
Mówi się że na starzenie wpływu nie mamy, że wpływ mają nasze geny. Jednak oprócz genów, wpływ jeszcze mają: tryb życia, sposób w jaki się odżywiamy i sposób pielęgnacji naszej skóry. O ile na geny wpływu nie mamy, to na pozostałe czynniki jak najbardziej. Systematyczna pielęgnacja może sprawić cuda i niepotrzebne są do tego operacje plastyczne, chyba że ktoś masochistycznie lubi być krojony. Brak nawilżenia skóry stopniowo prowadzi do zachwiania równowagi wodno-lipidowej, a tym samym do pogorszenia jej kondycji. Skóra staje się szorstka i mało elastyczna, odwodnienie skóry przyśpiesza powstawanie zmarszczek. Z wiekiem nawilżenie i jędrność skóry z wiekiem stopniowo się zmniejszają. Jednak odpowiednie nawilżanie skóry pomaga złagodzić oznaki starzenia się, zredukować zmarszczki i poprawić koloryt twarzy. Moja skóra jest sucha i przy tym wrażliwa, dokładają się do tego odwieczne problemy z niedoczynnością tarczycy. Jeden błąd, źle dobrana pielęgnacja skóry i ruina gwarantowana. Niedawno połakomiłam się na testowanie źle dobranego do mojej cery kremu, skutki wyszły opłakane. Dobrze że trafiłam na aptekę, gdzie mogłam kupić już wcześniej testowany próbkami krem: Hydro Chrono+, Lierac. Stosuję go już drugi miesiąc. Dzisiaj Wam o nim opowiem.