Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Delikatne oczyszczanie skóry z Algopure Sensum Mare


        Tak często słyszę, że na kupnie kosmetyków do demakijażu można oszczędzić. Oczywiście, że można. Wystarczy tylko dobrać odpowiednie do rodzaju swojej cery. Nie zgodzę się, że na te kilka chwil wystarczy kupić coś taniego, że i tak po chwili się zmywa, ponieważ nie po drodze mi ze ściągniętą oraz wysuszoną skórą. Żadna to dla mnie oszczędność, chyba że ktoś ma bardzo odporną skórę, ale też wszystko do czasu. Ja szukam takich kosmetyków do demakijażu oraz mycia twarzy, które jednocześnie są delikatne dla skóry i skuteczne. Ostatni  rok łączyła mnie przygoda z żelem myjącym żelem myjącym Resibo z przerwą na uwielbiany oczyszczający żel D'Alchemy, aż przyszła pora na coś nowego, czyli delikatny żel do mycia twarzy Sensum Mare. Używam go od niedawna, ale jestem pełna nadziei, że ze względu na zawartość ulubionych przez moją skórę, pochodzących z mórz i oceanów składników aktywnych będzie to również związek na dłużej. 

Żel oczyszczający Algopure tak samo  jak żel Resibo umieszczony jest w tubie, gdzie  tym razem szata graficzna jest niezwykle prosta, a w swej prostocie niezwykle elegancka. Przyczepiłabym się do zamknięcia, które wydaje się być bardzo delikatne jak na tego rodzaju zamykanie, jednak nie wyprzedzajmy faktów, obchodzę się z nim równie delikatnie. Tym razem nie jest to zwykłe tworzywo.

Tuba jest wykonana w 96% z biomasy uzyskiwanej ze trzciny cukrowej. Opakowanie zawiera 150 ml przezroczystego i bezbarwnego żelu o bardzo przyjemnym delikatnym zapachu, który ze względu na swoją lekką konsystencję wydaje się być bardziej wydajny. A jak jest z jego działaniem? Zacznijmy od informacji producenta.


Żel  oczyszczający do twarzy Algopure  to połączenie delikatnych składników myjących z odżywczym i nawilżającym działaniem alg morskich i wody z lodowca norweskiego. Żel ten nie tylko skutecznie i delikatnie domywa skórę, usuwając przy tym wszelkie zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum, ale po umyciu twarzy pozostawia również przyjemne uczucie świeżości oraz lekkiego nawilżenia. Nie zaznamy tu efektu ściągnięcia skóry, a wręcz przeciwnie. Skóra pozostaje nie tylko dobrze oczyszczona, ale też ukojona, przygotowana do dalszych etapów pielęgnacji. Żel ten sprawdzi się u osób z każdego rodzaju skórą, także ze skórą wrażliwą.

SKŁADNIKI AKTYWNE

  • kompleks 5 alg – starannie dobrana kompozycja pozwala na spotęgowanie nawilżającego i odżywczego efektu na skórę. W skład kompleksu wchodzą bogate w aminokwasy, cukry, oraz sole mineralne algi: morszczyn, nori, enteromorpha, wakame i lithothanium
  • woda z lodowca – naturalnie bogata w minerały i pierwiastki śladowe doskonale nawilża i oczyszcza skórę twarzy. Jej naturalnym źródłem jest lodowiec. Woda jest skrupulatnie zbierana z wodospadu zanim wleje się do oceanu w miejscu dostępnym tylko drogą morską.
  • delikatne składniki myjące

Na uwagę zasługuje też fakt, że jest to produkt w 100% wegański.


Skład INCI

Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Sesamphoacetate, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamnium Calcareum Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum

SPOSÓB UŻYCIA

Używanie żelu myjącego Algopure jest wyjątkowo proste. Wystarczy wycisnąć z tubki  na dłonie niewielką ilość żelu, następnie nanieść go na skórę twarzy, delikatnie masując, po umyciu spłukać żel ciepłą wodą. Po oczyszczeniu skóry twarzy nie wolno nam zapominać o użyciu toniku. 


Od pewnego czasu bardzo lubię myć skórę żelem myjącym, ale nie każdy żel się do tego nadaje. Zdążyłam poznać żele z różnych półek cenowych, te naturalne i bardziej chemiczne. Jedne były bardziej skuteczne, ale bardziej drażniły moją skórę, inne znów szczyciły się składem, ale niewiele z nich miałam pożytku, ponieważ nie szło to w parze ze skutecznością. Bardzo lubiłam żele wymienione na samym początku, ponieważ łączyło je jedno i drugie, do tego piękny zapach, który w przypadku Resibo podczas spotkania z wodą i rozprowadzenia na skórze nie był tym samym. 
Żel Algopure w połączeniu z wodą pieni się całkiem dobrze, ale nie jakoś bardzo mocno. Ta delikatna piana mi ani trochę nie przeszkadza, ponieważ usuwa cały brud wraz z resztkami makijażu, a nawet tuszem do rzęs, ale nie jest to tusz ani makijaż wodoodporny. Taki tusz zawsze można zmyć płynem micelarnym lub olejkiem, natomiast najważniejsza jest skóra twarzy. Po umyciu tym żelem moja skóra nie jest ściągnięta, nie "skrzypi", ale czuję że jest dobrze oczyszczona, maksymalnie odświeżona, lepiej oddycha. Mam też wrażenie, że żel ten delikatnie łagodzi moje zmiany po  noszeniu maseczki, przy których lubię kombinować.
Żel Algopure oprócz skutecznego a jednocześnie delikatnego działania wyróżnia cudowny, równie delikatny zapach świeżości, który w żaden sposób nie podrażnia i nie wywołuje podrażnienia ani alergii skóry. 

Żel oczyszczający Algopure Sensum Mare jak już wspomniałam wcześniej jest dermokosmetykiem w 100% wegańskim, polskiej, współpracującej z najlepszymi laboratoriami w kraju marki, która swoje innowacyjne kompozycje opiera na naturalnych składnikach aktywnych pochodzących z mórz i oceanów, dostarczanych przez czołowych producentów. Żel oprócz swojej skuteczności jest wydajny, nie musi być kupowany co miesiąc, według mnie jest wart każdej złotówki. Znajdziecie go na stronie sklepu producenta Sensum Mare, Top Estetic, GoldDerma,  oraz innych sklepów oferujących naturalne dermokosmetyki. Serdecznie polecam ten żel, zwłaszcza dla osób mających wrażliwą, także dojrzałą skórę. Znacie kosmetyki Sensum Mare?

Pozdrawiam wszystkich  🙂

Komentarze

  1. Nie znam niestety marki i produktu, jednak od żeli do mycia twarzy jestem uzależniona i zawsze chce co chwilę coś innego wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosuję od jakiegoś czasu piankę ARKANA, póki co jestem zadowolona ale może za jakiś czas zmienię. Tej marki nie znam ale zapoznam się, serdecznie pozdrawiam Dorotko...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię myć twarz żelami do mycia. Tego jeszcze nigdy nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała. Ja zazwyczaj stosuję żele z średniej półki cenowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro sprawdzi się dla wrażliwej skóry, to chętnie przetestuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam marki, ale ostatnio polubiłam żele do mycia:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Algi mi się bardzo dobrze kojarzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się skład, widać że przemyślany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe propozycje :)Ja ze swojej strony polecam Ci jeszcze wielorazową rękawiczkę do demakijażu od GLOV :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam Sensum Mare choć nie ukrywam dawno nie używałam kosmetyków tej marki. Pamiętam że byłam bardzo zadowolona i chuba czas znowu do nich wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę go wypróbować, tak samo jak tonik. Na razie miałam tylko ich serum w wersji light i świetnie się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie wygląda ten żel i skład całkiem spoko. Na moją suchą cerę mógłby być zbawienny.

    OdpowiedzUsuń
  12. dużo dobrego słyszałam o tej marce :D
    Jak pięknie wygląda Twój blog :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny żel, warto wypróbować, jeśli jest dobry przy cerze wrażliwej. Markę coś kojarzę.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten żel oczyszczający chętnie bym wypróbowała zwłaszcza, że ma tak dobre działanie :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.