Co wspólnego mają perfumy że sztuką?


               Perfumy i sztuka mają ze sobą znacznie więcej wspólnego, niż nam się wydaje. Tak samo jak kiedyś  były traktowane jako rzemiosło wymagające ogromnego talentu oraz wyobraźni, tak obecnie traktuje się wielkich twórców zapachów jak kompozytorów czy malarzy. Co ich łączy?



Kompozycja

Perfumy buduje się podobnie jak utwór muzyczny albo obraz. Są nuty głowy, serca i bazy, czyli początek, rozwinięcie i zakończenie. To trochę jak w symfonii: coś ma wejść pierwsze, coś zostać w pamięci, a coś wybrzmiewać długo po tym wszystkim.

Emocje i wspomnienia

Dobre perfumy działają jak literatura czy muzyka. Potrafią przywołać konkretny czas, człowieka albo miejsce. Zapach lip w czerwcu, stary puder, drewno w kościele, mokra ziemia po burzy, co tworzy niemal gotowe obrazy.


Styl epoki

Tak jak architektura czy moda, perfumy odzwierciedlają swoje czasy i historię. W latach dwudziestych modne były cięższe, bardziej teatralne kompozycje, później przyszła era czystości, aldehydów i elegancji, dziś często dominuje minimalizm albo przewciwnie, czyli bardzo głośne, słodkie zapachy projektowane pod masowy odbiór.

Materia i technika

Malarz pracuje pigmentem, rzeźbiarz kamieniem, natomiast perfumiarz olejkami, żywicami, kwiatami, drewnem, molekułami syntetycznymi. Jest podobnie jak w sztuce – sama jakość materiału robi ogromną różnicę.

Interpretacja odbiorcy

Ten sam zapach dla jednej osoby będzie wspomnieniem dzieciństwa, natomiast dla drugiej czymś duszącym i ciężkim. Dokładnie tak samo jak w przypadku obrazów czy poezji.

Wiele domów perfumeryjnych bardzo świadomie odwołuje się do sztuki. Chanel budował swoje zapachy wokół modernistycznej elegancji, Guerlain przez pokolenia traktował perfumiarstwo niemal jak sztukę użytkową, a niszowe marki często tworzą perfumy inspirowane malarstwem, operą czy bibliotekami dawnych pałaców. Są nawet perfumy komponowane jak obrazy impresjonistów. Mówiące bardziej o świetle i nastroju niż o dosłownym realizmie. I chyba to właśnie jest najciekawsze: sztuka działa na wzrok i słuch, natomiast perfumy na pamięć. Z czym kojarzycie swoje ulubione perfumy?

Pozdrowienia! ✨

Komentarze

  1. Jestem otwarta, aby traktować perfumy jako część sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemnie się czytało, to prawda, że tworzenie prawdziwych perfum to sztuka. Zapachy są wielowymiarowe i potrafią zaskoczyć na każdym swoim etapie :)
    Moje ulubione nuty zapachowe zmieniają się wraz z porami roku. Wiosną/latem króluje jaśmin, cytrusy, gruszka, przełamane drzewem sandałowym. Jesienią/zimą lubię wanilię, śliwkę i lekkie nuty drzewne. Jeden z zapachów, jakie zapamiętałam już jako dziecko, był Kenzo flower. Ten klasyczny, w podłużnej buteleczce z czerwonym kwiatem. Miałam z nimi styczność tylko raz w życiu, a jestem w stanie wychwycić ten zapach do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, że perfumy to sztuka.
    Także flakony nie są przypadkowe i tworzy się je z wielką uwagą.
    Mnie perfumy kojarzą się najbardziej z czasami Ludwika IV, to wtedy przyszedł na nie wielki buum.
    Jako, że na dworze panował wielki smród i brud, ludzie rzadko się myli... Stworzono perfumy do zakamuflowania odoru. Dlatego też mają one tak intensywne zapachy😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre flakony to na serio dzieła sztuki. Kształty kwiatów, jednorożców i innych. Forma zachwyca sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.