Krem do rąk z masłem Shea L'Occitane

 


       Nigdy nie zapominam o pielęgnacji dłoni, to też bardzo ucieszyło mnie, kiedy w pudełku Pure Beauty Wild Flowers zobaczyłam Krem do rąk z masłem Shea L'Occitane. 

Wielorazowe płatki kosmetyczne Blogmas #8


        Z kupnem płatków wielorazowych nigdy się nie spieszyłam, wydawanie na kawałki szmatek nie miało dla mnie wiekszego sensu. Płatki wielorazowe L'Occitane też nie zostały kupione, ani też nie pochodzą ze współpracy. Otrzymałam je jako dodatek niespodziankę przy zakupie błyszczyków. Jak już są, to wypadałoby coś o nich napisać, używam je od dwóch miesięcy.

Owocowe błyszczyki w Olejku L'Occitane


             Jesień nie jest sprzyjająca dla mojego zdrowia, zwłaszcza dla ust, które z każdej strony, także przez noszenie maseczki są narażone na wysuszenie. Na szczęście moje wyjścia nie są zbyt częste, ale jak wychodzę to bywa że nadrabiam, bo muszę na mieście coś załatwić. Pomadkę o tej porze roku zastępują mi błyszczyki, a tu już jestem bardzo wybredna, ponieważ głównym zadaniem błyszczyka jest nie tylko sam efekt, czyli wygląd ust, ale także ich pielęgnacja i ochrona przed wysuszeniem. Ważny jest też komfort noszenia, błyszczyk nie może być klejący, musi być przyjemny w smaku. Jakie są Błyszczyki w Olejku L'Occitane? Mam ich dwa. 

Ulubieńcy października i jesienne rozpieszczanie zmysłów


     Choć po tym kolorowym miesiącu zostały już tylko wspomnienia, jak zawsze było coś do polubienia. O swoich ulubieńcach pisałam na bieżąco, mimo wszystko wspomnę jeszcze tylko co najbardziej mnie urzekło.

Blogmas 2016# Pielęgnacja zimą.


      Mamy grudzień, nie mamy śniegu. Ale to nic, wcale nie tęsknię za śniegiem bo moje stuletnie kozaki mogłyby tego nie przeżyć, a muszę jakoś dotrwać w nich do wiosny. Tak, ciągle czekam na wiosnę, ta pora roku źle na mnie wpływa. Mogłabym ciągle spać, ciągle boli mnie głowa, aż w końcu dziś zadzwoniłam do swojej pani endokrynolog. Czekając na tą wiosnę, zapomniałam że czas już na zimową pielęgnację. Mimo wszystko nie jest źle. Moje kremy mimo lekkiej konsystencji dają (jeszcze) radę. 

Aby usta wyglądały ponętnie, przyjemność od L'Occitane


      Chłodny wiatr i włączone ogrzewanie wystarczą, żeby usta wyschły na wiór. Cienki naskórek nie jest wystarczająco odporny na czynniki zewnętrzne i nasze usta to szybko zaczynają odczuwać. Kiedy usta są wysuszone, nie pomoże nawet najpiękniejsza szminka, ponieważ suche skórki pchają się wtedy na pierwszy plan. Dobrze jest mieć cokolwiek do pielęgnacji ust, ale zanim tym czymkolwiek je posmarujemy, to warto też zrobić im peeling. Wystarczy trochę drobnoziarnistego cukru lub odrobina miodu, lub inny peeling według własnego pomysłu i wszystko się zmienia.  Na to jeszcze posmarujmy usta jakimś balsamem do ust, żeby zachować je gładkie. Warto posmarować usta wychodząc na dwór, ale dobry balsam czy inne mazidło warto też używać w domu. Warto też o tym pamiętać, kiedy męczy nas przeziębienie czy gorączka. 

Dobrych balsamów do ust obecnie nie brakuje, zawsze znajdziemy coś dla siebie czy w aptece, czy w drogerii. Ponieważ jestem zapachową hedonistką, uwielbiam jeśli to coś ma piękny zapach no i smak. Oprócz wielu innych pachnących i smacznych mazideł do ust, dziś przykładowo mam Różany balsam do ust L'Occitane. Pewnie wiecie, że jestem zakochana w smaku tych balsamów. Ponieważ nie było mojej ulubionej limitowanej wersji, wybrałam wiadomo jaki. Musiał być smak różany. Koniecznie różany! :)

Piękna jesienią - usta. Pielęgnacja i makijaż


      Przyszedł czas na kolejny post w akcji Karoliny - Piękna Jesienią, którego celem jest podzielenie się ulubionymi kosmetykami. Dzisiejszy post będzie na temat urody i makijażu ust. Zadbane usta to bardzo ważny element twarzy, bo żadna przyjemność na nie patrzeć, kiedy są wysuszone, spierzchnięte i blade. Żadna pomadka, ani błyszczyk nie będzie ładnie wyglądał na zaniedbanych ustach. Oprócz ulubionego balsamu do ust zdradzę Wam również ulubione kosmetyki do makijażu ust. Zapraszam.

Zestaw Pierre Hermé Hugs & Kisses Jasmin. O dwóch takich, co skradli moje serce


        Czasami nie powinnam wchodzić do sklepu, zwłaszcza do sklepu L'Occitane. Kiedy wędruję po sklepie internetowym również dopada mnie nagłe chciejstwo, ale po wizycie w sklepie pełnym zapachów, kolorowych widoków kosmetycznych cudowności dostaję nagłych ataków pożądania. Ostatnio taki atak wzbudziła we mnie sprzedawczyni, pokazując mi wszystkie serie, wręcz namawiając do wąchania i do myziania tymi cudownościami. Wtedy byłam już po innych zakupach i nie mogłam sobie na nic więcej pozwolić. Wyszłam ze sklepu z bólem serca, ale z obietnicą że wrócę. Nie zdążyłam jednak wrócić do sklepu w tej galerii ale ten zestaw prześladował mnie nie dając mi spać. Pozwoliłam więc sobie zajrzeć do sklepu internetowego, szybko odnajdując zestaw. Po dwóch dniach zawitał u mnie kurier z paczuszką a w niej zestaw Pierre Hermé Hugs & Kisses Jaśmin, na który składał się balsam do ust oraz krem do rąk o których napiszę dziś kilka słów. Zapraszam. :)

Mam ochotę na więcej - Serum pod oczy Divine L'Occitane




     Pielęgnacja okolic oczu w moim przypadku nie jest łatwa, całkowicie tu odpadają kremy drogeryjne, dlatego bardzo się cieszę, kiedy zanim kupię nowy krem, mam możliwość przetestować go wcześniej i dłużej. Rzadko jest możliwość kupna miniaturki, a szkoda, bo nie zawsze je otrzymuję przy zakupach, próbki jednak to nie to samo. Taki krem to niemały wydatek, niejednokrotnie potrzeby kosmetyczne są  większe i co? tylko dlatego mam rezygnować z dobrego kremu? Moja skóra pod oczami jest bardzo wrażliwa i wybredna, a ja jestem uparta. Na to fantastyczne serum  pod oczy Divine, L'Occitane miałam ochotę od dawna, aż trafiłam na miniaturkę, po przetestowaniu której jestem zdecydowana na kolejne opakowanie.  

Moja letnia, włosowa pielęgnacja


      Jak znosicie upały? Dziś tak mi dały tak w kość, że ledwo oddycham. W domu na szczęście panuje chłodek ale i tak ledwo zipię. W związku z tym, że ledwo  zipię postanowiłam nie wysilać  się z porządkami domowymi, opiszę za to jak tego lata pielęgnuję  swoja czuprynę...

Różany krem do rąk z 20% masła shea L'Occitane


     Dlaczego o skórę dłoni należy dbać nie trzeba przypominać. Ale przypomnę bo nie do każdego dociera. Wiadomo, że na dłoniach skóra jest cieńsza niż gdzie indziej, że dzięki ich ciągłemu używaniu oraz detergentom jest bardziej narażona na wysuszenie i przyśpieszone tempo starzenia. Kiedy nie było większego wyboru smarowałam je tym, co miałam pod ręką. W tej chwili na szczęście nie trzeba się ograniczać do kilku kremów na krzyż, bo jest ich całe mnóstwo. A ja i tak wracam do tego samego krem do rąk od okazji i bez okazji, bo jak zauważyliście tak bardzo uzależnił mnie Krem różany z 20% masła shea L'Occitane. Jest inny niż cała reszta a każdemu czlowiekowi, nie tylko bogatemu trochę luksusu też się w życiu należy. Dlaczego więc padło na ten krem? Jeśli Cię to ciekawi zapraszam...

Mgiełka upiększająca Peonia L'Occitane, wakacyjny niezbędnik

Mgiełka upiększająca L'Occitane


    Pogoda wakacyjna dopisuje i nie sprzyja siedzeniu przy laptopie, jednak akcja "Wakacje z blogerkami"  trwa i doczekuje się nowych postów, więc już Was zapraszam. Dziś recenzja mojego wakacyjnego niezbędnika, a w roli głównej Mgiełka upiększająca Peonia L'Occitane.

Dłoniowe uzależnienie



     Dbamy o skórę twarzy i ciała, wklepujemy w nią kremy, balsamy i olejki często zapominając o skórze dłoni, a to wlasnie one zdradzają nasz wiek. To wlasnie dłonie są najczesciej traktowane wodą i przeróżnymi detergentami, ale komu chce się o tym pamiętać. Bywało, że sama traktowałam je po macoszemu i tez smarowałam czym popadło, co było pod ręką ale wszystko jest do czasu. Pewnego dnia, po konfrontacji skory mojej twarzy ze skorą dłoni powiedziałam sobie: dość oszczędzania na własnych dłoniach, one też a nawet zwłaszcza zasłużyły sobie na właściwą pielęgnację, a nawet na trochę luksusu. Chwila szaleństwa na stronie firmowej sklepu L'Occitane i od tamtej pory już się z nimi nie rozstaję. Mowa o kremach do rak, z których zawsze muszę mieć choćby jedna tycią miniaturkę w swojej torebce. 

Pielęgnacja wlosow - Aromakologia, L'Occitane



    Przy moich farbowanych włosach ciezko jest dobrać odpowiednią dla nich pielęgnację. Jedne kosmetyki obciążają moje włosy inne z nich robią papier ścierny. Sięgnęłam wiec znów do L'Occitane żeby  tym razem obadać ten przyjemny zestaw: Rewitalizujący szampon i odzywka Aromakologia. Sprawdza się czy nie sprawdza oto jest pytanie Po dwóch tygodniach testowania podpowiem swoje zdanie. :)

Migdałowe mydełko Bonne Mère w kostce, L'Occitane



    Robiąc porządki w swoich zdjęciach znalazłam fotki mydełka Bonne Mère o zapachu migdałowym, L'Occitane, które w tej chwili leży w łazience i co chwilę używane jest przez moje łapki. Używam go na razie tylko do łapek bo do mycia ciała mam co innego. Mydełko wpadło w moje łapki przypadkiem, pamiętacie pewnie ten uroczy mały kuferek. :) Mydełko  było tylko dodatkiem, gdyby mi na nim zależało, wybrałabym te o zapachu różanym. Pamiętam jak pachniało nim w całej łazience. Ale po kolei...

Balsam do ciała Neroli & Orchidea. L'Occitane


    Czasem warto sięgnąć po kuferek z miniaturkami, zwłaszcza jak się jest wielbicielką pięknych zapachów i wybredną poszukiwaczką dobrej pielęgnacji. Znalazłam tam niezłej pojemności miniaturkę którą otworzyłam od razu i nie patrząc że mam jeszcze inne otwarte kosmetyki do pielęgnacji ciała, zaczęłam stosować już od pierwszego dnia. Tak, od pierwszego dnia, nie czekając na zdenkowanie pozostałych. Czyli tak: niedawno opisywany olejek stosowałam od pasa w dół, a balsam do ciała Neroli & Orchidea, L'Occitane od pasa w górę, żeby czuć jego zapach jak najdłużej. Znając moje zapachowe wariactwa, czekacie pewnie co napiszę o nim więcej. No to zapraszam.

Miniaturki z kuferka L'Occitane


Jakiś czas temu sprawiłam sobie kosmetyczkę z miniaturkami. Bardziej chodziło mi o ten mały, uroczy kuferek, ale czy przydały się miniaturki, czy się sprawdziły? Prosiłyście mnie o opinie, z tych czterech przygotowałam na razie dwie. Zapraszam.

Różany dotyk kremu do rąk, L'Occitane. Roses et Reines


Ostatnio mam bzika na przeróżne kremy do rąk, pod warunkiem że ładnie pachną i pomagają moim wysuszonym dłoniom odzyskać gładkość i miękki delikatny dotyk. Nie ze wszystkich kremów tego typu jestem zadowolona, nie wszystkie spełniają moje oczekiwania. Każdy z nich działa trochę inaczej. Ponieważ jestem też zapachową maniaczką, krem dla mnie powinien ładnie pachnieć. Przynajmniej przez jakąś dobrą chwilę i naturalnie, nie jakąś tam chemią. Jednym z takich kremów są kremy do rąk firmy L'Occitane które zawierają naturalne olejki aromatyczne. Szczególnie upodobałam sobie kremy o zapachu różanym. 

Urodzinowe prezenty i małe ogłoszenie


Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem, dziś będzie jeszcze jeden post na luzie, a w kolejnych już, postaram napisać się jakąś recenzję. W tym tygodniu mam bardzo okrojony czas, za parę dni bowiem wybieram się nad morze i to nie tylko na wypoczynek. Mam nadzieję że wybaczycie mi mniejszą obecność na blogu i Fb. Tymczasem pochwalę się urodzinowymi prezentami.

L'Occitane, Essential Water Face. Na co przydać się może, woda esencjonalna


Ostatnio pisałam o braku snu i błyskawicznie działającej maseczce która poprawia nasz wygląd, dzisiaj chciałam napisać o wpływaniu na komfort naszej skóry, między innymi tonizowaniu i jej odświeżaniu.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.