16 kwietnia 2018

Oczyszczający szampon micelarny Biovax L'biotica Limited Collection.


           Tak samo jak skóra, nasze włosy potrzebują czasami mocniejszego oczyszczenia. Oleje, środki stylizacyjne to już wystarczający powód do użycia czegoś bardziej skutecznego, a przy wrażliwej skórze głowy to już jest naprawdę problem, bo nigdy nie wiadomo jak na nią zadziała, jak zadziała na moje plączące włosy. Zawsze szukam tych o jak najłagodniejszym składzie,  dlatego bez większego namysłu postanowiłam wypróbować Oczyszczający szampon micelarny Biovax Lbiotica. Z naturalnymi składami też różnie u mnie bywało. Szampon ten stosuję naprzemiennie z poprzednim opisywanym szamponem i jestem miło zaskoczona. 

Jest to szampon inspirowany naturą, nie zawiera silikonów, parabenów, parafiny, nie zawiera też SLS/SLES. Zawiera natomiast 88% składników pochodzenia naturalnego.


Zachęcające jest także wygodne opakowanie wraz z kartonikiem o bardzo uroczej szacie graficznej przedstawiającej ważne dla nas informacje. Plastikowa butelka zawiera 200 ml przezroczystego płynu o wyjątkowo lekkiej, żelowej konsystencji.


Oczyszczający szampon micelarny Biovax oparty na wyjątkowo delikatnej formule micelarnej, skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, zapewniając długotrwałą świeżość i witalność. Łagodzi uwrażliwioną skórę głowy oraz przywraca jej naturalną równowagę, dbając jednocześnie o nawilżenie i odżywienie na całej długości włosów. Superfood dla ciała i ducha – acai amazońskie owoc o cudownych właściwościach, rosnący na palmach w otoczeniu lasów Amazonii. Od wieków stosowany jest przez rdzennych mieszkańców w tradycyjnych kuracjach, diecie i pielęgnacji.

Aktywny węgiel niezwykle skutecznie wchłania wszelkie zanieczyszczenia, toksyny, zmniejsza przetłuszczanie się włosów. 

Acai amazońskie to silny antyoksydant, poprawia mikrokrążenie skóry głowy, regeneruje, łagodzi i nawilża.

Woda z laguny polinezyjskiej bogata w minerały, koi i odżywia wrażliwą skórę głowy. 

Składniki te mają zapewnić idealnie oczyszczone, lekkie i odbite od nasady włosy, a także ukojoną wrażliwą skórę głowy.

O sposobie używania szamponu pewnie każdy wie. Ja myję włosy zawsze dwa razy.


Składniki: Aqua, Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Coco- Betaine, Glycerin, Cocamidopropylamine Oxide, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Maris Aqua, Charcoal Powder, Glyceryl Caprylate/Caprate, Panthenol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Bis-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycolic Acid, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Tetrasodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,2-Diol.


Podoba mi się opakowanie, gdzie nie muszę szukać nakrętki. Tu jest akurat bardzo wygodne rozwiązanie. Bardzo przyjemna jest też lekka żelowa konsystencja o jagodowym kolorze, która raczej nie przedkłada się na dużą wydajność szamponu.


Szampon jest rzadki, przecieka przez palce, za to pieni się bardzo dobrze. Nie wystarczy tu odrobina, ale pojemność średniej łyżki. Zapach szamponu jest całkiem przyjemny, owocowy, nie potrafię zidentyfikować z czym mi się kojarzy. Jest on równie lekki jak jego konsystencja, wyczuwam go do czasu wyschnięcia, o ile nie zmylę z zapachem odżywki z innej serii. Uwielbiam natomiast swoje włosy po umyciu tym szamponem. Wyglądają tak, jak bym nigdy nie miała z nimi żadnych problemów. Są sypkie, miękkie w dotyku, nawet się rozczeszą bez odżywki i długo zachwycają świeżością, dopóki nie spapram ich znów jakimś czymś do stylizacji, co wymaga późniejszego zmycia. Dużo lepiej wyglądam w pokręconych niż w prostych włosach, co u mnie takie łatwe nie jest. Szampon nie wywołał żadnego podrażnienia mojej skóry głowy (odpukać!), nie kołtuni też włosów co zdarza się przy tego typu szamponach. 

Jest dostępny w drogeriach Rossman, Natura, a także innych drogeriach, także internetowych w cenie około 20 zł, ale często można upolować na promocji. Ciekawią mnie pozostałe produkty tej serii, których jeszcze nie miałam okazji poznać, natomiast szampon serdecznie polecam. 

Znacie ten szampon? A może całą serię? Co najbardziej polecacie?

Miłego poniedziałku! :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA