Rouge Allure L'Extrait Chanel Rouge Intensif
Są kolory, które pojawiają się na chwilę i znikają razem z sezonem, są też takie, bardziej wyważone i z klasą, które zostają na dłużej. Dobrze dobrana pomadka potrafi zrobić więcej niż cały makijaż. Podkreśli urodę, dodać twarzy świeżości, porządkując całość jednym pociągnięciem. Dlatego lubię czasem wracać do sprawdzonych rozwiązań, wybierając szminkę, która oprócz pięknego koloru i trwałości, zapewnia połysk i walory pielęgnacyjne. Jest to Rouge Allure L'Extrait Chanel w odcieniu Rose Impulsif 844.
Kierując się kolorem, tym razem dość miałam nudziaków. Szukałam bardziej intensywnego ocieplonego różu, który ożywiłby moją jasną skórę, Odcienia Rose Impulsif 844 nie znalazłam na stronie Sephory, ani też Douglasa, znalazłam go jedynie na stronie internetowej sklepu producenta. Kupując na takiej stronie trzeba uzbroić się w kilka dni cierpliwości, ale przesyłka jest bezpłatna, elegancko zapakowana, także próbki nigdy nie są rozczarowujące.
Legendarna czarno-złota oprawa, która wydaje charakterystyczny odgłos kliknięcia, ma tu nowy, ultrasmukły wygląd, dzięki czemu umożliwia gładką i precyzyjną aplikację.
Opakowanie można ponownie napełniać, jednym z 20 satynowych odcieni. Nie jest jednak tak prosto, ponieważ wymienne wkłady są kompatybilne wyłącznie z tą jedyną serią Rouge Allure L’Extrait i można ich używać jedynie z taką tubką.
Opakowanie można ponownie napełniać, jednym z 20 satynowych odcieni. Nie jest jednak tak prosto, ponieważ wymienne wkłady są kompatybilne wyłącznie z tą jedyną serią Rouge Allure L’Extrait i można ich używać jedynie z taką tubką.
Opakowanie jest dopracowane z najmniejszymi szczegółami. Nic się nie obluzowuje, nic nie wyciera. W opakowaniach tej marki wszystko pozostaje w nienaruszonym stanie do samego końca.
Pomadka Rouge Allure L'Extrait łączy wszystkie te właściwości pomadek, które tak lubimy mieć w swojej kosmetyczce, czyli niezwykle intensywny kolor, skoncentrowany połysk, także oczekiwane walory pielęgnacyjne, dzięki zawartości składników pielęgnacyjnych, którymi powleczone zostały zawarte tu pigmenty.
Połączenie olejku z kwiatu moreli japońskiej oraz wosków roślinnych nie tylko pozwala na komfort używania tej pomadki, ale również chroni i nawilża nasze usta.
Nasycony kolor zapewniają mocno rozdrobnione, powleczone olejkiem pigmenty, które rozwijają tu swój pełny potencjał kolorystyczny i zapewniają intensywny efekt nawet do 8 godzin.
Skoncentrowany połysk nadający świetlistość który oferuje nam szminka, daje nam kompozycja pudrów oraz olejku roślinnego, wybranego ze względu na jego zdolność odbijania światła, pozwala uzyskać świetlisty makijaż ust.
Odcień 844 Rose Impulsif to kolor, który trudno sprowadzić do jednego prostego określenia, na tym właśnie polega jego siła. Nie jest to dziewczęcy, ani cukierkowy róż, ale naturalnie świeży, lekko ocieplony. Producent określa go jako świetlisty róż i tak też wygląda na ustach. Nie jest to przesadny odcień, który wychodzi na pierwszy plan, nie daje też przesadnego makijażu, ale dodaje twarzy życia, balansuje między elegancją a codziennością. Ta świetlistość pozostaje na całe godziny na ustach, nie żałując przy tym dużo komfortu.
Rouge Allure L'Extrait Chanel Rouge Intensif 844 wcale nie jest to odcień grzeczny ani zachowawczy, o co mi właśnie chodziło. Mam nudziaki i mimo, że je bardzo lubię, to na dłuższą metę naprawdę potrafią zanudzić.
Odcień Rouge Intensif daje nam swoją wyraźną obecność. Jest świeży, świetlisty i zauważalny już przy pierwszym spojrzeniu. Nie ginie na ustach i nie udaje naturalnego koloru, raczej go podbija i wyostrza. Chociaż delikatnie wpada w czerwień, nadal widać w nim różowe tony. Na twarzy daje efekt energii i życia, delikatnie rozjaśnia cerę i dodaje wyrazistości. Ten odcień, nie jest tłem dla makijażu, tylko jego świadomy elementem. To kolor, który jest widoczny i który robi różnicę.
Chociaż pomadka należy do trwałych, to nie przetrwa obfitych i tłustych posiłków, ale daje radę przy drobnym poczęstunku jak kawa, herbata, ciastka, dzięki czemu w ciągu najbliższych czterech godzin nie trzeba poprawiać makijażu.
Na pewno zostawi ślad na filiżance czy innym naczyniu, który dotkną usta, ale na tym mi specjalnie nie zależy, ponieważ najważniejszy jest dla mnie komfort noszenia. Kremowa gęsta konsystencja tej pomadki trzyma się ust, nie przemieszcza nigdzie, nie zostaje na zębach. Nie wysusza ust jak inne trwałe pomadki. Bardzo lubię jej subtelny różany zapach, chociaż dla mnie mógłby być bardziej wyczuwalny, i częściowo też dlatego lubię makijaż tej marki. Ale ze względu na pozostałe zalety tej pomadki jestem w stanie wybaczyć niedociągnięcia.
Nie chcę tu namawiać nikogo do takich zakupów, bo zawsze można znaleźć coś podobnego, bardziej przystępnego, ale jak już coś tak zauroczy, to nie ma też powodu, żeby sobie odmówić chociaż odrobiny luksusu.
Pozdrawiam! ✨








Komentarze
Prześlij komentarz
☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!
☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!
☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.