7 października 2018

Zmysłowe, relaksujące zachwyty jesieni.


       Nie zobaczycie tu jesiennych liści, nie będę też pociskała jak bardzo lubię ich szelest pod stopami. Z wyjątkiem letniej aury jesień jakoś specjalnie mnie nie zachwyca. Są jeszcze inne wyjątki, które wzbudzają moją sympatię do tej chłodnej pory roku. Jesienią lubię zaszyć się w domu i nadrabiać to, czego nie zdążyłam zrobić latem w towarzystwie moich kotełek i zmysłowych zapachów. Piękne relaksujące zapachy lubię  też w kosmetykach, kiedy oprócz pielęgnacji wprowadzają mnie w stan relaksu. Początek jesieni zachwycił mnie wieloma pachnącymi ulubieńcami, dziś wspomnę tylko o tych najbardziej ulubionych.


Niedawno opisywane serum regenerujące Alteya Organics, które każdego wieczoru umila pielęgnację mojej twarzy. Jego aplikacja sprawia, że z niecierpliwością czekam na ten moment. Moja skóra też sprawia wrażenie bardzo szczęśliwej, po nałożeniu wszelkie ślady stresów całego dnia odchodzą natychmiast. Rano budzi się jak nowa.


Podobne wrażenia odczuwam podczas aplikacji jesiennej nowości L'Occitane, którą jest Serum na noc Immortelle Reset. Ma ono resetować skórę nocą, ale ze względu na lekką konsystencję serum używam na dzień, co sprawia że makijaż wygląda jeszcze piękniej, a moja twarz wygląda na wypoczętą. Zapach jest mniej intensywny niż zapach serum Alteya. Nie pachnie różami, pachnie zupełnie inaczej, ale działa tak samo relaksująco na zmysły i na skórę. Dobrze widzicie - jest to miniaturka. Chętnie też skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.
     
   
Na koniec zostawiłam rarytas, którego zapach chociaż z czasem coraz delikatniej wyczuwalny jest na skórze, mimo wszystko towarzyszy mi długie godziny. Nie jest on tak intensywny, żeby zaćmił zapach perfum, ale jest obecny na skórze, otulając ją zmysłowym, ciepłym aromatem. Kilka kropel tego cudownie aromatycznego olejku dodane do kąpieli wprawia mnie w błogostan, natomiast olejek rozsmarowany na jeszcze wilgotnej skórze towarzyszy mi cały czas. Moja skóra nie tylko jest dobrze odżywiona, ale też pięknie pachnie, co uwielbiam! 

Lubicie aromatyczne kosmetyki? Które Was najbardziej zachwycają? 

Wpis ten powstał przy okazji blogowej akcji - "Wspaniały Rok" organizowanej przez Michała z bloga Twoje Źródło Urody.
Warto poczytać też blogi innych twórców biorących udział w tej akcji. Każdy znajdzie tam coś ciekawego dla siebie! 

Miłego tygodnia! 

33 komentarze:

  1. Uwielbiam kosmetyki o zapachu czarnej orchidei.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię otulające zapachy na jesień:) Olejek chętnie bym zobaczyła u siebie, tak samo serum Immortalle Reset!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, żebyś szybko zrealizwała swoje marzenie :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za perfumowanymi zapachami. Obecnie wolę coś sprecyzowanego, np. kokos, czekoladę czy cynamon. I głównie w balsamach czy żelach pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam są perfumy? Zapachy pochodzą z olejków eterycznych. Ja znów nie lubię w kosmetykach zapachów spożywczych ;)

      Usuń
  4. Tego serum z L'occitane bałyśmy się właśnie przez to, że może mieć mocny zapach. A Organique musimy się mocniej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten zapach jest ledwo wyczuwalny i bardzo delikatny, jeśli chodzi o serum L'Occitane :)

      Usuń
  5. To serum na noc bardzo mnie zaciekawiło. Uwielbiam takie cudeńka pielęgnacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serum loccatin i olejek mnie bardzo ciekawią. Ja lubię jesień ale tę piękną złotą i ciepłą nie cierpię zimna i pluchy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ciepłą też lubię, zimnej juz nie :)

      Usuń
  7. To serum niesamowicie mnie zacheca kochana, teraz otaczam sie wlasnie ciezkimi zapachami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienią też wolę cięższe zapachy :)

      Usuń
  8. Nie znałam tych kosmetyków, ale tym olejkiem z Organique zachęciłaś mnie do jego wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wart wypróbowania, mam ochotę na całą linię z czarną orchideą :)

      Usuń
  9. To serum regeneracyjne wygląda super. Bardzo kusząco do niego przekonujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko wyrażam swój zachwyt, ale naprawdę warto wypróbować :D

      Usuń
  10. Olejek mnie zaciekawił, chętnie przygarnę na jesienne dni...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek do ciała jest naprawdę wart zainteresowania Basiu, pozostałe zresztą też :) Również Cię serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  11. bardzo lubię produkty organique :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam aromatyczne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj linkami i prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy ze spamem.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA