Zapach paryskiego poranka, czyli Paris–Paris Chanel

 

            Kolekcja Les Eaux de Chanel powstała z myślą o miejscach, które odegrały ważną rolę w historii domu mody Chanel. Jednym z nich jest Paryż, który jest symbolem elegancji, stylu, ponadczasowego piękna. Czy zapach wody toaletowej Paris–Paris Chanel rzeczywiście oddaje jego wyjątkowy klimat? 

Flakon Paris Paris utrzymany jest w charakterystycznej dla kolekcji Les Eaux de Chanel minimalistycznej estetyce. Jego prosta elegancka forma o zaokrąglonym kształcie dobrze układa się w dłoni. Przezroczyste szkło pozwala dostrzec delikatny, różowawy odcień kompozycji, który nawiązuje do charakteru samego zapachu.

Na froncie znajduje się klasyczna etykieta z nazwą zapachu oraz logo Chanel. Całość uzupełnia prosty, elegancki korek, tworząc projekt oszczędny w formie, ale jednocześnie rozpoznawalny jako flakon Chanel. Luksus w tym przypadku nie wynika z ilości ozdób, lecz z jakości oraz ponadczasowej prostoty.


Paris Paris Chanel przywodzi na myśl beztroski wiosenny poranek spędzany na tarasie paryskiej kawiarni. Pierwsze chwile z tym zapachem przynoszą świeżość cytrusów przełamaną delikatną iskrą różowego pieprzu. Po chwili kompozycja nabiera bardziej kwiatowego charakteru. Pojawia się róża damasceńska, ale nie ciężka i romantyczna, lecz lekka, promienna i pełna naturalnej elegancji. W tle wyczuwalne są miękkie akordy piżma, nuty drzewne oraz subtelna paczula, które nadają zapachowi spokojnego, wyrafinowanego zakończenia. To interpretacja róży w bardzo paryskim stylu. Jest to róża  świeża, niewymuszona i pełna uroku.

  • Nuty głowy: cytryna, mandarynka, różowy pieprz.
  • Nuty serca: róża damasceńska.
  • Nuty bazy: paczula, nuty drzewne, piżmo.
Wszystkie zdjęcia Paris Paris pochodzą ze strony Chanel 



Zapach wody toaletowej Paris Paris Chanel zagościł u mnie na próbę, wraz z zakupem ulubionego kosmetyku, ale w miarę użycia coraz bardziej go oszczędzałam, żeby trwał przy mnie jak najdłużej. Relacja z nim przypomina mi jakby wakacyjny romans, taki bez krzty stresu, uroczy, pełen miłych niespodzianek, którego nie chciałoby się nigdy zakończyć, natomiast wszelkie przyjemności dawkuje się powoli. Po zakończeniu tych wakacji pozostaje tęsknota, być może znajomość na odległość, a w głębi duszy marzenie o pójściu na całość. 

Rozwój relacji nie zawsze jest po naszej myśli, miłości romantycznej za pieniądze nie da się kupić, natomiast wymarzony zapach czemu nie, tym bardziej, jeśli połączyła nas nadzwyczajna chemia. Może nie dziś, ale po coś go tu zapisałam, żeby wrócił do mnie już jako flakon pełnowymiarowy z pełnowymiarową ofertą emocji. Jako woda toaletowa, jest to zapach bardzo trwały, ale również elegancki, wyrafinowany, lekki a jednocześnie dodający splendoru i pozytywnych  wrażeń. Jest to zapach nie narzucający się, nie osacza swoją obecnością. Można go nosić na eleganckie okazje, bez okazji i o to chodzi, bo każdy dzień warto celebrować. 

Pozdrowienia ☀️

Komentarze

  1. Pięknie i z wielką wrażliwością opisałaś tę zapachową historię, bo powolne dawkowanie takich malutkich przyjemności często przynosi najwięcej radości.🩷

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.