Czego nie stosuję w pielęgnacji, oraz w makijażu


                Z braku pomysłu na nowy post przyszedł do mojej głowy inny pomysł. Tym razem zamiast recenzji czy chwalenia się swoimi nowościami opowiem czego nie używam i braku nie odczuwam. Poza wyjątkami, bo zawsze jakiś wyjątek się znajdzie.


Pisząc ten post nie chcę sugerować, że używanie tych rzeczy jest jakimś błędem, o co to to nie. Po prostu jednemu służy to, innemu co innego. Jak wspomniałam na początku, i u mnie zdarzają się wyjątki. 


Eyeliner


Chociaż miałam jeden, z którego byłam zadowolona, to pozostałe zaraz po chwili wywoływały u mnie potok łez, czego efektem było znikanie kreski w zewnętrznych kącikach oka, powieki bardzo obciążone, a ja czułam się bardzo niekomfortowo. Wolę użyć porządnej kredki lub cienia do powiek.


Puder do twarzy


Do tej pory mało który puder nie wysuszał mojej cery, i nie był widoczny na twarzy. Nie wiem jak mało, bym go nie użyła, zawsze wyglądał fatalnie i wysuszał moją biedną skórę. Wyjątkiem są pudry wysokopółkowe. Miałam kilka pudrów np. Guerlaina, które mi tego nie robiły a makijaż wyglądał naprawdę cudownie. Chcąc zaoszczędzić, wolę nie kupić wcale, bo nawet szkoda mi tych dwudziestu złotych na coś, czego moja skóra nie lubi.


Pomadki w płynie


Pomadek tego typu nie używam z tych samych powodów, co puder. Nie używam też innych pomadek o dużej trwałości, bo na moich ustach wyglądają fatalnie, wysuszają je na wiór, skóra zaczyna pod nimi pękać i robi się dramat. I żebym chociaż nie stosowała pielęgnacji, ale balsamy do ust są zawsze pod ręką. Dodatkowo smaruję usta kremami, pielęgnuję wszystkim, czym tylko się da. Pomadki zawsze je zmasakrują. 


Samoopalacze


Nie używam, bo nie czuję takiej potrzeby, chociaż czasami zdarzają się wyjątki. Ale bardzo rzadko, nawet sporadycznie. Kiedy jest słońce, moja skóra szybko nabiera ciepłego koloru, o chłodnej porze roku i tak tego nie widać, a nie lubię wydawać kasy dla wyjątków, bo i tak tego nie zużyję do końca. Na twarzy wolę użyć bronzera, ale też nie na całą twarz, ale bardzo delikatnie na poszczególne ich partie jak policzki, czoło, nos, broda.


Płyny do kąpieli


Zamiast nich stosuję delikatne żele pod prysznic, a i tak pod prysznicem najczęściej się myję, choćby ze względu na oszczędność wody i czasu. Nie znaczy, że nie lubię kąpieli w wannie, ale zmusza mnie do tego moja sytuacja ekonomiczna. Uwielbiam kule musujące, pastylki, olejki eteryczne, szkoda tylko, że muszę na tym oszczędzać. 


Balsamy rozświetlające


Taki balsam wygląda pięknie na skórze, jednak nie na każdej, bo jak są niedoskonałości, to tylko je uwydatnia. Nie znoszę też obecności błyszczących drobinek, które dodatkowo podrażniają moją skórę, a nie po to używam balsamów. Jeśli już naprawdę chcę rozświetlić fragment dekoltu, to używam do tego samego rozświetlacza. 


Kosmetyki do stylizacji włosów


Moje włosy są tak sztywne i oporne na takie cuda, że musiałabym zużywać tego na kilogramy i litry, żeby osiągnąć wymagany efekt. Większość z nich zawiera alkohol, który wysusza włosy, później jeszcze trzeba to dobrze zmyć, a ja nie lubię utrudniać sobie życia. Wolę raz na jakiś czas iść do salonu i obciąć je tak, żeby się same układały.  Dzięki temu moje włosy są zdrowe, gęste, a przede wszystkim nieobciążone. 


Farba do włosów


Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupowałam farbę. Nie mam ręki ani cierpliwości do nakładania farby na moje włosy, przy tym nie zawsze mi się udaje zrobić to tak, żebym była zadowolona z efektu a moje włosy nie ucierpiały. Przez moje przygody z włosami długo ich nie farbowałam, a ostatnio robię to tylko w sprawdzonym salonie i tylko refleksy, albo balejaż. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym po takim zabiegu cierpiała z niezadowolenia.


Wszelkie kosmetyki z miętą


O ile uwielbiam miętową herbatę i czekoladki, to moja skóra mięty nienawidzi. Zawsze reaguje na nią podrażnieniami. Jak nie od razu, to na bank nastąpi to w późniejszym czasie.


Naturalne dezodoranty 


Ostatnio miałam taki z zawartością sody. Był niby skuteczny, ale potwornie zaogniał moją skórę, która piekła, a ja przez to czułam się bardzo niekomfortowo. Bez zawartości sody znów nie działają, dlatego kupuję apteczne. 


Naturalne szampony do włosów


Po prostu nie ma między nami chemii. Z moich włosów po takich szamponach robi się siano, żadna odżywka już nie jest w stanie pomóc. 


Kosmetyki z katalogu


Jeśli komuś służą, to cieszę się bardzo, nic mi do tego, ale ja podziękuję. Nie jestem jakąś wyznawczynią naturalnych składów kosmetyków, ale wszystko ma swoje granice i pewnych składników muszę się wystrzegać. Nie gardzę tymi kosmetykami, sama byłam konsultantką Avon, Oriflame, jeszcze innych firm, zamawiałam też od swoich koleżanek, co bardzo często, a później coraz częściej kończyło się tragedią na mojej skórze. Nie są one najczęściej warte swojej ceny, a przecież ludzie po to sprzedają, żeby zarobić, i mimo braku narzutu, ceny są i tak za wysokie na ich jakość. 


Inspirowane perfumy lub ich podróby


Jak zwał, tak zwał. Czasem trafią się podarowane od kogoś, dzięki czemu kończą jako odświeżacze powietrza lub odstraszacze do kotów. Jestem złą kocią "madką", bo nie wszędzie im wolno wejść. Tak samo nie mogą zbliżać się do mojej poduszki ze względu na alergię. Wracając do do tego typu perfum, to dla mnie one wcale nie pachną, do tego jestem w stanie je wyczuć na odległość u kogoś. Psikam nimi łazienkę, albo pokój, kiedy kot wyjdzie z kuwety.


Trochę się obawiałam, że za bardzo nie będzie o czym pisać, ale niepotrzebnie, bo trochę się uzbierało, a być może coś się jeszcze przypomni i zaktualizuję. Myślę jeszcze o podobnej liście na temat ubrań i dodatków, ciekawa jestem czy lubicie tego typu posty. Czego Wy nie lubicie używać najczęściej? 


Pozdrowienia! ☀️

Komentarze

  1. Też nie używam eyelinera, pudru sypkiego i pomadki w płynie . Z podanych przyczyn. Ech ta skóra wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Samoopalaczy też nie używam, eyeliner w pisaku mam i też nie zawsze nim rysuję. Co do naturalnych szamponów to pomyślałam że mogę Ci odlewni zrobić tych dwóch które recenzowałam. Oj tak! Czasem tak jest że jak się zaczyna pisać to wychodzi post dłuższy niż by się zdawało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, ale nie ma potrzeby. Mam swoje sprawdzone i ich się trzymam, a woda to też chemia :D Co do pisania, wystarczy zacząć i samo idzie ;)

      Usuń
  3. Nie używam pomadki w płynie i pudru sypkiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podobnie jak Pani nie stosuję samoopalaczy :) Nie lubię ich i większość sprawia, że wyglądam jak pomarańcza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. I love body lotions and body butters and use them a lot. I gave up dying my hair a few months ago! And used to buy Avon nail polishes. Don't use the others though.

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem fajny post, czasami warto podzielić się opinią czego nie polecam, niż , czym się zachwycam. Ja eyeliner używam codziennie, tusz też, podkład jesień-zima, puder tylko do zdjęć, żeby się nie błyszczeć. Rozświetlacze są dobre dla młodszych dziewczyn, a naturalne szampony też nie dla moich farbowanych włosów, tu zaufałam sprawdzonym firmom i kosmetykom i włosy są piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi Marzenko, że czegoś nie polecam, bo innym to może akurat służyć. Chodzi o moje osobiste odczucia. Tusz używam, ale mam swoje sprawdzone i ich się trzymam :)

      Usuń
  7. Też eyelinera nie używam, nawet na imprezy. Bardzo ciekawy wpis, można coś ciekawego się dowiedzieć : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Samoopalacze, pudry i eyelinery też u mnie odpadają :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post :) zgadzam się z Tobą, jeśli chodzi o kosmetyki z katalogów. :) płynów do kąpieli też nie używam ale tylko dlatego, że nie mam wanny :P
    Miłego dnia Ci życzę <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.