Masełko do demakijażu Melt with Passion Veoli Botanica

Zawsze będę powtarzać, że demakijaż to jeden z najważniejszych etapów codziennej pielęgnacji. Od tego, jak usuwamy makijaż, filtry przeciwsłoneczne i zanieczyszczenia, zależy nie tylko czystość skóry, ale również jej komfort po oczyszczaniu. Dlatego coraz chętniej sięgam po kosmetyki, które skutecznie rozpuszczają makijaż, a jednocześnie nie pozostawiają uczucia suchej skóry. Melt With Passion marki Veoli Botanica to masełko emulgujące przeznaczone do usuwania makijażu, również wodoodpornego, a także filtrów SPF.
Melt With Passion znajduje się w okrągłym pudełku z tworzywa, ale to co jest w nim najciekawsze, to właśnie mechanizm dozujący, który pozwala wysuwać odpowiednią porcję masełka bez konieczności nabierania go palcami z tradycyjnego słoiczka. To rozwiązanie sprzyja higienie i jest ciekawą alternatywą dla klasycznych opakowań.
Warto jeszcze zwrócić uwagę na pojemność: pudełko zawiera 40 g kosmetyku. Przy codziennym stosowaniu wydajność będzie zależeć przede wszystkim od ilości nakładanego masełka.
Wspomnę jeszcze, że do pojemnika z masełkiem dołączony jest bladoróżowy kartonik, na którym znajduje się najwięcej informacji.
Konsystencja masełka jest dość tłusta, ale bardzo łatwo rozprowadza się na skórze, ułatwiając tym rozpuszczanie kosmetyków kolorowych. W kontakcie z wodą zmienia się w lekką, białą emulsję, dzięki czemu można je łatwo spłukać. Do masełka dodana jest substancja zapachowa, która nadaje delikatny owocowy aromat.
Zanim napiszę tu swoją opinię, przypomnę jeszcze obietnice producent
.
Masełko do demakijażu Melt with Passion skutecznie usuwa wodoodporny makijaż, bardzo trwałe podkłady, filtry przeciwsłoneczne, nadmiar sebum jak również resztki zanieczyszczeń. Doskonale sprawdzi się jako pierwszy krok w dwuetapowym oczyszczaniu twarzy. Eliminuje nadmiar sebum, odblokowuje ujścia porów skóry, pozostawiając ją wyraźnie oczyszczoną, miękką i bardziej nawilżoną już od pierwszego użycia.
Producent informuje również, że produkt ten jest odpowiedni do każdego typu cery niezależnie od wieku. Delikatna formuła nie powoduje do powstawania podrażnień, co potwierdziły badania dermatologiczne przeprowadzone na skórze suchej i wrażliwej. Dzięki starannie dobranej kompozycji składników, kosmetyk nie zatyka porów, również w przypadku skóry tłustej oraz z niedoskonałościami. Innowacyjne i higieniczne opakowanie, które pozwala na idealne dozowanie odpowiedniej porcji produktu. Produkt może być stosowany również przez kobiety w ciąży i karmiące piersią.
Składniki aktywne:
- Olej z nasion marakui: zapobiega wysuszaniu naskórka, koi podrażnienia, chroni przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
- Olej ze słodkich migdałów: zmiękcza i wygładza skórę.
- Masło shea: regeneruje i wzmacnia barierę ochronną skóry.
- Witamina E: nawilża, odżywia i działa antyoksydacyjnie.
- Skwalan wygładza, nawilża i zmiękcza skórę, zapobiegając utracie wilgoci.
Warto wiedzieć, że składniki pielęgnacyjne nie zastępują działania preparatów pozostawianych na skórze, ale sprawiają, że sam etap demakijażu może być łagodniejszy dla jej bariery ochronnej.
Skład INCI
Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Caprylic/capric Triglyceride, Polyglyceryl-3 Caprate, Vitis Vinifera Seed Oil, Polyglyceryl-6 Caprylate, Euphorbia Cerifera Wax, Polyglyceryl-4 Caprate, Squalane, Olus Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Butyrospermum Parkii Butter, Passiflora Edulis Seed Oil, Parfum, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Tocopherol, Aqua.
Sposób użycia:
Masełko nakładamy suchymi dłońmi na suchą twarz, a następnie delikatnie masujemy skórę. Po dodaniu wody dokładnie spłukujemy masełko. Stosuję je jako pierwszy etap oczyszczania, po którym jeszcze używam żelu myjącego tej samej marki.
Największą zaletą tego masełka jest możliwość rozpuszczania makijażu bez konieczności pocierania skóry. Bogata formuła pomaga usuwać wszystkie kosmetyki, także wodoodporne, jak również pozostałości filtrów przeciwsłonecznych pozostawiając skórę miękką, dobrze oczyszczoną, bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Podczas zmywania tuszu do rzęs, nie odczuwam szczypania, co przeszkadza mi w wielu innych kosmetykach do demakijażu.
Masełko to stosuję jako pierwszy krok demakijażu twarzy, po jego spłukaniu dodatkowo myję skórę twarzy żelem myjącym Veoli Botanica, ale można użyć też żel innej marki.
Masełko do demakijażu Melt With Passion Veoli Botanica to świetna propozycja dla osób, które lubią bogate formuły i chcą połączyć skuteczne usuwanie makijażu z komfortowym oczyszczaniem. Szczególnie jest godne polecenia dla osób ze skórą suchą, odwodnioną lub skłonną do uczucia ściągnięcia po demakijażu.
Pozdrawiam! 🙂






Komentarze
Prześlij komentarz
☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!
☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!
☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.