15 października 2018

Mój sposób na zachowanie urody


       Trudno dawać porady, kiedy każda z nas ma inną cerę, ale ponieważ niedawno zostałam zapytana czy to natura czy botox, czy inne tego rodzaju zabiegi, czuję się winna za wyjaśnienie. Nigdy nie korzystałam z botoxu, nie korzystałam również nigdy z zabiegów chirurgii kosmetycznej. Choćbym nawet chciała, mam do tego mnóstwo przeciwwskazań. Zabiegi u kosmetologa również nie dadzą tak długotrwałych efektów, a miałam je wykonywane dość dawno. Ważne są też geny, ale same geny niewiele dadzą, kiedy same o siebie nie zadbamy. Nie pomogą też wysokopółkowe kremy, jeśli jest wrażliwa cera, a taką właśnie mam. Nie zawsze skład wybranego kosmetyku służy mojej skórze, dlatego też nie będę takich innym polecała. Nie każda skóra jest taka sama, każdej służy co innego, dlatego trudno się oprzeć na opinii innych. Można wybierać według własnych preferencji i opierać się na własnych próbach i błędach, ważne żeby to było z pozytywnym skutkiem, czego Wam serdecznie życzę. Najważniejsza w pielęgnacji jest systematyczność, dopiero wtedy możemy od niej oczekiwać efektów...

Nigdy nie zapominam przed snem o demakijażu, choć w czasach wczesnej młodości bywało. Nie wiedziałam wtedy, że to takie ważne. W szkole tego nas nie uczono, nie było dostępu do takiej wiedzy. Dziś nie możecie się wykpić niewiedzą.


Nie brakuje kosmetyków do demakijażu, znajdą się na wszystkie potrzeby każdego rodzaju cery. Lubię płyny micelarne, ale wiem że dla mnie to za mało. Płyn micelarny nigdy nie domyje mojej skóry, jak dokładne wymycie żelem z wodą za pomocą gąbeczki Konjac Sponge.

Nie zapominam też o wartości toniku, który przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Nie zawsze uważałam, że jest on tak ważny, ale jest i o tym warto pamiętać. Są różnego rodzaju toniki, ale o tym napiszę kiedy indziej. Na dzień obecnie używam hydrolat z róży damasceńskiej, który świetnie się sprawdza nie tylko na skórze dojrzałej.


Bardzo lubię nawilżające maseczki, uwielbiam też kłaść serum na twarz, za co moja sucha cera jest bardzo wdzięczna. Serum olejkowe najczęściej nakładam na noc, jeśli jest lżejszej konsystencji, używam na dzień. Ze względu na alergiczną cerę wolę używać gotowej maski, najlepiej na całą noc. Efekt jest niesamowity.


Żeby nie było, że wszystko robię idealnie, albo z bezsenności, albo z innych powodów lubię sobie zarywać noce. Żeby skóra nie była ziemista i nie straszyła nakładam maskę dotleniającą, a na oczy wyjętą z lodówki żelową opaskę. Różnica zawsze jest. Unikam jak ognia dymu papierosowego, niestety nie zawsze jest możliwość. Zawsze znajdzie się gdzieś jakiś ziejący dymem egoista. Przechodzący ulicą, lub co gorsze przez moją klatkę. Maska może nie zbawi mojej skóry na sto procent, ale przynajmniej sprawi ulgę dotleni ją dotleni i odświeży.


Żeby nie zapomnieć o kremach, moja skóra jest sucha, ale nie przepada za ciężkimi konsystencjami. Bardzo lubi za to kremy nawilżające, dodające energii. Przy wrażliwej skórze dobrze też jest mieć jakiś krem łagodzący i wzmacniający skórę. Zawsze może się przydać nie tylko dojrzałej skórze, można nim też smarować buzię dziecka, ale o nim też napiszę osobno. Niezwykle ważny jest krem pod oczy. To co, że w kremach do twarzy składników jest więcej, jeśli nie są w stanie przedostać się przez tak cienki naskórek. Krem pod oczy zawiera bardziej delikatne dla skóry składniki, które nie podrażnią tak wrażliwej okolicy. Nie zawierają też substancji drażniących okolicy oka.

Nie wspomniałam tu o peelingu, a też jest bardzo ważny, żeby zachować młodą skórę. Ostatnio używam serii złuszczającej naskórek Pixi, która rewelacyjnie się sprawdza.


Dojrzała i nie tylko dojrzała skóra dobrze wygląda, kiedy jest lekko rozświetlona. Dojrzała i sucha natomiast nie lubi matowienia. Tego ostatniego nigdy szczególnie nie lubiłam, z wyjątkiem mojego kawałka nosa i brody, ale też nie przesadzam. Błysku natomiast sobie nie odmawiam. Lubią go moje wewnętrzne kąciki oczu, lubią go też powieki i górna część policzków. Połysk lubią też moje usta, dlatego nie może u mnie zabraknąć błyszczącej pomadki.

Przedstawiłam ogólnie pielęgnację mojej twarzy, ale wiem, że nie musi być ona idealna dla każdego. Cieszę się, że moja skóra ją lubi i to dla mnie jest najważniejsze. Powinnam też wspomnieć o innych sprawach jak dostarczenie skórze wody, składników odżywczych z diety i dużo ruchu, ale choć staram się, to też nie jestem tego najlepszym przykładem. Każdemu zdarzają się wpadki, wzloty i upadki, ważne jest żeby to nie zdominowało naszego życia. Ważne jest też to, co sami lubimy, co uszczęśliwia nas, naszą skórę, kiedy czujemy się najlepiej w swojej własnej skórze.

Co sprawia Wam największą radość w pielęgnacji skóry i zachowaniu młodego wyglądu? Lubicie dbać o siebie?

Pozdrowienia! :)

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam oczyszczanie z gąbka konjac, zresztą hydrolat różany też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, uzależniłam się od gąbeczki i hydrolatu :D

      Usuń
  2. oczywiście, że lubię dbać o siebie, ba nawet uwielbiam!moja pielęgnacja jest podobna do twojej, obowiązkowo demakijaż, olejki myjące, żele, płyny micelarne, toniki, serum, krem, regularnie peelingi i maseczki i raz na jakiś czas kosmetyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No pewnie że lubimy :). U mnie też zawsze porządny demakijaż i tonik muszą być. JA mam znowu cerę mieszaną ale już od jakiegoś czasu błysku sobie nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze są dobrze przemyślana pielęgnacja i systematyczność. A później znajome zastanawiają się jak to możliwe :-) Dzisiaj każdy może zadbać o siebie trzeba tylko chcieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Szkoda im czasu i kasy na pielęgnację, a później się dziwią że człowiek nie robi nic wielkiego a jest zadbany ;) Tak trzymaj ;)

      Usuń
  5. Lubię, ale czasem brakuje czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zajmuje dużo czasu, a na pewno daje trwalsze efekty niż te drapieżne zabiegi ;)

      Usuń
  6. Piekna pielegnacja Dorotko, ja ciagle patrze w strone tej gabi i musze udac sie do sklepu, ale to juz raczej po przeprowadzce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te przeprowadzki! :) Życzę więcej czasu dla siebie :)

      Usuń
  7. Jesteś prawdziwym ekspertem :) Ja chyba nie zdecydowałabym się na medycynę estetyczną, żadne chirurgiczne metody. Zgadzam się, że z wiekiem lepiej nie przesadzać z matowieniem, blask dodaje urody i odmładza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden ze mnie ekspert, korzystam też z wiedzy innych ;) Za matem nigdy szczególnie nie przepadałam ;)

      Usuń
  8. Mnie Pixie nadal intryguje,tonik jest dobry czas na maskę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć :) Pixi polecam, z toniku myślę, że byłbyś zadowolony :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy wpis. Sporo się dowiedziałam ;*



    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny komentarz ze słowami kluczowymi będzie wykasowany. Poza tym cieszę się, że mój post Ci się przydał :)

      Usuń
  10. owszem, lubię dbac o siebie :) choć genów nie przeskoczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geny to tylko część naszego życia. Najwięcej należy od nas. Jeśli zaniedbam coś w swojej pielęgnacji, żadne geny tego nie uratują :D

      Usuń
  11. U mnie podstawa to dobry kosmetyk do mycia twarzy, tonik i krem nawilżający. Bardzo służą maseczki oczyszczające, a pomyśleć, że dopiero niedawno się do nich przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądre podejście Marysiu, wyglądasz pięknie! :)

      Usuń
  12. Świetny plan pielęgnacji! Wielu z tych produktów sama używam, przykładam też dużą wagę do oczyszczania twarzy. Sądzę, że prawidłowego dbania o cerę i ciało powinno się uczyć w szkole!:) Zamiast wielu niepotrzebnych pierdół przydałby sie taki praktyczny przedmiot:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to mówię, że to bardzo ważna nauka, także w szkole. Sama się zapisałam do szkoły kosmetycznej, żeby dowiedzieć się jeszcze więcej :) Masz rację, dużo pierdół ze szkoły jest kompletnie nieprzydatnych ;)

      Usuń
  13. Muszę brać z Ciebie przykład i częściej sięgać po toniki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz przykład Marzenko, na pewno nie stracisz. Zamiast toniku może być też hydrolat :)

      Usuń
  14. demakijaż to podstawa :) Poza tym zawsze sięgałam po jakiś tonik lub hydrolat, krem pod oczy i krem na twarz. 2-3 razy w tygodniu serum, do tego peeling i maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pielęgnacja jest bardzo ważna:) Ja mam problem zawsze z balsamem bo o nim zapominam :(

    Buziaki kochana:*
    Zapraszam na post ze zdjęciami z bajecznego Zakynthos WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam dbać o siebie, ale czasami mam tak, że nie znajduję na to czasu. Zauważyłam, że jak skończyłam te 24 lata to widac po mojej cerze, że nie nałożyłam wieczorem kremu, itp. Im jesteśmy starsze tym bardziej musimy dbać o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedobrze, czas dla siebie jest bardzo ważny. Nikt o nas nie zadba jeśli same się do tego nie przyłożymy :)

      Usuń
  17. Ja choćbym chciała to moich genowych zmarsczek nie pokonam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie pokona zmarszczek, ale zawsze można opóźnić ich powstawanie :)

      Usuń
  18. Z moją naczynkową cerą jest więcej zachodu, ale robię co mogę, żeby o nią dbać ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA