Świat ulubionych zapachów


               Piękne zapachy towarzyszą mi każdego dnia od bardzo dawna, bo już jako dziecko podbierałam mamie perfumy lubiłam testować perfumy bliskich mi osób. Cudowne zapachy ulubionych perfum, kosmetyków czy  zapachowych świec to coś, co wzbudza we mnie radość, energię i chęć do życia. 

Ulubiony zapach nie tylko na święta Blogmas 13



                  Święta coraz bliżej, szykowanie się do nich idzie coraz bardziej intensywnie, ale nie można zapomnieć o sobie. Wszystko pachnie już choinką, świątecznymi potrawami, a jaki zapach wybierzemy dla siebie? Zapach, w który się ubierzemy będzie dopełnieniem świątecznej stylizacji. Czy zawsze? 

Czym pachnę latem


      Wiosna i lato to pory roku, kiedy rządzą u mnie zapachy kwiatów połączone z nutami owocowymi i powiewem wiatru. Lekkie, rześkie, ale też z odrobiną ciepła i słodyczy. Jestem wierna swoim ulubionym, ale nie zamykam się na nowości. Lubię je zmieniać tak jak letnie sukienki w zależności od nastroju, pory dnia czy pogody. 

Co przyciągnęło mnie w czerwcu


          Zepsuła się nam pogoda, zepsuło się moje samopoczucie razem z moim ciśnieniem. Wakacje już się zaczęły, ale moje są jeszcze gdzieś daleko za morzami, za lasami, zostało tylko usiąść i narzekać. ale nie będę narzekać, o nie! 
Nie wypada narzekać, kiedy mam okazję testować świetne kosmetyki i akcesoria. Mając tyle cudowności nie można narzekać. Pokazuję tylko niektóre, chociaż mam ich całe półki. Niektóre poznaję, niektóre są starymi ulubieńcami, a niektóre dopiero nimi zostają. Żeby się nie rozpisywać pokażę tylko te, do których najwięcej mnie przyciąga i bez których nie wyobrażam sobie dnia. Zapraszam! :)

Kolorowi ulubieńcy 2015 roku


       Co prawda, niedawno chwaliłam się swoimi ulubieńcami, ale należą one do ponadczasowych. Ubiegły rok nie obfitował w częste zakupy, a jeśli już były, to nigdy ich nie będę żałować. Zakupy zawsze robię z głową, stąd moje recenzje są w większości pozytywne. Nie uczestniczę też w wielu konkursach, chyba że coś mi się szczególnie podoba czy marzy. Nie będę Was też zanudzała długą listą, dlatego dziś przedstawię Wam tylko najczęściej używane kosmetyki, pozostałych ulubieńców przypomnę tylko na zdjęciach. Zapraszam. :)

Love Story, Chloe


"Love Story to nowoczesna opowieść o uwodzeniu. Ona i On. Ich ścieżki się zbiegają, kilka wyszeptanych słów, piękna chwila…" Love Story to kolejny zapach Chloé który zawładnął moim sercem  a właściwie moim zmysłem węchu...

Podaruj sobie odrobinę luksusu


Kto powiedział ze nie można nagradzać siebie, czy sprawiać sobie prezentów? Od czasu do czasu warto sprawić sobie trochę radości, mamy wtedy więcej motywacji do dalszego działania. Korzystając ze zniżek w perfumerii internetowej Douglas, zamówiłam sobie nowy zapach Chloe - Love Story. W ten sposób odhaczyłam już jedno noworoczne chciejstwo, nadszedł czas na spełnianie kolejnych życzeń.

Chloe, Roses de Chloe - Otulona płatkami róż


         Od zapachów z serii Chloe jestem uzależniona. Wody perfumowane czy toaletowe są wpisane w mój życiorys jak kod genetyczny, jak facet, ten jedyny na całe życie. Począwszy od pierwszego flakonika, moja miłość do tych zapachów jest tak silna, że mimo że mój nos ma ochotę na skoki w bok, to i tak wraca do zapachu Chloe. Niedawno weszła nowa wersja z różą w roli głównej. O tej wersji marzyłam całe lato, ale ciągle inne potrzeby uniemożliwiały mi to spotkanie. Lato się skończyło, przyszły krótsze dni, wprawiające w depresyjny nastrój a ja nie lubię się poddawać. Postanowiłam zatrzymać lato, nie chcę pozwolić mu odejść ot tak zwyczajnie. Uwielbiam zapach kwiatów, szczególnie róż i będę trzymać to lato za mankiet jak zakochana dziewczyna.

W różanym ogrodzie Chloe


Poznałam ją może 3 lata temu a może nawet dawniej, kiedy byłam w Douglasie i szukałam zapachu Idylle. Psiknęłam się raz i ... nie wiedziałam co mam wybrać. Pojechałam w końcu w celu zakupu Idylle więc go kupiłam a pani w Douglasie dołączyła mi w prezencie aż 10ml tego intrygującego zapachu w perfumetce. Mimo że miałam swój ulubiony zapach, ten mnie jednak wciąż kusił i działał na innych.. Podobał się też bardzo mojej młodszej córce, ona sobie sprawiła go pierwsza... Później mi oddała swoją pozostałość, pamiętam miałam takie ciężkie dni i chciała mi je osłodzić. Przeżywałam wtedy jednocześnie swój rozwód oraz walkę z groźną chorobą. Później jednak i  ta buteleczka się wykończyła, musiałam mieć nadal ten zapach. Później znów.. Po prostu uzależnia - Woda perfumowana Chloe, Chloe. 

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.