13 lat bloga, i co ja tu jeszcze robię?

 

                     Rocznica założenia bloga, to żadna wyjątkowa data, ale według mnie każdą wytrwałość należy uczcić. Tak się złożyło, że 13 lat temu 10 kwietnia przyszedł mi  do głowy pomysł na znalezienie swojego miejsca, gdzie będę umieszczać swoje pomysły na to, aby zawsze czuć się zadbaną i piękną mimo upływu wieku.

Prowadząc ten skromny blog, było tu mnóstwo prób i błędów, kiepskiej jakości zdjęć, których dziś pewnie bym nie umieściła, ale nie ma takiego, który wszystko zawsze robi idealnie. Zresztą także według mnie, nie wszystko co idealne musi być godne zainteresowania. Umieszczając pierwsze posty nie miałam dwudziestu lat, miałam już wnuki, ale nigdy nie czułam się tak, żeby wszystko miało się dla mnie kończyć na wnukach. Nie znaczy to, że nie były i nie są dla mnie ważne, ale mimo wieku nadal jestem kobietą i nie mam zamiaru niknąć w tle dawno już przestarzałych stereotypów.

Co ja tu jeszcze robię? A gram na nerwach tym, którzy ciągle mają w głowie to pytanie. Tym, którzy myślą, że kobieta dojrzała powinna chodzić w worku pokutnym i zapominać o sobie. Nie jestem tu też po to, żeby motywować, co kobieta w tym wieku robić powinna,  żeby przestała być niewidoczna i zadbała w końcu o siebie. Żeby nie ograniczała się do spełniania marzeń innych, ale zaczęła spełniać własne, a nie zadowalać się byle czym, tylko dlatego, że ktoś tak sobie wymyślił. 

Co osiągnęłam dzięki blogowi? Pisanie o kosmetykach czy zabiegach kosmetycznych to bardzo miłe zajęcie, ale trzeba też coś wiedzieć. Nie sztuka opisać, że coś się lubi. Lubię znać historię marki, działanie składników, skutki uboczne działania zabiegów kosmetycznych. Ciągle szukam nowej wiedzy nie tylko dla siebie, ale też by się nią dzielić. Ukończyłam niejedno szkolenie, a nawet szkołę kosmetyczną. Tak, wiem kiedy chwalone zabiegi na blogach nie zawierają w treści skutków ubocznych. Kiedy brakuje potrzebnych szczegółów, żeby tylko kasa się zgadzała. Rozumiem dlaczego, omija się prawdę we współpracy, i nikt mi nie powie, że to wina słabych zasięgów.

Jest to blog, który dla niektórych może być czymś nieważnym, nikt nie zmusza do czytania, ale są też osoby których takie blogi interesują i relaksują. Nie wszyscy muszą wyglądać pięknie, jeśli nie chcą, ale to nie powód, żeby odbierać innym ich przyjemności i marzenia. Są reklamy, zdarza się też barter, ale nie ma tu czegoś, czego nie chciałabym testować, albo musiałabym chwalić, bo przecież ,,dostałam". To nie jest blog idealny, bo ja też robię błędy, ale na błędach też się uczymy. Nie jest to też blog tylko dla pań dojrzałych, bo ja sama aż tak dojrzale się nie czuję, a z moich postów mogą korzystać wszyscy.

13 lat, to długa historia. W tym czasie przybyło mi jeszcze dwoje wnuków, koty, trochę dodatkowej wiedzy, wspaniałych znajomości, wzloty upadki i nie wiadomo, co jeszcze czeka, ale najważniejsze to nie tracić w tym wszystkim siebie. Bardzo dziękuję, że tu zaglądacie, że ciągle jesteście, no i zapraszam do dalszego czytania. 💖

Komentarze

  1. Jesteś wspaniała i podziwiam Twoją wytrwałość. Życzę wielu kolejnych owocnych lat blogowania 🤩

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe czytać takie słowa, bardzo dziękuję 😍

      Usuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.