Hity kosmetyczne 2023 - Makijaż

 

             Powoli mija styczeń nowego roku, czas więc pokazać dalszy ciąg ulubieńców roku 2023. Dziś będzie krótko, bo wybrałam najlepsze z najlepszych kosmetyków do makijażu, które zdążyłam poznać.

Zapewnia komfort ust, nadaje blask - Phyto Rouge Shine Sisley


             Pomadka do ust, to najlepsza przyjaciółka kobiety. Jest najlepszym uzupełnieniem  makijażu, z pomadkami się nie rozstaję. Bywało, że pomalowane usta były moim jedynym makijażem, kiedy na przykład jechałam na operację oczu. 
Dbając o swój wygląd, nie tylko skrupulatnie dbam o swoją skórę, jestem też bardzo wymagająca pod względem makijażu ust.  Bardzo ważna jest dla mnie jakość pomadki, dlatego też wybrałam pomadkę która będzie nie tylko  ozdabiać, ale też dbać o moje usta, tym razem jest to Phyto Rouge Shine Sisley.

Czego sobie nie odmówię


              Każdy z nas ma na pewno coś, na co nie lubi sobie odmawiać, co ma być niezawodne, ulubione, przede wszystkim mieć świetną jakość. Przyznam że kiedy mam kupić coś, co mnie później ma irytować, szkoda mi po prostu kasy, bo i tak tym się długo nie nacieszę, albo w ogóle się tym nie nacieszę. Mam kilka drobiazgów które są ze mną cały czas, niektóre latami. Mam lub miałam kilka innych, które leżą bezużyteczne.

Ulubione pomadki na lato i na wakacje


         Jak Wam minął dzisiejszy dzień? U mnie mimo, że trzynasty, i że pogoda trochę się popsuła, i znów się nie wyspałam to dzień był bardzo miły. Ale nie o dniu przyszłam nadawać, a o ulubionych letnich pomadkach, czyli ich kolorach na lato i na inne okazje. Zapraszam. :)

Piękna jesienią - usta. Pielęgnacja i makijaż


      Przyszedł czas na kolejny post w akcji Karoliny - Piękna Jesienią, którego celem jest podzielenie się ulubionymi kosmetykami. Dzisiejszy post będzie na temat urody i makijażu ust. Zadbane usta to bardzo ważny element twarzy, bo żadna przyjemność na nie patrzeć, kiedy są wysuszone, spierzchnięte i blade. Żadna pomadka, ani błyszczyk nie będzie ładnie wyglądał na zaniedbanych ustach. Oprócz ulubionego balsamu do ust zdradzę Wam również ulubione kosmetyki do makijażu ust. Zapraszam.

Phyto 4 Ombres Dream, Sisley i mój pierwszy milion


       Uwielbiam makijaże, tak samo oglądać, jak wykonywać na sobie czy innych. A że jest to dla mnie miła zabawa, z której pewnie nie wyrosnę, tak pewnie będę bawić się kosmetykami do końca życia. Nie wszystkie zabawki jednak są dla mnie, niektóre po pierwszym spotkaniu obrażają się na mnie, ja na nich i wtedy oddaję innym. Paletka cieni Phyto 4 Ombres Dream, Sisley obraziła się na inną właścicielkę i ku mojej radości przyszła do mnie, co mi przyniosło ogromną radość, ponieważ kosmetyki tej marki, czy to do pielęgnacji, czy do makijażu uwielbiam.   Ponieważ trafiła do mnie kilka tygodni temu, zdążyłam ją przetestować na wszystkie strony, dziś przyszedł czas, żeby coś o niej napisać, pokazać kilka zdjęć. Jesteście ciekawi? No to zapraszam. :)

Kolorowi ulubieńcy 2015 roku


       Co prawda, niedawno chwaliłam się swoimi ulubieńcami, ale należą one do ponadczasowych. Ubiegły rok nie obfitował w częste zakupy, a jeśli już były, to nigdy ich nie będę żałować. Zakupy zawsze robię z głową, stąd moje recenzje są w większości pozytywne. Nie uczestniczę też w wielu konkursach, chyba że coś mi się szczególnie podoba czy marzy. Nie będę Was też zanudzała długą listą, dlatego dziś przedstawię Wam tylko najczęściej używane kosmetyki, pozostałych ulubieńców przypomnę tylko na zdjęciach. Zapraszam. :)

Siedem szminek w siedem dni - Dzień piąty


          Witam kochani, miałam już nie pisać do powrotu do domu, ale niestety, zostanę tu kilka dni dłużej. Mam nadzieję, że nie zanudzam swoimi postami. Zarówno tag i pomysł Gosi się spodobał, mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Zapraszam. 

Siedem szminek w siedem dni - Dzień czwarty


     Jak ten czas szybko mija. Dopiero zaczynałam pisać post z tagiem a już piszę go czwarty dzień. Post piszę nocą u Ani we Wrocławiu, pilnując jednocześnie wnusi. Rodzicom dałam urlop i wygoniłam na imprezę. Wnusia śpi a ja piszę na zapas, póki mam dostęp do komputera. Komórka jest fajna, ale to nie to samo a nie chciałam ze sobą zabierać laptopa. Zapraszam zatem na tagu dzień czwarty. :)

#Siedem szminek w siedem dni - Dzień pierwszy

.
   Pewnie najwyższy czas coś napisać. Postanowiłam przyłączyć się do tagu Fantasmagorie: #siedem szminek w siedem dni. Rzadko biorę udział w tego typu zabawach, ale tym razem sama się wprosiłam, ten tag mi się akurat wybitnie podoba. Szminki potrafię zmieniać w zależności od humoru i kilka razy dziennie. 

Kolorowi, makijażowi ulubieńcy kwietnia


    Chociaż wiosna przekornie jeszcze bawi się z nami w chowanego, zdążyliśmy już się przyzwyczaić do jej obecności. Mimo, że nie zawsze ją kapryśną widzimy wiedząc że jest gdzieś blisko, to przywołujemy co intensywniejszymi i jaśniejszymi niż zimą odcieniami. Dzisiaj przychodzę pokazać, co najczęściej noszę tej wiosny jeśli chodzi o makijaż, chociaż ulubieńców jest o wiele więcej. Kto chętny, zapraszam.

Rouge à Lèvres Hydratant Longue Tenue. Nawilżająca pomadka o przedłużonej trwałości. Rose Fushia L31 Sisley


      Jak kwiatki w parku czy na łące, zawsze na wiosnę tak samo w stylizacji, jak i w makijażu zmieniam kolory na bardziej żywe i wesołe. I muszę Wam się do czegoś przyznać... Jestem sisleyopomadkomaniaczką, jestem nałogiem, który nie odpuści, kiedy ujrzy ulubiony kolor na ustach koleżanki blogerki. No więc mam tą jedną z wymarzonych pomadek. Tym razem jest to nawilżająca pomadka o przedłużonej trwałości, Rose Fushia L31 Sisley, która jest nie do zdarcia (i pożarcia). Zapraszam kto chętny.

Kwietniowe nowości



     Miałam pochwalić się wcześniej ale czas zajął post o księciach DHL-u. Chwalenie się będzie krótkie bo chcialabym w końcu się wyspać. Jadę jutro do wnuków i nie będzie to relaks, no może trochę będzie wesoło. Będę na wsi a Wy trzymajcie kciuki  żeby te dwie kocie łajzy nie zdemolowały mojej chaty. Może uda się jeszcze dziś  zafarbować odrosty.. Może.. No to zapraszam... :)

Odżywcza mascara, So Intense Sisley


   Dobra mascara to u mnie podstawa choćby dlatego, ze powinna być delikatna dla oczu a jednocześnie bardzo trwała, odporna na warunki atmosferyczne i łzawienie przy choćby ostrym świetle. Po dziesiątkach roznych mascar przyszedł   czas na wyczekaną, wymarzoną   So intense Sisley, tak, mam słabość do tej marki. Chociaż na pełne działanie tego tuszu jest jeszcze czas (ma on tez działać  jak  odzywka),  podzielę się swoimi pierwszymi wrażeniami. Zapraszam. :)

Makijażowi ulubieńcy w Nowym Roku


    Dawno nie pisałam o swoich ulubieńcach, a że doszło kilka nowych, to przyszedł czas na nowy post. Dziś jakoś tak szybko zleciał dzień, dlatego napiszę  tylko o ulubieńcach makijażowych. Mogłabym pokazać ich dużo wiecej  niż te,  które pokazuję  dzisiaj ponieważ wszystko co mam bardzo lubię, ale wiekszosc już znacie, dlatego też pokażę dziś tylko te, których używam najczęściej. Ulubione kosmetyki podlinkowane są do recenzji nazwami. No to zapraszam. :)

Makijażowe odkrycia i hity ubiegłego roku


   Dziś będzie krótki post, bo wybrałam zaledwie kilka kosmetyków z całego roku, które na stałe zagościły w mojej kosmetyczce. Nie znaczy to jednak że o innych zapomniałam, że już do nich nie wrócę, ale dzięki tym właśnie kosmetykom poznałam nowe uroki przyjemnego z pożytecznym. Zapraszam. :)

Sheer Berry - Phyto Lip Shine. Sisley


     Pierwszy raz ujrzałam ją na ulubionych blogach, pomyślałam wtedy że kolor nie jest dla mnie. Jednak tak mnie intrygowala że co chwilę wracałam tam, żeby się o tym przekonać. Potem zwróciłam na nią uwagę podczas spaceru po Douglasie. Koniecznie chciałam zobazyć ją na swoih ustach. Pani konsultantka zrobiła mi więc makijaż i pokazała lusterko. Spojrzałam i oniemiałam, po prostu zakochałam się w swoich ustach ubranych w kolor tej właśnie pomadki. Mowa o Sheer Berry - Phyto Lip Shine. Sisley. Po minach pań konnsultantek również wyczytałam że dla mnie jest stworzona i moja musi być... Niestety nie od razu, nie byłam wtedy przygotowana na jej zakup.  Jednak nie dawała mi spać. To było więcej jak chciejstwo... Pomadka ta trafiła do mnie później, całkiem nieoczekiwanie. Marzenia jednak się spełniają. :)


Idealny kosmetyk na randkę czyli Phyto-Lip Twist, Sisley


Mija już kolejny wiosenny weekend. Wychodzimy chętniej z domu, wybieramy się na spacery, na zakupy, także na randkę, nie zapominamy o makijażu... Czasami mamy dylemat, co będzie lepsze dziś na usta? Pomadka czy błyszczyk? Sama często mam ten problem. Niedawno jednak znalazłam w tej sytuacji idealne wyjście. Jest nim Kredka do ust Phyto-Lip Twist marki Sisley. Przy niej nie muszę martwić się o nic. 

Phyto Lip Twist, Sisley


   Dziś nie będzie dużo słów, dziś jest testowanie pomadki Phyto Lip Twist Sisley. Zapraszam...

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.