22 maja 2020

Argirelina w pielęgnacji mojej twarzy


         W pielęgnacji twarzy chętnie stosuję produkty przeciwzmarszczkowe, a od miesiąca serum peptydowe The Ordinary Argireline Solution 10%, które pomaga mi zachować młodszy wygląd mojej skóry. O co chodzi z tymi peptydami? 

Peptydy to organiczne związki chemiczne, amidy powstałe dzięki połączeniu dwóch lub więcej cząsteczek aminokwasów wiązaniem peptydowym. W zależności od wielkości cząsteczek oraz ich wzajemnego ułożenia w łańcuchu, wykazują one różne właściwości. W celu lepszego przenikania przez warstwę rogową naskórka, zmodyfikowano ich pierwotną strukturę dodając do niej łańcuch kwasu tłuszczowego. 

Są one przekaźnikami informacji, których obecność decyduje o określonej aktywności komórek, dzięki czemu rozróżniamy następujące grupy:

Peptydy sygnałowe – stymulują fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, przyczyniając się do spłycenia zmarszczek. 

Peptydy transportujące – kofaktory (związki chemiczne niezbędne do przeprowadzenia określonych reakcji chemicznych) reakcji biochemicznych, są  ich czynnikami stymulującymi. 

Neuropeptydy czyli  inhibitory neurotransmiterów – wpływają na rozkurczanie mięśni odpowiadających za powstawanie zmarszczek mimicznych.



Przykładem neuropeptydu jest argirelina zawarta w serum The Ordinary Argireline Solution 10%, która wykazuje następujące właściwości.
  • rozluźnia napięcie mięśniowe podobnie jak w przypadku botoksu,
  • ujędrnia i wygładza strukturę skóry
  • działa przeciwzmarszczkowo
  • zmniejsza oznaki starzenia skóry
  • Serum z pewnością przyda się osobom z  suchą, dojrzałą, pozbawionej jędrności, po prostu starzejącą się skórą. 
  • Jego pH waha się między 6,0 a 7,0
  • Nie zawiera alkoholu, silikonów, olejów
  • Jest to produkt wegański, a podczas jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta.

Sposób aplikacji: 

  1. Po dokładnym oczyszczeniu skóry nakładamy kilka kropli serum wokół oczu oraz na czoło.
  2. Stosujemy przed nałożeniem kremu/ oleju.
  3. Dla osiągnięcia bardziej widocznych efektów zaleca się stosowanie tego serum przez dłuższy okres, dwa razy dziennie.


Uwaga! 

Serum Argireline Solution 10% nie należy stosować razem z kwasami, antyoksydantami czy produktami zawierającymi witaminę C. Można natomiast stosować serum rano, a produkt zawierający witaminę C lub kwasy wieczorem.

Producent zaleca przed pierwszym użyciem wykonać próbę uczuleniową. Ja tego nie zrobiłam, na szczęście nie było przykrych niespodzianek.

Produkt należy zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia opakowania.


Opakowanie: buteleczka z białego szkła zaopatrzona w pipetę. Papierowa etykieta zawiera niezbędne dla nas informacje, pozostałe jak np.  Skład INCI znajdziemy na kartoniku. Wszystkie kosmetyki tej marki charakteryzuje prosta szata graficzna. Produkty te są bezzapachowe. 
Pojemność: 30ml


Serum Argireline Solution 10% stosuję od miesiąca, a jego wodnista konsystencja bardzo mi odpowiada. Dzięki obecności pipety nie mam problemu z aplikacją. Najpierw nakładam na zagłębienie dłoni i dopiero na skórę. Serum nie posiada żadnego zapachu, dzięki czemu sprawdzi się u osób z wrażliwą skórą. 
Ponieważ moja skóra nie należy do młodych, serum nakładam na całą twarz zaraz po wklepaniu toniku. Uwielbiam to uczucie natychmiastowego odświeżenia i nawilżenia skóry, która od razu budzi się do życia jak po porannej kawusi. Pewnie ciekawi Was jak serum wpłynęło na moje zmarszczki. Nie zniknęły one po miesiącu, nie sądzę, żeby zniknęły też po dwóch czy po pół roku, to za krótki okres, kiedy na zmarszczki pracowało się aż tyle lat. Natomiast daje się odczuć, że skóra staje się bardziej miękka, wygładzona i nawilżona. 
Nie zużyłam jeszcze całej buteleczki tego serum, mimo że stosuję je dwa razy dziennie. Zostało mi jeszcze na około miesiąc, ale chętnie zostanę przy nim jeszcze dłużej. Jak na tak niską cenę jest to świetny kosmetyk, odpowiedni dla każdej cery, tym bardziej, że jego konsystencja nie zapcha Wam skóry. Serum znajdziecie w sklepach internetowych, na przykład w cosibella.pl czy Douglasie. Z przyjemnością polecam. Stosujecie peptydy? 

Miłego weekendu! 

21 komentarzy:

  1. This seems to be popular just now.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko dziekuje za ta opinie, sama wlasnie szukam nowych perelek The Ordinary wiec na to serum z przyjemnoscia sie skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam jeszcze nigdy serum peptydowego 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem szczerze, że jeszcze nic takiego nie stosowałam, póki co używam tylko normalnych kremów, ale chyba czas rozejrzeć się za czymś właściwszym

    OdpowiedzUsuń
  5. Peptydy są ważne w kosmetykach przy skórze dojrzałej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie stosowałam, ale myślę, że zacznę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj kusisz ta marka the Ordinary :D powoli kończą mi sie zapasy kosmetyczne to chyba skuszę sie na cos od nich :?

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mnie. Bardzo lubię kosmetyki z peptydami. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Często sięgam po kosmetyki tej marki, jakoś w stosunku do ceny jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. What a great post! Thanks for sharing.
    Have a happy weekend.

    Infinitely Posh

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Nie słyszałam jeszcze o takim składniku. Ciekawe serum.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że realnie podchodzisz do zmarszczek. WIadomo, że nie da się ich pozbyć w miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie stosuję, ale się cieszę, że napisałaś więcej o produkcie z chemicznej strony. Wiem co to peptydy, ale umiem je opisać tylko po niderlandzku, a dzięki Tobie juz tez trochę po polsku :)

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że za jakiś czas kosmetyki tego typu bardzo przydadzą się mojej skórze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Peptydy są obecne w mojej pielęgnacji, ale tego serum nie znam

    OdpowiedzUsuń
  16. coraz częściej myślę o przetestowaniu tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tym serum, to dla mnie nowość. Jestem ciekawa jak by się to u mnie spisało

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie używałam żadnego kosmetyku tej marki, ale jestem bardzo ciekawa i na pewno wypróbuję. O tym serum akurat nie słyszałam, więc tym bardziej mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze dobrane serum potrafi zdziałać wiele dobrego dla naszej skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym produktem i z chęcią je zakupię przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA