11 września 2018

Piękna skóra w każdym wieku. Moje sposoby


       Ktoś kiedyś powiedział, że piękno w młodym wieku to dzieło natury, a piękno w wieku dojrzałym to dzieło sztuki, i z tym się zgadzam. Nie zawsze można się cieszyć dziełem natury, ale zawsze możemy jej pomóc. Nie pomoże najlepszy makijaż, najlepsze kosmetyki, kiedy cera będzie zanieczyszczona, a jej wygląd będą psuć niedoskonałości...

Piszę ten post, ponieważ pytałyście mnie o sposób na piękną cerę. Myślałam nad tym trochę, bo to wcale nie jest tak łatwo odpowiedzieć na Wasze pytania. Każdemu zdarzają się wpadki, tak samo zdarzają się mi. Każdy z nas szuka idealnego sposobu, którego wcale nie jest łatwo znaleźć. Tak samo jak Wy, tak samo ja walczę o piękną skórę metodą prób i błędów. Tak samo zdarzało mi się popełniać mnóstwo błędów jak chociażby zasypianie w makijażu po imprezie czy wyciskaniu łapskami syfków. Na szczęście te najgorsze grzechy mam za sobą, ale nadal zdarza mi się popełniać inne jak na przykład zbyt krótki sen, za dużo kawy, za mało wody, zbyt dużo słodyczy, za mało witamin w diecie. Wydaje mi się, że najgorsza walka jest z samą sobą i Wy na pewno też to wiecie. Wiem, że trudno zrywa się też z nałogami jak palenie papierosów, choć mnie ten nałóg na szczęście ominął, ponieważ nie nauczyłam się nawet palić. Ale nie piszę tego po to, żeby się tym chwalić, bo nikt doskonałością nie grzeszy, a ja też swoje nałogi mam, jak na przykład późne pory snu. Równowaga w życiu musi być, ale chodzi też o coś innego. 

Kiedyś nie przywiązywałam tak do tego uwagi, myłam twarz czym popadnie, ale też kiedyś nie było zbyt dużo wyboru w kwestii oczyszczania twarzy. Nie było tylu możliwości co dzisiaj, dlatego moja walka o piękną skórę to było jak błądzenie we mgle. Nie miałam na szczęście problemów z trądzikiem, ale tak samo zdarzały mi się pojedyncze niespodzianki w najmniej spodziewanym momencie. Nie byłam pewna, jaki kosmetyk sprawdzi się u mnie najlepiej, a który będzie niszczył moją skórę. Tą całą wiedzę nabywałam z czasem. Żeby nie było, że już wszystko wiem, nabywam ją nadal choćby czytając mądre artykuły czy zaufane blogi. Dziś kosmetyki wybieram bardziej świadomie, ponieważ moja skóra jest bardzo wybredna, unikam źle tolerowanych składników. Chociaż czasami o nich wspomnę przy recenzjach kosmetyków, to temat ten zostawię bardziej wyuczonym blogerkom. Ja po prostu mam bzika na punkcie oczyszczania cery tak, żeby jej przy okazji nie szkodzić, nie wysuszać.


Zawsze zaczynam od delikatnego oczyszczania makijażu oka. Lubię robić to olejkami, ale też delikatnie ściągam płatkiem nasączonym płynem micelarnym. Sam płyn micelarny to jednak nie koniec demakijażu, ale wstęp do niego, jednak do dziś uświadamiam swoje przyjaciółki w realu, że takim demakijażem niewiele osiągną. Bardzo ważny jest żel do oczyszczania skóry. W połączeniu z wodą i gąbką konjac sponge dobry żel potrafi czynić cuda. Macie swój ulubiony? Na pewno macie coś ulubionego. Ja ostatnio zakochałam się w różanym Alteya Cosmetics, ale o nim napiszę później. 


W parze z tym żelem bardzo lubię wodę różaną tej samej serii, ale to nie koniec. Coś, co bardzo polubiła moja skóra, to błotko z kwasem glikolowym Pixi, o którym pisałam niedawno. W połączeniu z wodą i półminutowym masażem czyni prawdziwe cuda. Dawno nie miałam tak gładkiej i rozświetlonej skóry jak po tym kosmetyku. Pokochała go też moja młodsza córka, której cera jest sucha i jednocześnie trądzikowa. Po zmyciu tego błotka nabieram na zgłębienie dłoni tonik tej samej serii i wklepuję delikatnie w skórę. Po tym kroku mogłabym już nic nie robić, ponieważ skóra już jest nawilżona, świeża i promienna, ale z pewnością przyda jej się na noc serum...


Przy dojrzałej skórze ciężko obyć się bez serum, chociaż sam ten tonik też czyni cuda. Jednak odżywienie dla skóry jest przy moim typie skóry bardzo potrzebne, dlatego dodatkowo na wilgotną skórę nakładam regenerujące różane serum, również bułgarskiej marki Alteya.


Mogłabym jeszcze napisać o kremie, którego skład i konsystencja zależy od potrzeb skóry i pory roku, a ostatnio jest nim szczególnie ulubiony Ginzing Origins  w tej bogatszej wersji. 

Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, a ja na dziś właśnie kończę. Ciekawa jestem Waszych sposobów na piękną i zdrową skórę. Myślę, że każdy z Was może się czymś pochwalić.

Pozdrawiam serdecznie! 

34 komentarze:

  1. Każdy mi mówi, że nie wyglądam na swoje lata, ale chyba nie mam głównego patentu, bo też jeszcze kilka lat temu miałam sporo grzeszków. Teraz jednak podstawą jest solidny demakijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nikogo, kto nie robiłby błędów ;) Demakijaż i dobre oczyszczenie skóry są jednak najważnoejsze :)

      Usuń
  2. Miałam wodę różaną do nawilżania twarzy tej firmy, zapach jest boski. Teraz mam wodę lawendową. Ta firma to bardzo dobre kosmetyki. I całkowicie się z Tobą zgodzę, w młodości każda z nas popełniała błędy. Oczyszczanie to podstawa. Jak mówiła Coco Chanel, ..."Masz taką twarz, na jaką zasłużyłaś". Pozdrawiam, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Marzenko, na piękną twarz trzeba sobie zapracować. Bardzo lubię tą wodę różaną, lawendowa też mnie ciekawi :)

      Usuń
  3. Z miłą chęcią wypróbuję produkty, które tutaj przedstawiłaś. Też mam bzika na punkcie oczyszczania twarzy.. to połowa sukcesu do pięknej cery <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, oczyszczanie twarzy jest podstawą w pielęgnacji :)

      Usuń
  4. Ja uważam, że najważniejsze są szczere chęci i systematyczność. Jak się dba to się ma :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Agnieszko, systematyczność jest tu bardzo ważna ☺

      Usuń
  5. U mnie rowniez kochana nawilzenie i sera to podstawa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my wiemy co jest najlepsze dla naszej skóry 😊

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też, dla mnie jest chyba najlepszym z toników :)

      Usuń
  7. Myślę, że większość z nas dochodzi do swojej idealnej pielęgnacji metodą prób i błędów. Im jesteśmy starsze tym pielegnacja to większe wyzwanie

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu ciekawi mnie ta seria GinZing od Origins ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, pokochałam ten krem od pierwszego użycia :)

      Usuń
  9. Moim sposobem jest systematyczność, dokładne usuwanie makijażu, przemyślane dobieranie kosmetyków oraz zdrowa dieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszne metody, wszystko to jest potrzebne :)

      Usuń
  10. Dbamy za młodu /to do młodych dziewczyn/ skóra odwdzięczy się nam w późniejszych latach. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Basiu, zaczynamy dbać już w młodości :) Również Cię serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Pixi mnie prześladuje :) mam ochotę na te kosmetyki :) ja tez sobie nie wyobrażam już teraz pielęgnacji bez serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Pixi grzech nie wypróbować chociaż odrobiny ;)

      Usuń
  12. Bardzo dobrze, że mówisz i tak podkreślasz, że najważniejsze jest oczyszczanie cery - żaden makijaż czy maseczka/serum nie pomogą, jeżeli twarz będzie BRUDNA. :) nawet wizyty u kosmetyczki niewiele zdziałają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Olu, pozostałe zabiegi to tylko dodatek :)

      Usuń
  13. Dla mnie podstawą jest demakijaż, oczyszczanie i oleje oraz dużo snu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. najlepszy sposób na piękna skórę to świadoma, delikatna i przemyślana pielęgnacja :)najważniejsze to dobre acz delikatne oczyszczanie i potem nawilżanie cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Oczyszczanie skóry to podstawa :)

      Usuń
  15. moja naczynkowa cera lubi różane kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze dobrana pielęgnacja to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do demakijazu oka zawsze używam micelara ale nie wiem czy on mi źle nie wplywa na skóre może czas wypróbować jakiś olejek:)

    Buziaki:*
    Nowy post - WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  18. Wczoraj skonczyłam 32 lata, staram sie o siebie dbać :) Z reguły wszyscy daja mi mniej lat, ale wiadomo ni emo co odpuszczac :P trzeba o siebie dbać

    OdpowiedzUsuń
  19. doskonale znam to uczucie błądzenia. Trochę żałuję, że nie mogę i nigdy nie mogłam używać czego popadnie. Natomiast oczyszczanie odpowiednio dobranymi produktami to podstawa

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Proszę, tylko nie spamuj prośbami o wspólną obserwację. Przy okazji trafię i na Twój blog. Zastrzegam sobie usuwanie komentarzy nie na temat, z autopromocją oraz linkami.

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA