24 sierpnia 2019

Cytrusowa świeżość od Pixi Beauty


      Znana nam od lat witamina C stosowana w pielęgnacji skóry, dotarła również do kosmetyków oczyszczających znanej nam już marki z Pixi Beauty. Tym razem oprócz innych witaminowych nowości miałam okazję poznać Vitamin-C Juice Cleanser oraz Vitamin-C Tonic. Oba te produkty są już coraz bliżej denka, dlatego chciałabym się z Wami podzielić swoimi wrażeniami.

Wszyscy już znamy piękne opakowania kosmetyków tej marki, ich przyjazną oczom szatę graficzną, dlatego pomijam ponowny opis, który uważam za bezsensowny.


Na uwagę zasługuje sposób aplikacji dzięki któremu płatek kosmetyczny zostaje nasączony wodnistej konsystencji, pachnącym cytrusami płynem. Płyn ten  dzięki  naciśnięciu okrągłego przycisku, przy pomocy pompki wydostaje się na zewnątrz. Jest to całkiem fajny sposób, ponieważ nie da się go wycisnąć za dużo ani za mało.


Vitamin-C Juice Cleanser jest to rodzaj wody micelarnej wzbogaconej stabilnej formy witaminą C. Jak wiemy, ma ona działanie antyoksydacyjne i rozjaśniające skórę. Oprócz tego uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne, poprawia mikrocyrkulację krwi, dzięki czemu poprawi wygląd  skóry, rozświetli ją. Sprawdzi się przy cerze trądzikowej, także przy przy cerze naczynkowej i trądziku różowatym.

Pojemność 150 ml - 99,00 zł


W płynie tym najbardziej polubiłam cytrynowy zapach, który do złudzenia przypomina mi zapach cytrynady. Zapach ten jak i kolor jest jednak delikatniejszy niż w przypadku toniku. Płyn ten jest bardzo delikatny dla mojej wrażliwej skóry, także dla oczu. W tej swojej delikatności nadaje się raczej do porannego oczyszczania skóry niż do wieczornego demakijażu, przy którym musiałabym użyć nie wiem ile tej wody i płatków żeby zmyć chociażby sam filtr z twarzy czy bardziej trwały makijaż. Używam go jedynie do zmywania makijażu oczu i do porannego oczyszczania skóry. 

Chociaż producent zapewnia, że nie trzeba jej spłukiwać, to nie wyobrażam sobie zostawiania detergentu z resztkami zanieczyszczeń na skórze. Płyn micelarny nigdy nie zastąpi też toniku.


Vitamin C Tonic

Zapewnia natychmiastowy efekt odświeżenia i rozświetlenia, dzięki formule składającej się z ekstraktu z cytrusów i kwasu ferulowego. Tonik ten pomaga również wyrównać koloryt skóry, poprawić jej nawilżenie oraz chronić ją przed działaniem wolnych rodników. Pomaga również walczyć z efektami nadmiernej ekspozycji na słońce, płytkimi liniami, bliznami oraz innymi niedoskonałościami.

Nadaje się do wszystkich typów skóry - wystarczy jedynie wylać kilka kropli na wacik, a potem przetrzeć skórę twarzy i szyję.



Tonik ma bardziej intensywnie cytrynową barwę jak i zapach, co wcale nie podrażnia skóry ani oczu, natomiast przyjemnie i że skutecznością odświeża cerę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Przypomnę jeszcze, że tonik ma regulować odczyn pH skóry, żeby uskutecznić przedostanie się składników aktywnych kolejnych kosmetyków nakladanych na skórę, a nie, że jest wymysłem producentów jak czasami czytam ze zgrozą mądrzejszych inaczej.
Jedynie, co mnie irytuje w tym toniku jest to, że tonik ten pachnie malizną. Jest go tu 100 ml, co raczej nie wystarczy na pełen miesiąc, ale będzie to pojemność idealna na wakacyjny wyjazd. Można go kupić także w pojemności 250 ml, co się bardziej opłaci.

100 ml - 55,00 zł
250 ml - 99,00 zł

Oba te produkty znajdziecie w Sephorze, także na Zalando. Jeśli macie ochotę na cytrusową świeżość, to polecam. Sam zapach już uzależnia, ale przy tym zyskuje też skóra.

Miłego weekendu! :)

30 komentarzy:

  1. Ta seria jest świetna nawet nie sądziłam, że moja cera tak polubi te kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś zadowolona. Mi też służą te kosmetyki :)

      Usuń
  2. Eh pamiętam czasy kiedy kosmetyczki mówiły, aby nie zmywać płynu micelarnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to pamiętam, wszędzie tak trąbili, a ja nie mogłam sobie poradzić ze skórą...

      Usuń
  3. Uwielbiam kosmetyki z witaminą C, dlatego chętnie wypróbowałabym tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, też uwielbiam wszystko z witaminą C :)

      Usuń
  4. To zdecydowanie coś dla mnie, bo uwielbiam witaminę C w kosmetykach i bardzo dobrze mi ona robi.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj i to jest właśnie zapach, który mi bardzo odpowiada! mega jestem ciekawa tych produktów, w ogóle wszytskich kosmetykó od Pixi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria pachnie obłędnie, choć do demakijażu wybrałabym co innego :)

      Usuń
  6. Ta seria z pixi jest wspaniała :) Tonik muszę koniecznie kupić w pełnym wymiarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tonik też się chętnie skuszę, ale ta woda jest trochę słaba według mnie ;)

      Usuń
  7. Czasem za dobry kosmetyk warto zapłacić, jeszcze nie miałam okazji nic z tego przetestować ale witamina C zawsze pożądana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamina C zawsze jest miło widziana też u mnie :)

      Usuń
  8. Ta linia i rozana ciekawia mnie niesamowicie, moja skora uwielbia witamine C :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie są całkiem fajne, chociaż woda trochę słaba jak dla mnie :)

      Usuń
  9. Produkt jest ciekawy ale zapach mnie odpycha nie lubię zapachów takich w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta marka mnie bardzo ciekawi, ale nic jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Micel fajny, choć ja także nie wyobrażam sobie nie zmyć. Moim zdaniem pozostawienie może przynieść więcej szkody niż pożytku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że bardzo długo nie zmywałam miceli i żałuję. Skóra nie lubi detergentów, co zauważyłam po jej wyglądzie i zmianie sposobu zmywania :)

      Usuń
  12. nie wiedziałam,że Pixie ma taką serię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widzę, że bardzo lubisz się z tą marką ;) dla mnie jest jednak za droga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego miałabym się nie polubić z tą marką? U mnie zawsze ona będzie niezależnie od ceny. Tanie się u mnie nie sprawdzają.

      Usuń
  14. Nigdy nie słyzsałam o tej serii, ale faktycznie dzięki witaminie C przede wszystkim świetnie sie zapowiada :-)
    Cena moze i wysoka, ale czasami anprawde warto zapłacić za produkt, który stawia na jakość :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cytrusowa linia pixi beauty to moje odkrycie lipca. Jestem nia zachwycona, moja skóra idealnie ja przyjmuje <3

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA