Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Jak wzmocniłam swoje paznokcie


           Zdrowe  i mocne paznokcie przy problemach tarczycowych nie należą do łatwych osiągnięć. Bez wspomagania witaminami oraz odżywkami nie miałabym szans je utrzymać w normalnym stanie. Mimo wszelkich zabiegów, jeszcze dwa miesiące temu moje paznokcie były w opłakanym stanie. Dużo pomógł im japoński manicure, ale znalazłam też świetne i tanie rozwiązanie, które można kupić w najbliższej aptece. Jest to Odżywka keratynowa do paznokci, brwi i rzęs Gal. Tym razem udało się obyć bez użycia suplementów, przez pewien czas nie używałam też wcześniej stosowanej odżywki do paznokci.

Do tej pory stosowane przeze mnie odżywki przypominały lakier do paznokci, ta odżywka wygląda zupełnie inaczej. Odżywka do pielęgnacji paznokci, brwi i rzęs zawiera 48 kapsułek po 500 mg w formie żelatynowych, morskiego koloru rybek. Są one tak wydajne, że jedna kapsułka wystarczy na co najmniej dwukrotne użycie. Pierwszy listek otrzymałam na próbę, dlatego nie zwróciłam uwagi, że odżywka jest jeszcze przeznaczona do brwi i rzęs. Odżywkę stosowałam jedynie na paznokcie. Od nowego opakowania smaruję nim także brwi, i ze względu na wrażliwą skórę wokół oczu, bardziej ostrożnie na rzęsy. To jeszcze za wcześnie, żeby ocenić działanie na te miejsca, ale na paznokcie odżywki sobie nie żałowałam. 



Zawartością żelatynowych rybek jest gęsty olejek bardzo tłustej konsystencji, o bardzo wyrazistym specyficznym aptekarskim zapachu, który może nie każdemu przypaść do gustu, ale na pewno da się go zaakceptować. Jestem bardzo wrażliwa pod względem zapachów, ten jednak mi zupełnie nie przeszkadza, nawet mogę przyznać, że go polubiłam. Nie jest on trwały, ale można go wyczuć jeszcze chwilę po aplikacji. Za to efekt stosowania tej odżywki jest bezcenny, wystarczy jedynie odkręcić ogonek,  następnie zaaplikować odrobinę zawartości na wybrane miejsce. Koszt naprawdę jest niewielki, bo odżywka jest wyjątkowo wydajna. Warto też poczytać o działaniu tej odżywki. Opis producenta znajduje się również na opakowaniu, czyli na kartoniku. Tam też znajdziecie wszystkie niezbędne informacje dotyczące tego produktu. 


Odżywka do paznokci, brwi i rzęs zawiera kompozycję Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, witaminy A i E oraz olejek z drzewa herbacianego

NNKT chroni przed czynnikami zewnętrznymi, wspomaga również regenerację włosów oraz płytki paznokci. Kompozycja witamin A i E ma działanie ochronne i pielęgnacyjne dla komórek wzrostowych włosów, paznokci i naskórka. Olejek z drzewa herbacianego, dzięki właściwościom antyseptycznym usuwa z powierzchni ciała bakterie i grzyby, przygotowuje je do lepszego wchłaniania innych substancji odżywczych oraz pielęgnacyjnych. Olejek ma również właściwości kojące, które znalazły zastosowanie przy łagodzeniu objawów ukąszeń meszek, komarów i kleszczy. 


Regularne stosowanie preparatu zmniejsza konieczność wykonywania tradycyjnego manicure. Właściwie właściwie pielęgnowana płytka ulega  wzmocnieniu, dzięki czemu znacznie zwiększa się też trwałość lakieru. Skórki wokół paznokci stają się delikatniejsze i wolniej narastają.
Regularna pielęgnacja brwi i rzęs tą odżywką sprawia, że stają się one gęstsze, grubsze i bardziej elastyczne.

Trwałość lakieru na pielęgnowanej płytce paznokciowej jest znacznie większa, a sama płytka ulega wzmocnieniu. Skórki wokół paznokci stają się delikatniejsze i wolniej narastają. Właściwa i regularna pielęgnacja brwi i rzęs powoduje, że stają się gęstsze, grubsze i bardziej elastyczne.



Sposób użycia:

Po ukręceniu ogonka rybki, aplikujemy odrobinę olejku na płytkę  paznokciową oraz skórki, następnie wcieramy go.

Przed nałożeniem lakieru na płytkę paznokciową wystarczy zetrzeć nadmiar odżywki delikatnym preparatem odtłuszczającym. 


Przez ostatni miesiąc tak się złożyło, że nie miałam okazji zrobić sobie japońskiego manicure, pozostała mi sama odżywka keratynowa z rybek, oraz odżywka  Sally Hansen, traktowana jako bezbarwny lakier. Chciałam mieć wszystko pod kontrolą, dlatego nie używałam żadnego lakieru do paznokci. Większe prace domowe jak na przykład mycie okien wykonuję od zawsze w rękawiczkach. Wcześniej to niewiele pomagało na paznokcie, bo woda z płynem jakimś cudem i tak się przedostawała do wewnątrz, dzięki czemu paznokcie mimo wszystko rozwarstwiały się może mniej, ale jednak nie uniknęłam tego. Po stosowaniu tej odżywki paznokcie osiągnęły swoją długość jak poprzednio. Długich paznokci nigdy nie miałam, bo mi po prostu takie przeszkadzały w codziennych zajęciach, nigdy też mi się takie nie podobały. Po kuracji nadal chronię dłonie przed działaniem detergentów, nadal zakładam rękawiczki przy pracach domowych, ale paznokcie przestały się rozwarstwiać, są twarde, bardziej odporne na drobne urazy. Wyleczyłam się z chęci zakładania hybryd, bo pewnie ściągałabym je wraz ze swoją płytką, wolę chwalić się wyglądem własnych zdrowych paznokci, tym bardziej, że nie lubię patrzeć na odrosty. W to miejsce wolę sobie kupić lepszy lakier do paznokci, który będę mogła częściej wymieniać, chętnie też będę powracać do japońskiego manicure, które również odratowało moje paznokcie. Wymaga to jednak odstawienia na ten czas lakieru do paznokci, co mi zupełnie nie przeszkadzało, ponieważ sam jego efekt dawał piękne błyszczące jak pomalowane bezbarwnym lakierem paznokcie. Nie mam na razie własnego zestawu, dlatego go jeszcze nie opisałam, ale obiecuję że to na pewno zrobię.  Keratynowa odżywka jest bardzo pomocna, jeśli zależy Wam na ich wzmocnieniu, a przy tym dostępna dla każdego, bo jest nie tylko bardzo wydajna, ale jej koszt to zaledwie 12 zł. Serdecznie polecam, bo warto. 

Trzymajcie się ciepło! ❤️

Komentarze

  1. kurcze te problemy tarczycowe są częste z tego co słyszę ;/
    Dobrze że znalazłaś dobry i tani produkt.

    OdpowiedzUsuń
  2. już dawno nie używałam kosmetyków w formie kapsułek

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazwyczaj do twarzy takie rybki widziałam, ale do paznokci nie : ) Ciekawa forma ; )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam tej odżywki Sally Hansen. A tych "rybek" jeszcze nie miałam - super, że jesteś zadowolona z tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będą mieć te rybki na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory nie wiedziałem, że można w ten sposób dbać o paznokcie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już czas najwyższy się dowiedzieć, bo niezadbane paznokcie odstraszają.

      Usuń
  7. Moje paznokcie po ostatnich hybrydach są jak papier :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Początkowo myślałam, że to rybki z serum do twarzy, a tu do paznokci mnie zaskoczyły :) fajnie, że są zadowalające. Mi brak regularności przy takich produktach :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Też lubię naturalne paznokcie, chyba mam uraz bo narobiłam się tych manicure kiedyś u innych. A odżywkę z GAL znam bardzo dobrze, chyba z 10 lat temu jej używałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno nie używałam rybek:) super, że przypominasz o starych sposobach na paznokcie<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze wiedzieć, że coś działa, a na dodatek nie kosztuje fortuny:))
    Z tej serii jest tez chyba olejek do twarzy? Gdzieś czytałam o nim i mam chęć kupić:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.