25 kwietnia 2018

Nagradzanie się nie jest złe



 Już od dziecka jesteśmy przyzwyczajane do  codziennej orki. Przyzwyczaja się nas do bycia skromna i grzeczną dziewczynką. Od dziecka już nas się przyzwyczaja, że mamy myśleć nie o sobie, a nagradzać możemy tylko kogoś innego. Bliskie nam osoby czy znajomych. Dlaczego nie możemy sprawić radości samej sobie? Zatroszczyć się o siebie? Dla własnego dobra czy zdrowia psychicznego nie możemy całe życie myśleć tylko o pracy, obowiązkach czy choćby wyznaczonych przez siebie celach. Takie myślenie wcześniej czy później pozbawia nas motywacji.

Tak samo jak warto pracować nad sobą czy dążeniem do celu, warto też znaleźć chwilę na odprężenie i relaks, czy sprawić sobie choćby niewielką radość.


Myśląc tylko o efektach dalekich w czasie bardzo szybko można się zniechęcić do podejmowania dalszych wysiłków, dlatego też każdy nawet najmniejszy sukces powinien być nagrodzony choćby przez nas samych. Każdy przejaw dyskomfortu także. Tylko my sami potrafimy najlepiej o siebie zadbać, zatroszczyć o nasze potrzeby.


My, kobiety mamy być silne, jednak skądś tą siłę musimy czerpać. Dlaczego mamy nie sprawić sobie pachnącego bukieciku czy ulubionej czekolady? Po umyciu okien nagródźmy się filiżanką  kawy. Sprawmy sobie pachnącą kąpiel w pełnej pachnącej pianie wannie lub inny rodzaj relaksu. Znając popularne przykazanie ,,miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, Miłość do siebie wcale nie jest zła. Zdrowy egoizm jeszcze nikomu nie zaszkodził. Nagradzanie siebie pomaga nie tylko nam samym. Nagradzacie się czy udajecie męczennicę? ☺

Pozdrawiam serdecznie ☺

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj linkami i prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy ze spamem.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA