Między klasyką a swobodą – kiedy warto odejść od zasad w stylu i makijażu

 

                Często powtarza się, że w stylu i w makijażu istnieją zasady, których warto się trzymać. I jest w tym sporo racji. To one porządkują, uczą proporcji, pomagają uniknąć przypadkowości. Klasyka nie bez powodu przetrwała próbę czasu. Daje poczucie pewności, także elegancji, której trudno coś zarzucić. Jednak życie, styl, także uroda rzadko mieszczą się w tak sztywnych ramach. Z czasem okazuje się, że to, co miało być wskazówką, bywa ograniczeniem. I właśnie wtedy pojawia się miejsce na świadome odstępstwo.

Łamanie zasad w stylu i makijażu nie polega na robieniu wszystkiego odwrotnie. To nie jest kaprys ani pogoń za modą. To raczej umiejętność oceny, kiedy dana reguła przestaje nam służyć. Dawniej uczono najpierw podstaw – jak dobierać kolory, jak modelować twarz, jak budować proporcje sylwetki. Dopiero potem przychodziła swoboda. I to podejście nadal ma sens. Bo tylko znając zasady, można je nagiąć tak, by efekt był lepszy, a nie przypadkowy.

W makijażu najczęściej powtarzane reguły brzmią niezwykle znajomo: nie łączy się mocnego makijażu oczu z mocnymi ustami, błysk powiększa, mat wyszczupla, opadająca powieka wymaga wyłącznie matowych cieni. Tymczasem praktyka pokazuje, że wiele z tych zasad działa tylko w określonych warunkach. Delikatny połysk na środku powieki potrafi otworzyć oko, nawet jeśli jego zewnętrzny kącik opada. Wyrazista pomadka w odpowiednim odcieniu ożywia twarz znacznie skuteczniej niż bezpieczne, zgaszone kolory. Rozcierana kreska zamiast ostrej linii daje efekt bardziej miękki i elegancki, a jednocześnie nie odbiera spojrzeniu wyrazistości. To nie zaprzeczenie klasyki, lecz jej rozwinięcie.


Podobnie jest ze stylem. Przez lata uczono, że określone fasony pasują tylko do konkretnych typów sylwetek, a pewne połączenia kolorystyczne są niewłaściwe. W praktyce okazuje się, że znacznie więcej zależy od proporcji, jakości materiału i sposobu noszenia niż od samej zasady. Okrągła twarz nie wymaga surowego modelowania, a raczej delikatnego ukierunkowania jak lekkie uniesienie linii, optyczne wydłużeniem poprzez detale. Niewysoka sylwetka nie musi rezygnować z wyrazistszych akcentów, jeśli są one odpowiednio rozmieszczone. Styl zaczyna się tam, gdzie ubranie współgra z osobą, a nie tylko z podręcznikową regułą.

Szczególnego znaczenia nabiera to w dojrzałym wieku. Tu najłatwiej wpaść w pułapkę nadmiernej ostrożności: unikania koloru, błysku, wyrazistości. Tymczasem twarz zyskuje najwięcej nie dzięki ukrywaniu, lecz dzięki światłu, miękkości i odpowiednio dobranym odcieniom. Ciepłe, rozbielone kolory potrafią przywrócić świeżość, lekko rozświetlona skóra wygląda zdrowiej niż idealnie zmatowiona, a dobrze poprowadzony róż ożywia rysy znacznie bardziej niż perfekcyjny kontur. To są właśnie te momenty, w których warto odejść od utartych schematów.

Nie oznacza to jednak dowolności. Granica między swobodą a chaosem jest cienka. Styl nie polega na tym, by robić wszystko naraz, natomiast by świadomie zdecydować, co zostaje, a co można zmienić. Jeśli oczy są bardziej wyraziste, reszta twarzy powinna być spokojniejsza. Jeśli strój ma mocniejszy akcent, jego forma powinna pozostać uporządkowana. Ta równowaga jest fundamentem, który pozwala eksperymentować bez ryzyka przesady.


Warto również pamiętać, że nie każda zasada wymaga łamania. Niektóre istnieją po to, by chronić proporcje oraz harmonię. Naturalna linia brwi, odpowiednio dobrany odcień podkładu, umiarkowana ilość produktów są elementami, które rzadko zawodzą. Swoboda nie polega na ich ignorowaniu, natomiast na tym, by nie traktować ich jako jedynego możliwego rozwiązania w każdej sytuacji.

Z czasem przychodzi coś, czego nie da się nauczyć z poradników, czyli własne wyczucie. To ono podpowiada, kiedy można dodać więcej koloru, kiedy warto coś uprościć, a kiedy zostawić tak, jak jest. I to właśnie ono sprawia, że styl przestaje być zbiorem zasad, a staje się naturalnym przedłużeniem osoby.

Między klasyką a swobodą nie ma sprzeczności. Jest przestrzeń, w której można wyglądać elegancko, a jednocześnie autentycznie. I może właśnie dlatego warto czasem odejść od zasad – nie po to, by je odrzucić, ale by dopasować je do siebie. Które łamanie zasad jest Wam najbliższe? A może sztywno trzymacie się reguł?

Pozdrowienia! 🌸




Jak kolory zimowych ubrań zmieniają odcień naszej skóry

            Zimą częściej zakładamy grubsze i ciemniejsze ubrania, które na co dzień mogą zupełnie inaczej wpływać na wygląd skóry. To jest ciekawe, bo wiele osób myśli o kolorach ubrań tylko w kontekście stylu, a nie tego, jak odbijają światło na twarzy.  Kolor takiego  ubrania pod szyją, golf, szalik czy płaszcz potrafi wizualnie ocieplić cerę, albo nadać  jej chłodnego tonu, może nawet też podkreślić lub ukryć zaczerwienienia.

Najbardziej wyraźny efekt dają kolory ciemne. Granat, grafit lub czerń potrafią przygasić naturalny odcień skóry, przez co może wydawać się ona bardziej zmęczona albo bardziej szara, niż jest w rzeczywistości. Zimą, kiedy światło i tak jest byle jakie, takie barwy pochłaniają jeszcze więcej jasności, co daje wrażenie cięższej, matowej cery. To nie jest wada, ale warto wiedzieć, że w takim otoczeniu skóra traci część swojej naturalnej miękkości.

Znów zimne i jasne kolory, takie jak lawenda czy rozbielony błękit, odbijają światło w sposób chłodny, przez co skóra może wyglądać na jaśniejszą, ale też czasem bardziej różową. Przy bladej cerze efekt bywa zaskakujący. Nagle widać więcej rumieńców, których wcześniej nie zwracaliśmy uwagi. To dlatego, że chłodne odcienie pod szyją podkreślają kontrasty.

Ciepłe barwy działają odwrotnie. Beż, karmel czy orzech potrafią wizualnie dodać skórze delikatnego ocieplenia, jakby twarz była lekko muśnięta słońcem. Zimą może to być szczególnie przyjemne, bo gdy dni są krótkie, a światła jak na lekarstwo, takie kolory dodają naturalnego blasku. Warto również wziąć pod uwagę, że znów bardzo ciepłe kolory ubrań, zwłaszcza w intensywnych odsłonach brązu lub musztardy, mają tendencję do wyciągania żółtych podtonów, co nie każdemu odpowiada.

Zimowa klasyka, czyli czerwień, ma swoją własną specyfikę. Głębokie czerwienie potrafią pięknie ocieplać cerę, ale jednocześnie mogą mocniej podkreślać wszelkie zaczerwienienia. Lżejsze, na przykład malinowe kolory dodają energii skórze, natomiast cięższe zaostrzają jej ton. To tłumaczy, dlaczego czasem w jednym szaliku wyglądamy świeżo i promiennie, a inne dodają jej lat.

Wszystkie te zmiany to tylko gra światła. Skóra nie zmienia koloru naprawdę. Zmienia się to, jak ją widzimy na tle tkaniny i w zimowym świetle. Jedni lubią efekt rozjaśnienia, inni wolą naturalne ocieplenie. Najciekawsze jest jednak to, że czasem wystarczy zmienić kolor szalika, by twarz od razu wyglądała inaczej. Bardziej łagodnie i mlodzieńczo, promiennie albo bardziej wyraziście.

Kiedy światło potrafi rozczarować, warto zwrócić uwagę, jak kolory ubrań pracują przy skórze. To drobna zmiana w stylu, ale potrafi mieć duży wpływ na to, jak sami siebie postrzegamy, ale też jak widzą nas inni. Zimowa garderoba ma nie tylko ocieplać. Jest także tłem dla naszego naturalnego odcienia. 

Pozdrowienia! ✨

Zimowe trendy w pigułce: kolory, tkaniny i fasony, które zaczynają rządzić już w listopadzie

 

              Zima 2025/2026 wprowadza modę, która jest czytelna, praktyczna i jednocześnie bardzo efektowna. Już od listopada widać, jakie kierunki zaczynają dominować. Głębsze kolory, bardziej mięsiste tkaniny i kroje, które dają poczucie elegancji bez wysiłku. To sezon, w którym klasyczne elementy wracają w odświeżonej formie, a codzienne stylizacje zyskują więcej charakteru. Trendy nie są oderwane od realnego życia, ale przeciwnie. Mają ułatwiać budowanie stylu na co dzień, nawet wtedy, gdy za oknem szaro i zimno.

Zima 2025 zapowiada się jako sezon praktycznej elegancji: moda jest wyrazista, ale jednocześnie łatwa do noszenia. Już od listopada widać, które kolory, tkaniny i fasony będą grały pierwsze skrzypce, a większość z nich można wdrożyć do codziennych stylizacji bez poczucia przesady.

Kolory

W tym sezonie projektanci odchodzą od krzykliwych barw na rzecz głębokich, organicznych odcieni. Najmocniej wybija się przygaszona czerwień oraz burgund, które pięknie ocieplają zimowe stylówki. Do tego dochodzi ciemna oliwka, popielaty grafit oraz klasyczny odcień kości słoniowej, który zastępuje czystą biel w codziennych outfitach. Dla fanek chłodniejszych tonów pojawia się srebrzysta stal i morski granat, zestawiane z czernią dla efektu „nowoczesnej zimowej elegancji”.

Źródło 

Tkaniny

Zima 2025/2026 mocno należeć będzie do tkanin strukturalnych. Na pierwszy plan wychodzi gruba wełna z widocznym splotem, mięsista dzianina oraz tweed, który przechodzi od estetyki „old money” do bardziej współczesnych form. Widać też powrót moheru w wygładzonym, mniej puszystym wydaniu, dzięki czemu wygląda bardziej nowocześnie. Na wieczór aksamit, ale w formach minimalistycznych, nieprzesadzonych: proste marynarki, dopasowane topy, szerokie spodnie.


Źródło 


Fasony

Zimowa sylwetka 2025/2026 jest oparta na kontrastach: obszerna góra i bardziej uporządkowany dół. Oversize’owe płaszcze o linii „cocoon”, krótkie bomberki z grubych materiałów czy marynarki, o poszerzonej linii ramion to absolutne must-have. Do tego spodnie z wyraźnym kantem albo szerokie, lejące, które przełamują masywność góry. W codziennych stylizacjach mocno widać też powrót spódnic midi z cięższych tkanin, które świetnie układają się przy kozakach.


Źródło 

Przykładowe stylizacje

  • Krótka, wełniana bomberka w odcieniu grafitu + proste, czarne spodnie z kantem + masywne botki. Styl nowoczesny, a jednocześnie niezwykle użytkowy.
  • Płaszcz cocoon w odcieniu oliwki + golf z miękkiej dzianiny + długa, cięższa spódnica midi w kolorze kości słoniowej. To sposób na elegancję bez wysiłku, idealny na listopadową aurę.
  • Wieczorowa klasyka w nowym wydaniu: aksamitna marynarka w burgundzie, szerokie spodnie i satynowa bluzka w kolorze stalowym. Zestawienie spokojne, ale efektowne.
  • Dzianinowa sukienka o dopasowanej górze i rozszerzanym dole, do tego kozaki na stabilnym obcasie. Minimalizm, który zawsze wygląda dobrze.




Na co stawia moda w tym sezonie?

Przede wszystkim na komfort rozumiany jako dobre proporcje, solidne materiały i kolory, które robią robotę. Zima 2025 nie wymaga od nikogo rewolucji w szafie. Raczej zachęca do tego, by wybrać kilka mocnych elementów i budować z nich codzienne zestawy, które wyglądają świeżo, ale nie są oderwane od rzeczywistości.

To sezon, w którym warto przyjrzeć się jakości. Grubej wełnie, tweedowi, metalicznym akcentom, dobrze skrojonej marynarce. Wystarczy jeden lub dwa takie akcenty, żeby prosty strój nabrał charakteru. Kluczem jest umiar i świadome dobieranie detali: kolorów, faktur jak również proporcji.

Zimowe trendy 2025 pokazują, że moda nie musi być ani przesadnie minimalistyczna, ani krzykliwa. Najlepiej sprawdzają się stylizacje, które łączą wygodę z dopracowaniem. To dobry moment, by przypomnieć sobie, że styl nie polega na liczbie rzeczy w szafie, tylko na tym, jak je ze sobą zestawiamy. A ta zima daje mnóstwo możliwości, by zrobić to po swojemu. Prosto, nowocześnie, z odrobiną elegancji na co dzień. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ciekawa jestem, co Was z tegorocznych trendów najbardziej zainteresowało.

Pozdrowienia! ✨


Dodatki, które odświeżą zimową stylizację

 

                Zimą czy późną jesienią często nosimy to samo. Ulubioną kurtkę lub płaszcz, ciepły sweter, sprawdzone buty. Właśnie dlatego to dodatki robią największą różnicę. Dobrej jakości czapka, miękki szalik i eleganckie rękawiczki potrafią odświeżyć całą stylizację, nawet jeśli reszta jest dobrze znana z poprzednich sezonów. Tu nie chodzi o jednorazowy trend, tylko o rzeczy, które wyglądają stylowo zawsze i dodają zimowym zestawom prawdziwej klasy.


Najbardziej uniwersalna jest klasyczna czapka z wełny merino lub kaszmiru. Prosty splot, dopasowany krój i miękka linia bez przesadnego efektu tworzą elegancję, która nie starzeje się przez lata. Warto wybierać kolory, które podkreślają rysy twarzy: ciepły beż, karmel, grafit, czy czekoladowy brąz dodają wyrafinowania, a przy tym dobrze współgrają z większością zimowych płaszczy. Czapka może być subtelnym akcentem albo głównym punktem stylizacji. Ja na przykład bardzo lubię czapki w kolorze kości słoniowej, które rozświetlają moją twarz. Mam też ulubioną czapkę w kolorze pudrowrgo różu.

Elegancki szalik jest jak biżuteria. Miękki kaszmir, dobry wełniany splot albo merino o gładkim wykończeniu potrafią stworzyć ramę dla twarzy i podkreślić linię płaszcza. Zimą świetnie sprawdzają się dłuższe modele, które można nonszalancko owinąć raz lub dwa, nie przytłaczając sylwetki. Kolory szalików mogą dodawać charakteru. Głęboka zieleń, bordo czy granat wprowadzają energię, jednocześnie nie konkurując z eleganckim płaszczem. Ja jednak muszę mieć jasno przy twarzy, dlatego wybrałam jasny beż. Niech sobie będzie nudno, najważniejsze, że ja nie jestem, i że się dobrze w nim czuję.Bardzo ważny jest skład szalika. Im bardziej miękkie i szlachetne włókno, tym lepiej układa się on na ramionach.


To właśnie rękawiczki najczęściej zdradzają, czy stylizacja została dopracowana. Eleganckie modele nie muszą być tylko czarne czy brązowe. Granat, grafit, oliwkowa zieleń, śmietankowa biel, a nawet stonowana śliwka czy inny kolor świetnie wyglądają zimą. Ważne, żeby odcień pasował do całości i naszego charakteru. Najbardziej lubię rękawiczki skórzane, ocieplane. Jeśli się o nie odpowiednio dbać, przetrwają lata. Moje różowe rękawiczki są ze mną od kilkunastu lat.

Najprościej kierować się zasadą harmonii: jeśli czapka jest jasna, szalik może delikatnie ocieplić gamę kolorów, a rękawiczki dodać głębi. Świetnie wygląda zestaw, w którym materiały są różne, ale utrzymane w podobnej klasie. Na przykład kaszmir ze skórą, merino z wełną dziewiczą. Komplety zbyt dosłownie dopasowane pod względem kolorów mogą tracić lekkość. Elegancja zimą to przede wszystkim umiar i świadome wybory, nie pogoń za sezonowymi nowinkami.

Zimowe dodatki mają ogromną moc,  potrafią odmienić charakter nawet najprostszej stylizacji. Czapka, szalik i rękawiczki w dpozobrze dobranych kolorach i jakościowych materiałach dodają całości lekkości, świeżości i elegancji. To właśnie te drobne akcenty decydują, że codzienny look wygląda dopracowanie, bez potrzeby podążania za wszystkimi trendami. Kilka przemyślanych elementów wystarczy, by zimowa garderoba stała się bardziej spójna i stylowa, a my czuliśmy się w niej pewnie i komfortowo. Jakie dodatki lubisz najbardziej?


Pozdrowienia! ✨

Jedwabne apaszki – mały dodatek, który robi wielką różnicę

 

             Mój minimalizm zazwyczaj kończy się tam, gdzie zaczynają się jedwabne apaszki. To jeden z tych dodatków, które potrafią całkowicie odmienić stylizację. Delikatne, lekkie, bardzo przyjemne w dotyku, wprowadzają do naszej garderoby nutę luksusu oraz subtelnej elegancji, a jednocześnie są to dodatki niezwykle uniwersalne. Idealnie sprawdzą się jako dodatek na co dzień, będą też elegancko wyglądać w bardziej formalnych stylizacjach.

Historia jedwabnych apaszek

Historia apaszek sięga XIX wieku, kiedy stały się nieodłącznym elementem eleganckiego stroju zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W latach 60. i 70. XX wieku zyskały status ikony stylu dzięki gwiazdom kina i modzie paryskich ulic. Dziś są symbolem klasyki, ale też modowej kreatywności. Można je wiązać na różne sposoby, tworząc zupełnie nowe kombinacje.

Dlaczego warto mieć jedwabną apaszkę?

Jedwab to materiał wyjątkowy. Miękki, lekko połyskujący i przede wszystkim naturalny. Pozwala skórze oddychać i jest przyjemny w kontakcie z szyją, włosami czy nawet nadgarstkiem. Apaszki z jedwabiu są trwałe. Przy odpowiedniej pielęgnacji zachowają kolor, kształt i połysk przez lata. To dodatek, który nigdy nie wychodzi z mody i zawsze wyglądać będzie elegancko.

Jak nosić jedwabną apaszkę?

Apaszka może stać się centrum stylizacji, ale wszystko zależy od pomysłu:
  • Na szyi: klasycznie związana w kokardkę, luźno przewieszona lub owinięta jak choker pasuje do koszul, swetrów, płaszczy i marynarek.
  • We włosach: jako opaska, w warkoczu czy kucyku dodaje lekkości i romantyzmu.
  • Na torebce: przewiązana na rączce lub w supeł daje subtelny kolorystyczny akcent.
  • Na nadgarstku: zamiast bransoletki stanowi elegancki i nietypowy detal.




Kolory, wzory i sezonowe inspiracje

Jedwabne apaszki występują w niezliczonych kolorach i wzorach - od stonowanych pasteli po wyraziste printy geometryczne czy kwiatowe. Na lato warto wybierać lekkie, jasne i radosne kolory, które ożywią letnie sukienki. Jesienią i zimą świetnie sprawdzą się apaszki w głębokich barwach lub z klasycznym wzorem paisley, które dodadzą szyku płaszczom i swetrom.


Pielęgnacja i przechowywanie

Jedwab wymaga delikatności. Najlepiej prać je ręcznie w letniej wodzie z łagodnym detergentem, suszyć płasko, z dala od słońca i ostrego światła. Aby uniknąć zagnieceń, warto przechowywać apaszkę złożoną lub zwiniętą w luźny rulon. Dzięki temu zachowa miękkość, kolor i połysk na lata. Niektóre z moich apaszek mają już dawno temu osiągnęły swoją pełnoletność. Dbam o nie ze szczególną troską, nigdy nie wkładam do pralki. Do tej pory używałam do prania specjalnie do tego przeznaczony Perwoll, czasami piorę w delikatnym szamponie, ale nadal szukam jeszcze czegoś lepszego.

Małe rzeczy, wielki efekt


Czasem to właśnie drobne dodatki robią największe wrażenie. Jedwabna apaszka może odmienić codzienny outfit, dodać klasy i szyku, a przy tym stać się wyrazem indywidualnego stylu. To dodatek, który sprawdza się na każdą okazję. Można ją  założyć  na spacer po mieście, spotkania w pracy, a także  na wieczorne wyjścia z przyjaciółmi. Prawie nie rozstaję się z moimi apaszkami.



Jedwabna apaszka to inwestycja w elegancję, kreatywność i komfort noszenia. Jeśli jeszcze nie masz jej w swojej garderobie, warto rozważyć zakup choć jednej apaszki. Taki niewielki dodatek może zmienić całe wrażenie stylizacji, nigdy też nie wychodzi z mody. U mnie zawsze będzie mile widziana jako prezent, niezależnie od tego czy od kogoś, czy sprawię sobie sama. Lubicie apaszki? W jaki sposób najbardziej lubicie je nosić?

Pozdrowienia! ✨

Kolory, które odmładzają


             Piękno dojrzewa, a odpowiedni dobór kolorów potrafi podkreślić naturalny blask oraz dodać świeżości nawet skórze dojrzałej. Makijaż i ubrania mają ogromny wpływ na to, jak postrzegamy siebie i jak nas postrzegają inni. Wiele kobiet w wieku dojrzałym życia zauważa, że niektóre kolory sprawiają, że wyglądają na zmęczone lub starsze niż są naprawdę. Na szczęście istnieją barwy, które działają jak naturalny lifting. Odmładzają, rozświetlają, poprawiają również koloryt skóry.

Jak dbać o ulubione, miękkie i puszyste wełniane ubrania

 

               Rzeczy wełniane sprawdzają się o każdej porze roku. Jest to materiał zawsze modny, można powiedzieć, że ponadczasowy. Wełna tula swoim ciepłem czy to w ulubionym swetrze czy innej części garderoby i może służyć wiele lat, pod warunkiem, że będzie odpowiednio traktowana.

Jasne dodatki i stylizacje zimą

 

             Szare i ponure zimowe  dni sprawiają, że widok ten udziela się w stylizacjach wokół widzianych ludzi. Mnie ta szarość przytłacza i psuje mój nastrój, dlatego dla przekory wolę jasne stylizacje.

Wspomnienie lata i sukienki z drugiej ręki


            Pewnie już zdążyliście nacieszyć się jesienią, dla mnie najlepsze są wiosna i lato. Długie dnie, mnóstwo zieleni, kwiatów i słońca dodaje mi energii, jesień niby ma swoje uroki, ale tylko na początku. Z początków jesieni pochodzą też dzisiejsze zdjęcia. 

Jak wybrać idealny sweterek na lato?


             Letnie wieczory, oraz chłodniejsze letnie dni, to doskonała okazja do noszenia miękkich, otulających ramiona swetrów. Wśród oszałamiającej ilości różnych wzorów, kolorów, materiałów ciężko wybrać ten najbardziej właściwy, który idealnie wkomponuje się w naszą stylizację, będzie pasował do reszty ubioru. Jak wybrać ten najlepszy sweterek, który będzie nas cieszył całe lato?

Jak nosić czarną torebkę

 

                Czarna torebka, podobnie jak "mała czarna" od wielu lat nie  wychodzi z mody. Torebki te są ponadczasowym elementem w garderobie każdej kobiety ceniącej sobie elegancję oraz minimalizm. Torebka taka pasuje do większości stylizacji, wystarczy tylko dobrać odpowiednią  torebkę do swoich potrzeb i zestawić z pozostałymi częściami garderoby.

Czego nie lubię w swojej garderobie

            Idąc za przykładem poprzedniego posta, wspomnę jeszcze, czego nie kupuję, oraz czego nie lubię w swojej garderobie. Nie jest to wpis typu nie polecam, bo ktoś inny może w tym wyglądać i czuć się zupełnie doskonale, bo na szczęście nie jesteśmy tacy sami, z czego bardzo się cieszę. Ja też czasami zmieniam przyzwyczajenia, więc spokojnie. Zapraszam!

Jedwabna apaszka w kolorach różu, Spadiora

 

                 Apaszki jedwabne to moja słabość i pewnie nigdy mi się nie znudzą. Mam je w różnych kolorach,  ale ciągle mi brakowało apaszki w kolorach tak żywych i różowych. Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam ten  kolor. Może być on połączony z innymi kolorami w ciepłej tonacji, ważne, żeby nie brakowało różu. Uwielbiam też jedwab, zwłaszcza w wydaniu Spadiora

Srebrne kolczyki z koralem Silveris


                    Kiedy słońce przyświeca coraz mocniej, i chętnie odsłaniamy swoje ciało, nie możemy zapomnieć o biżuterii. Jest ona nieodłączną częścią każdej stylizacji, doda blasku twarzy, charakteru każdej sukience. Latem biżuteria ma więcej kolorów, jest bardziej wyrazista i bardziej widoczna. Nie może jej zabraknąć i u mnie, zwłaszcza kolczyków, które często zmieniam, ożywiam nimi twarz i swoje sukienki. 

Trendhim, okulary przeciwsłoneczne dla stylowego mężczyzny


                Jeśli nawet masz wrażenie, że do stworzenia swojej stylizacji Twój mężczyzna ma już wszystko, i nie wiesz jaki mu sprawić prezent, możesz być pewna, że o czymś zapomniałaś. Świat, także męski stworzony jest z wielkich rzeczy, ale to te mniejsze akcesoria dopełniają jego styl. Może nie przepadać za drobnymi akcesoriami, jak na przykład biżuteria, ale już na przykład dobre okulary przeciwsłoneczne to must have każdego z nas, zwłaszcza dla aktywnego mężczyzny.

Moje must have na każde lato

 

                  W końcu mamy upragnione lato, pogoda dopisuje, ale nie byłoby tak przyjemnie, gdyby mi zabrakło pewnych rzeczy. Bez czego nie mogę obyć się latem?

Różowa skórzana torebka Ochnik


                 U kobiety torebek nigdy za wiele, a szczególnie u mnie. Poprzednia torba Monnari, którą otrzymałam rok temu z powodu zniszczeń już nie nadaje się już do oglądalności ludzkiej, natomiast pozostałe mniejsze torebki. pozostawiam na inne okazje. Początkowo chciałam kupić shopperkę, wybrałam jednak trochę mniejszą, dużo zgrabniejszą torebkę w sklepie internetowym Ochnik, która sprawdzi się nie tylko na zakupach czy w podróży, przyda się również na inne okazje. 

O kolczykach słów kilka, jak je nosić, jakie wybrać


                Kolczyki, bardzo chętnie noszona przez nas biżuteria, nosili już starożytni Egipcjanie w IV wieku przed naszą erą. Kolczyki znane są nie tylko jako ozdoba, ale również jako ważna ozdoba w wielu tradycjach na całym świecie. Kto ma ochotę na więcej wiadomości historycznych na ten temat, ja natomiast swoją uwagę skupię na tym jak nosimy je w teraźniejszych czasach.

Jakie buty powinna każda z nas posiadać w swojej garderobie, aby stworzyć modne stylizacje?


            Obuwie jest nieodłącznym elementem każdej stylizacji, dlatego my kobiety potrzebujemy ich trochę więcej, by w miarę szybko móc stworzyć wybraną stylizację. Jakie obuwie warto mieć, by długo się nie zastanawiać przed szafą?

Wyjątkowy zegarek dla wyjatkowego mężczyzny Lucleon Telluric Grover

 

             Szczęśliwi czasu nie liczą, ale czasami gdzieś zdążyć powinni. Nie tylko na wyczekiwane spotkanie, czy na rodzinny obiad, ale także na wiele innych okoliczności. Bez zegarka trudno dziś się obyć, chociaż i wybór do łatwych nie należy. Dobry zegarek to nie tylko dodatek do całej stylizacji, nie musi również kosztować fortuny, ważne żeby był niezawodny, wyjątkowy, podkreślał wyjątkowość właściciela.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.