świeżym powietrzu, dlatego są mi bardzo, bardzo przydatne.

Wydaje mi się, że powinnam jeszcze wspomnieć o innych niekosmetycznych ulubieńcach, ale zostawię to na inny post. Co Wam się najbardziej spodobało? Co najbardziej polubiliście w tym miesiącu?

Miłej niedzieli! 🌞

10 komentarzy:

  1. Same fajne kosmetyki! Szczególnie zainteresował mnie ten błyszczyk. Ostatnio porzuciłam szminki na rzecz błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam właśnie zamiar poczynić zakupy w sklepie Friser. Może skuszę się na ten olejek. Ale tak w ogóle to czaję się na Maraccon oil - balsam wygładzający. Bajeczny jest. I to on jest moim sierpniowym ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo i czas na mnie by używać kremów itp,od jesieni moja skóra jest bardziej wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kosmetyki, taki olejek do włosów by mi się przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten błyszczyk mnie zaintrygował:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuje kupić ten olejek do włosów. kosztuje ale jest mega wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi jest szkoda, ze sierpień się kończy. Ten szampon Loreala chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serię Keraste będę miała na uwadze, Kochana.
    mi jednak lato minęło zbyt szybko. Teraz te deszczowe dni są mega uprzykrzające

    OdpowiedzUsuń
  9. Same cudowne kosmetyki ;) najchętniej wypróbowałabym maskę do włosów.

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.