21 września 2018

Ręcznie robione naturalne mydła w kostce Soap Factory LTD


          Ciągle czuję sentyment do mydeł w kostce, zwłaszca do mydeł naturalnych i o dobrym składzie. Takie właśnie mydła stosuję najczęściej. Do mycia dłoni, do ciała, czasami też używam je do twarzy. Kilka tygodni temu trafiły do mnie dwa pięknie pachnące mydełka ze sklepu Różane Marzenie, gdzie sprowadzane są prosto z pachnącej różami Bułgarii. Chociaż róży tu nie znajdziemy, to jednak mydełka skradły moje serce.

Soap Factory LTD która produkuje te urocze mydełka i inne wspaniałe kosmetyki to marka kosmetyków organicznych. Oba mydełka przyszły zafoliowane i w szarych etykietach z uroczą szatą graficzną. Ich zapachy były tak intensywne, że przesiąkł nim cały karton z kosmetykami.


Mydła Alteya Organics wyrabiane są ręcznie z naturalnych składników. Ich waga wynosi średnio 110 g.


Ręcznie robione mydło bryza - ylang-ylang: to w 100% naturalne, ręcznie robione aromatyczne i odświeżające mydło do twarzy i ciała z olejkiem ylang-ylang i francuską różową glinką. Wzbogacone o olejek migdałowy i masło shea, tonizuje, zmiękcza i nawilża skórę. 

Składniki: olej palmowy, woda, olej kokosowy, oliwa z oliwek, środek alkaliczny powodujący spienienie (nie jest obecny w produkcie końcowym), olej rycynowy, olej migdałowy, masło shea, cukier, eteryczny olejek ylang-ylang, francuska różowa glinka

INCI: Elaeis guineensis oil, aqua, cocos nucifera oil, olea europaea oil, sodium hydroxide, ricinus communis oil, prunus amygdalus dulcis oil, butyro spermum parkii butter, sucrose, canaga odorata flower oil, french pinck clay


Ręcznie robione mydło kwiatowe - paczula, ylang-ylang: naturalne w 100%, ręcznie robione aromatyczne mydło do twarzy i ciała. Delikatnie oczyszcza i odświeża skórę, wzbogacone jest o masło shea i olej migdałowy.

Odpowiednie dla każdego typu skóry.

Składniki: olej palmowy, woda, olej kokosowy, oliwa z oliwek, środek alkaliczny powodujący spienienie (nie jest obecny w produkcie końcowym), olej rycynowy, olej migdałowy, masło shea, cukier, olejki eteryczne: paczula, ylang-ylang, pokrzywa, nagietek.

INCI: elaeis guineensis oil, aqua, cocos nucifera oil, olea europaea oil, sodium hydroxide, ricinus communis oil, prunus amygdalus dulcis oil, butyro spermum parkii butter, sucrose, pogostemon cablin oil, canaga odorata flower oil, urtica dioica, calendula oficinalis flower.


Ze względu na intensywność zapachu, wolałam tych mydełek nie używać do mycia twarzy, ale ciągle towarzyszą mi w codziennej toalecie pod prysznicem czy podczas mycia rąk. Zapachy tych mydełek są świeże z delikatnie oznaczającą się kwiatową nutą. Oba równomiernie się zmydlają tworząc miękką pianę, a w trakcie używania nie ulegają popękaniu. Podczas mycia nie wysuszają skóry, nie podrażniają skóry dziecka, a zapachy mimo że są intensywne - nie drażnią zmysłów. Można się nimi spokojnie myć przy okazji delektując się ich aromatem. 


Polecam wszystkim, którzy lubią takie mydełka. Kto nie lubi, warto się do nich przekonać. Serdecznie polecam! Mydełka dostępne są na stronie sklepu rozanemarzenie.pl - KLIK

Robiąc zakupy w tym sklepie na hasło MARZENIE  otrzymujecie zniżkę 10%, przy czym rabat jest ważny do 20.10.2018.

Zapraszam jeszcze na stronę Fb sklepu - KLIK,
a także Instagram KLIK

Miłego weekendu! :)

22 komentarze:

  1. ręcznie robione mydelka zawsze mnie zachwycają i zal mi jest ich uzywac:D

    OdpowiedzUsuń
  2. może kiedyś wpadną mi w łapska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe są, takie proste :) Wiele naturalnych mydeł ma różne dodatki czy faktury przez co niezwykle wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla mnie, uwielbiam tego typu produkty i także mam do nich sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadko używam mydel w kostce. Zazwyczaj mają one płynna konsystencję i często niestety wysuszają skórę. Bez kremu do rąk zatem ani rusz ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wysuszają skórę. Dlatego między innymi wolę mydła w kostce :D

      Usuń
  6. Ja używam mydeł w kostce od The Body Shop! :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Pieknie sie prezentuja te mydelka, ja jednak ciagle chyba zbyt leniwa jestem i mam kilka ktore czekaja na swoja kolej hihihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie trzeba przekonywać, bo uwielbiam takie mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne mydełka! Czuję, że oba zapachy by mi się podobały.
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne te mydełka Dorotko pokazałaś, ja podobne ostatnio zakupiłam tylko tyle że rosyjskie i jestem z nich bardzo zadowolona :) moje są w kostce, a jeden miał konsytencję żelu i to mydło zrobiło u nas w domu furorę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie wynalazki :-) To taka mała niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Narobiłaś mi ochoty na powrót do mydełek!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jeszcze nigdy nie używałam takiego ręcznie robionego mydła.

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie to bym się na nie skusiła :) A tak poza tym to mydła do twarzy mocno odradzam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzadko korzystam z takich tradycyjnych mydełek, a szkoda, bo na pewno mają dobre właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię takie naturalne mydełka:) Mnie zawsze ciągnie do lawendowych:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię ręcznie robione mydełka i jak byłam w Bułgarii to obowiązkowo zaopatrzyłam się w tamtejsze wyroby ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA