Klikasz, więc masz? Niekoniecznie

 

            Mówi się często, że algorytm wie, czego chcemy. Podsuwa treści, produkty, profile. Ma ułatwiać życie i oszczędzać czas. Problem w tym, że tak naprawdę algorytm wcale nie zna naszych potrzeb. Zna tylko twoje kliknięcia.

Algorytm nie myśli i nie rozumie. Zapisuje to, na co spojrzałaś dłużej, co otworzyłaś drugi raz, czego nie przewinęliśmy od razu. Jeśli coś się powtarza, uznaje to za nasze zainteresowanie. Nawet jeśli to było przypadkowe klikniecie albo wynikało ze zmęczenia, nudy czy po prostu mieliśmy zły dzień. 

Człowiek działa zupełnie inaczej. Szuka informacji, czasem odpoczynku, a czasem po prostu ciszy. Algorytm nie widzi tej różnicy. Dla niego wszystko sprowadza się jedynie do reakcji.

Nasze potrzeby to nie to samo co to, co jest łatwe i przyjemne. Możesz potrzebować spokoju, ale nic z tego, w zamian dostajesz kolejne bodźce. Możesz potrzebować rzetelnej wiedzy, zamiast niej widzisz uproszczenia i sensacje. Algorytm wzmacnia nawyki, nie zastanawia się nad tym, czy coś jest dla nas dobre.

Wybij sobie z głowy, że jakakolwiek personalizacja jest żadną troską. To sposób na to, żebyś została tu jak najdłużej. Im więcej czasu spędzasz na stronie, tym lepiej działa system. Nie liczy się umiar ani jakość,  liczy się ciągłość.

Kiedy nie było jeszcze internatu, wybór był bardzo prosty. Sięgało się po konkretną gazetę, książkę, autora. Było wiadomo, dlaczego właśnie po to. Dziś treści same się pojawiają. A im więcej tych treści przychodzi, tym rzadziej zadajemy sobie pytanie, czy naprawdę ich potrzebujemy.

Algorytm lubi powtarzalność. Jeśli coś się klikało, to będzie wracać w kółko. Dlatego tyle treści brzmi tak podobnie, używa tych samych słów i tych samych obietnic. To nie jest przypadek, to jest działanie z automatu.

Z algorytmem nie trzeba walczyć. Wystarczy czytać uważniej, samodzielnie wybierać źródła, nie mylić popularności z wartością, no i przede wszystkim robić przerwy od ciągłego scrollowania. Algorytm może być narzędziem. Ale nie powinien decydować za nas. Bo po prostu nie zna on naszych potrzeb, i nigdy ich nie pozna. Zauważyliście to?


Pozdrowienia! ✨

Komentarze

  1. Trafne spostrzeżenie. Często zapominamy, że algorytm to tylko matematyka, a nie odpowiedź na nasze realne potrzeby. Dobrze o tym pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno walczyć z algorytmem, ale mnie bardziej doskwiera sztuczna inteligencja, z którą czasami ciężko sobie poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Panoszy się, a tak naprawdę tej wartości ma tyle co za paznokciami. Niestety, niektórzy lubią iść łatwiznę.

      Usuń
  3. Najgorzej, kiedy kliknę w coś przez przypadek a później wszystkie moje reklamy dotyczą właśnie tej rzeczy 😂 niestety algorytmy takie są. Trafne spostrzeżenia i naprawdę interesujący wpis. O sztucznej inteligencji możnaby rozmawiać godzinami. Pozdrawiam serdecznie 🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie najgorsze. A sztuczna inteligencja zawsze pozostanie sztuczną. Jej wytwory da się odróżnić z daleka. Dziękuję za miłe słowa, również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  4. U mnie algorytm IG słabo działa i nie pokazuje tego, co klikałam, tylko głównie przypadkowe treści, które zyskały popularność. Dla mnie żadna strata, bo nie mam potrzeby siedzieć na SM, ale ogólnie mogliby to trochę dopracować.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.