5 września 2018

Moje smokey eyes, czyli co urzekło mnie tego lata


        O letnim makijażu pisałam już nie raz, ale w ostatnich tygodniach będąc u córki korzystamy z niektórych kosmetyków wspólnie, co wpłynęło nie tylko na mój makijaż, ale też na nowe chciejstwa. Zawsze obawiałam się słynnego makijażu smoky eyes, jednak mała paletka cieni do powiek Smoke Balm The Balm sprawiła, że moje obawy poszły w las. Polubiłam się nawet z tym makijażem!



Kartonowe paletki nie zachęcały mnie jakoś do ich nabycia, zawsze miałam opory. Ta paletka jest używana dość długo, a jednak nie widać na niej śladów zniszczenia, czy jakiegokolwie uszkodzenia. To co się przypadkowo zabrudzi, da się wyczyścić.


Bardzo podoba mi się również szata graficzna łącznie z małą instrukcją na odwrocie pudełka. Dobrze, że ktoś myśli o poczatkujących. Paletka wyposażona jest również w lusterko. Nie jest ono duże, dla niektórych może być niewystarczające, ale że jestem krótkowzroczna i lubię trzymać blisko twarzy, dlatego nie narzekam. Po prostu widzę co mam widzieć.


Wiem, że zawsze kusi więcej kolorów, ale u mnie nie ma takiej potrzeby. Zawsze jest tak, że jedne idą najszybciej, kolejne wolniej i wtedy trzeba dokupywać. Nie wszystkie mają wymienne wkłady. nie wszystkie też tolerują moje oczy. Albo łzawią, albo buntuje się skóra która wcześniej czy później piecze. 


W palecie znajduje się 1 odcień matowy, 1 satynowy oraz 1 satynowy z drobinami, czyli rozświetlacz. Wszystkie odcienie są dobrze napigmentowane, dzięki delikatnej konsystencji nie ma problemów z ich blendowaniem. Jako debiutantka w tej dziedzinie nie zrobiłam sobie krzywdy, ale pod warunkiem że bardzo uważam, bo te ciemne dranie lubią się osypywać. Dlatego najlepiej nakłada mi się je palcami, wtedy jestem spokojna. Pędzelkiem też nie jest  źle, zawsze są sposoby na poprawienie, ale pędzelki wolę tu używać tylko do blendowania. 


Nie, nie zaskoczę Was czymś kunsztownym. Wyszedł mi jak wyszedł, robiłam go bez żadnej bazy, czego unikam w czasie lata. Unikam też, by nie obciążac swojej skóry, która jest w tych okolicach wyjątkowo kapryśna. Moje oczy lubią łzawić przy wietrze, ale też wystawione na słońce, dlatego oszczędzam je jak mogę. Te cienie mogę nosić aż do późnego wieczoru i nic się nie dzieje, co by miało mnie do nich zniechęcić.

Mam nadzieję, że gdzieś znajdę tę paletkę. Jak Wam się podoba? Lubicie u siebie smokey eyes?  My uwielbiamy! 

Pozdrawiam serdecznie! :)

27 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądasz :)
    Haha, teraz do mnie dotarło, że tak naprawdę to nigdy nie zapytałam czy mogę się do Ciebie zwracać po imieniu :D ależ ja wychowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha czy ja tu prowadzę jakiś blog oficjalny? :D Tu nawet wskazane, żeby pisać po imieniu :D

      Usuń
    2. Zapomniałabym podziękować :D :*

      Usuń
    3. Oczywiście wiem, ale mamusia zawsze mnie uczyła, że szacunek przede wszystkim :D

      Usuń
  2. Fajne paletka, choć ja rzadko wybieram tak małe, to ją bym mogła mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka mała jest idealna do mniejszej kosmetyczki ;)

      Usuń
  3. Ale usta masz cudne! Przepiękny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam żadnego z tych kosmetyków... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazwyczaj mam taki makijaż,uwielbiam paletki The balm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna gama kolorystyczna, lubię takie proste paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny makijaż wyszedł, pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje oczy łzawią, nawet jak ja nie wiem czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paleta wygląda cudownie. Bardzo Ci pasuje ten makijaż .

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też nie zawsze palety na 20 kolorów sprawdzają się najlepiej;). Czasem właśnie te mniejsze 3-4 kolorowe okazują się fajniejsze;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze mam problem ze zrobieniem takiego makeupu bo moje kosmetyki maja za mało pigmentu i nie kryją tak dobrze:(

    Buziaki:*
    Nowy post - WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem taka paletka to lepsze rozwiązanie niż paleta 12 kolorów. Jak pracowałam w drogerii panie właśnie często marudziły, że tyle kolorów w palecie, a one używają tylko 2 max 3. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cienie the balm ogólnie lubią się osypywać, ale poza tym są super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym pewnie miała problem ze zrobieniem smokey eyes ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana pieknie wygladasz, a paletka niesamowicie przyjemna <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie smokey ale i tez bardziej zaszaleć z kolorem, musze wygrzebać ta pomadkę w końcu z dna kuferka :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wyglądasz. Bardzo lubię smokey eyes <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wyglądasz. Co do smokey eyes, to ja nie umiem się tak malować. Kiedyś ktoś mnie pomalował i było fajnie, ale sama nie ryzykuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie wyglądasz Dorotko:) Widać, że paletka godna polecenia bo w użyciu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście że lubię smokey :) To taki bardzo klasyczny i elegancki makijaż.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA