2 maja 2020

Co polubiłam w kwietniu 2020


       Majowy weekend jest trochę deszczowy, dlatego zostaję w domu i robię, co mam zrobić, chociaż z trudem ostatnio mi to przychodzi. Za to siedzę przy otwartym oknie, przy powiewie majowego wietrzyku i pokazuję, co zdążyłam polubić w kwietniu. Jedni się dziwią, że tak szybko można coś polubić, ale u mnie jest tak, że albo polubię szybko, albo wcale. Poprzedni ulubieńcy zostają bez zmian. 

PIELĘGNACJA TWARZY


Zaczynając od pielęgnacji twarzy, polubiłam serum do twarzy Argireline Solution 10% The Ordinary, nie dlatego żebym widziała juz efekty. Nie wiem czy w ogóle je zobaczę, zanim wykończę pierwsze opakowanie. Lubię to serum za porządne nawilżenie, skóra robi się odświeżona i miękka, a co będzie dalej, zobaczymy. 

PIELĘGNACJA CIAŁA


Nie ma takiej opcji, żeby nie udało się polubić nowiutkiej serii autorstwa Hushaaabye we współpracy  z Hempking, po prostu nie da się tych kosmetyków nie polubić. Nie ma tu tylko zdjęcia maści CBD Salve, którą oszczędnie stosuję, bo jest bardzo cenna, ale jestem pewna że w miarę używania też polubię. Za to od samego początku jak widać polubiłam oba musy do ciała, jogurtowy i olejowy nie tylko za cudowne zapachy oraz składy. Musy te jak żadne inne kosmetyki do ciała nawilżają i odżywiają moją trudną w pielęgnacji skórę. Dawno też moje dłonie i stopy nie były tak dopieszczone. Oba musy używam na zmianę, co widać po zmaltretowanych etykietach. Budyniowy peeling do ciała również drapie jak przystało na moją skórę, zostawiając otulającą, ale nietłustą powłokę na skórze, no i jak musy rozpieszcza zapachem.

Jeszcze miesiąc temu bardzo bym się zdziwiła widząc u siebie naturalny dezodorant w kremie. Ani mi ta formuła nie była w głowie, ani tym bardziej tego typu dezodorant w obawie, że w najmniej oczekiwanym momencie zaskoczy mnie zapach mojego potu. Odkad wypróbowałam ten dezodorant, moja ulubiona kulka Vichy, z którą się nie rozstaję od dziesiątek lat, leży w szufladzie odłogiem i ani razu nie poczułam dyskomfortu. Dezodorant ten sprawdził się przy domowej robocie, po długiej wędrówce, i pewnie to nie wszystkie jego możliwości. Muszę jeszcze dodać, że są to kosmetyki niezwykle wydajne, a także trwałe w działaniu. I na pewno nie piszę tego, żeby się podlizać. 

PIELĘGNACJA WŁOSÓW 


Chociaż seria do włosów - Szampon i odżywka Genesis Kerastase marzyła mi się od dawna, to trafiła do mnie niespodziewanie, chociaż odbiega od naturalnego składu. Jednak w przypadku włosów wolę te paskudne składy, bo tylko wtedy jestem zadowolona z ich wyglądu. Niestety, daleka też jestem od  polubienia produktów drogeryjnych, bo we wszystkich mam jakieś "ale". Jest to seria przeznaczona do włosów wypadających, chociaż na dziś już nie wiem czy moje włosy naprawdę aż tak wypadały, bo ostatnio nie widzę ich aż tak dużo na szczotce. Jedno jest pewne, moje włosy po tych kosmetykach wyglądają po ludzku, są miękkie i błyszczące,  łatwiej się układają, zachowują świeżość do dwóch dni po umyciu, co u mnie jest standardem. Bardzo lubię zapach tej serii, który dość długo się utrzymuje, ale pozostaje na włosach. Nie kłóci się to z używaniem perfum, natomiast na długo daje takie przyjemne odczucie, a różnie z tymi zapachami do włosów bywa. Szkoda tylko, że trzeba odkręcać nakrętkę, ale to tylko drobny szczegół. 

To wszystko na kwiecień, co zdążyłam polubić. Ciekawią mnie Wasi ulubieńcy. 

Pozdrawiam majowo! 😀

44 komentarze:

  1. kuszą mnie od dłuższego czasu produkty Kerastase

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję, to wypróbuj, czasem można trafić miniaturki :)

      Usuń
  2. Prezentowane produkty do pielęgnacji włosów bardzo mnie ciekawią. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała możliwość Agnieszko, to serdecznie polecam :)

      Usuń
  3. Kerastase jest u nas w Sephora ale drogie! Szapony po $35 ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze droższe niż u nas, zdzierstwo ;)

      Usuń
  4. interasting post thanks for sharing

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam żadnych ulubieńców, ale chętnie spróbowałabym tego budyniowego peelingu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jest obłędny Paulinko, serdecznie polecam :)

      Usuń
  6. Nie znam tych produktów, lubię kosmetyki The Ordinary. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam w takim razie Alu jak będzie okazja :)

      Usuń
  7. Kerastese to najlepsze co miałam do włosów, niestety cena dość wysoka. Reszty nie znam, więc wpis ciekawy, bo coś tam nowego się dowiedziałam. Pozdrawiam Dorotko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena naprawdę jest kosmiczna, na szczęście są to bardzo wydajne kosmetyki :)

      Usuń
  8. Ta seria do włósów mnie zainteresowała. Zdecydowanie muszę przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to polecam, seria bardzo wydajna, nie trzeba dużo do umycia czy odżywienia głowy, chociaż Wy macie tych włosów ogrom :D

      Usuń
  9. Też uwielbiam Argireline Solution. Świetny kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
  10. I am glad April is over! It had been a hard time for us all.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I am also very happy, although the weather was beautiful. After all, we were not good.

      Usuń
  11. Ta seria Kerastase ostatnio ciągle mi się pokazuje i skłaniam się ku niej ;) a patrz, zalewie tydzień temu pisałaś o tych nowościach - ja to bym musiała zdecydowanie dłużej testować by nazwać kosmetyk ulubieńcem (choć pewnie i tak bym marudziła) :D muszę zabrać sie za swoich ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo widzisz, ja wiem co wybrać i z kim współpracować. Jak coś mi służy, to od początku albo wcale i wtedy oddaję innym, no i nie czekam aż moja skóra czy włosy się zlitują :D

      Usuń
  12. Produkty Kerastelase bardzo lubie,chociaz tej serii jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam tę serię, jest świetna :)

      Usuń
  13. The Ordinary chodzi za mną już od pewnego czasu

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podobaja mi sie Twoi ulubiency Dorotko, po Kerastase mam ochote siegnac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję, to serdecznie polecam, będziesz zadowolona :)

      Usuń
  15. Dawno nie robiłam ulubieńców, musiałabym się zastanowić nad nimi. Natomiast u Ciebie podoba mi się ta seria z olejem konopnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria z olejem konopnym jest niesamowita, koniecznie wypróbuj jak będzie okazja :)

      Usuń
  16. Linię Kerastase chętnie bym widziała w swojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam Aniu, nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  17. Jestem ogromnie ciekawa kosmetyków marki Hempking

    OdpowiedzUsuń
  18. Kerastas mocnonmniebkusi i wspominałam to już nie raz, ale ta cena jest dla mnie lekko zaporowa jak na szampon i odżywkę 🙈 ciekawią mnie również kosmetyki Hempking bo opakowania mają śliczne 😍

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawi mnie marka Kerastase :) zawsze rezygnowałam z testu ze względu na cenę
    pozdrawiam, super wpis !

    OdpowiedzUsuń
  20. Kerastase jest po prostu dobrą marką fryzjerską i ja ją lubię pomimo składów. Świetnie działa na moich włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na moje włosy też częściej działają te chemiczne składy. Ale się tym nie przejmuję. Trzeba obserwować co im służy a nie tak sztywno podążać za modą czy trendem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tą serię do wlosów z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakbym miała powiedzieć, co ja polubiłam... to musiałabym się wybrać do łazienki, bo w sumie nie pamiętam, czego używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Twój problem jak traktujesz swoją skórę. Mi tam nic do tego, tak się tylko zapytałam :)

      Usuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA