29 września 2019

Wrześniowe pożegnania 2019


             Mamy już koniec września, czas na kolejne denko. Nie było tego dużo, niektórych kosmetyków używałam  grubo ponad rok. Zapraszam.

Wszystkie zrecenzowane produkty są podlinkowane do nazw. 

PIELĘGNACJA TWARZY


Witamin-C Juice Cleanser Pixi Beauty był przyjemnym kosmetykiem do przemywania twarzy, ale rewolucji nie zrobił. Oczyszczanie oczu szło mu jako tako, oczyszczanie twarzy z makijaźu słabiutko. Wyróżniał się tylko tyle, że był przyjemny, pięknie pachniał cytrusami i miał bardzo ciekawą aplikację. Do ulubionej Biodermy jest mu daleko. Opakowanie zachowam na wszelki wypadek, do cleansera raczej nie wrócę.

Płyn micelarny Dr Irena Eris otrzymałam w miniaturce 100 ml, używałam głównie do demakijażu oczu. Działanie podobnie jak wyżej, dlatego odpuściłam sobie pisanie o nim czegokolwiek. Do Biodermy również daleko.

Krem do twarzy na noc Nuxuriance Gold Nuxe był dla mnie jednym z najlepszych kremów, do którego chętnie wrócę.

Mgiełka do twarzy Rose Glow Mist Pixi Beauty bardzo dobrze nawilżała, koiła, odświeżała w ciągu dnia. Była moim ratunkiem w czasie upałów. Pompka działała do ostatniej kropelki, co sprawiło, że zachowam to opakowanie do innych produktów. Do mgiełki z przyjemnością jeszcze wrócę. 

Krem w sztyfcie On The Glow Pixi Beauty używałam początkowo do pielęgnacji ust, ale na dłuższą metę był mało wygodny, zużyłam go w efekcie na suche miejsca ciała, gdzie sprawdzał się z różnym skutkiem. Z ulgą wykończyłam i nie planuję powrotu.


Olej z pestek moreli Venus Nature używałam do domywaniaw makijażu oczu i brwi. Używałam go również do peelingów. Olejowanie włosów sobie odpuściłam, i tak musiałam je często myć. Smarowanie ciała olejkiem na dłuższą metę niewiele daje. 

MAKIJAŻ


Kredka do powiek Contour Clubbling Boujoirs w kolorze turkusowego błękitu była bardzo przydatna latem. Miękka i bardzo trwała, chętnie wypróbuję też inne kolory tej marki. Nie wiem, gdzie zmyła się recenzja, czy w ogóle ją napisałam, ale pod tym linkiem znajdziecie mój makijaż.

Pomadka do ust Pure Color Sculpting Estee Lauder w miniaturce przypominała mi, dlaczego wolę pomadki wysokopółkowe. Pomadki te zawsze wyglądają dobrze, nigdy jeszcze nie sprawiły zawodu. Kolor jednak bardziej sprawdzał się jesienią i zimą, ale chętnie do tych pomadek wrócę. 

PIELĘGNACJA CIAŁA


Krem do rąk Rêve de Miel Nuxe już się kończy, ale będzie kolejny. Jest to również jeden z moich najlepszych kremów do rąk.


Sól do kąpieli Rücken & Schulter Meeressalz-Bad sprawia, że kąpiel jest bardzo przyjemna, relaksująca, rozluźnia mięśnie i łagodzi bóle, nie wysusza. Miałam wrażenie, że raczej nawilża skórę, ale zapach jest tak intensywny, że długo go czułam jeszcze po kąpieli, także z pustej torebki. Na dłuższą metę może zamęczyć. Barwi wodę na kolor czerwony, ale nie brudzi wanny, nie powoduje osadu.

Mydło w kostce Dove kupuję do mycia dłoni, jest jednak lepsze od poprzedniego rossmanowskiego, które szybko kamienieje i nie nadaje się do niczego.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW


Odżywka do włosów Love Beauty & Planet pięknie pachnie, odżywia włosy, ale musiałam bardzo uważać, żeby ich nie obciążyć. Duża pojemność męczy, więc szybko się nie zobaczymy. 

Szampon do włosów cienkich Tahe Organic Care był świetny, chociaż lekko splątywał włosy. Ze względu na dużą pojemność i łagodny skład używałam go również zamiast żelu pod prysznic. Zachwyciła się nim również moja córka, pewnie zobaczę go u niej. Ja go wymieniłam na Klorane, ale być może kiedyś znów wrócę.

Lakier do włosów Kevin Murphy, mimo że o mniejszej pojemności, to używałam go bardzo długo, aż padł aplikator. Padł albo się zatkał, po prostu nie działa, a szkoda, bo lakier jest najlepszy ze wszystkich.

Szampon do włosów Nutri Extreme Dessange był dobry, ale nie najlepszy. Pięknie pachniał, ale na dłuższą metę ta seria obciąża moje włosy, być może przez to, że został źle dobrany. Myłam nim również pędzle, dzięki czemu one zyskały bardziej niż moje włosy. 


Gucci Bloom Gucci swoim zdenkowaniem sprawił we mnie ból okrutny. Zostało może z kilka kropelek, ale chętnie wrócę.

PRÓBKI


Do denka wybrałam tylko te, które mnie zachęciły działaniem, konsystencją oraz zapachem. Nic więcej o próbkach napisać nie potrafię. Zużyłam próbki kremów do twarzy Nuxe, oraz do włosów Klorane. Inne próbki idą po prostu na pięty. 


To tyle na wrzesień. Jestem ciekawa, co Wy zużyliście w tym miesiącu.

Pozdrawiam wszystkich! 🙂

36 komentarzy:

  1. Ja w tym miesiącu niewiele mam zużyci wash Nivea

    OdpowiedzUsuń
  2. Pixi z wit C chętnie bym poznała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gucci robi bardzo dobre perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pixi zdecydowanie rządzi :) moja mama używa tego olejku z Venus i jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się :) Pixi uwielbiam, jednak nie za wszystko bym tyle zapłaciła :D a

      Usuń
  5. Pielęgnacji Pixi nie znam za bardzo, ale jak widać te produkty mogę śmiało ominąć ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne denko, tez lubię mydło Dove i ogólnie mydła w kostce do mycia rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zapach Gucci tak mi się średnio podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nic z tej gamy nie miałam, a Nuxe lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować tę markę, choćby zaczynając od balsamu do ust :)

      Usuń
  9. Ciekawil mnie bardzo ten sztyft z Pixie, ale widze ze nie warto w niego inwestowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, lepiej kupić normalny krem Moniko. Szkoda kasy ;)

      Usuń
  10. Z tych wszystkich produktów znam tylko.. mydło DOVE haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą, a od mydła dobrze zacząć :D

      Usuń
  11. Gucci Bloom Gucci ten zapach mam w planach :D No i krem z Nuxe :) Lubię te markę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie kończy się krem na noc i do stóp i jeszcze lakier do włosów, więc będą kosmetyczne, małe zakupy, serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie ten krem na noc z Nuxe najbardziej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rose Glow Mist to moja wielka miłość, moja skóra ją uwielbiała i z przyjemnością sięgnę po kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tego zestawienie znam tylko Pixi i też nie planuję powrotu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z ciekawości kupię znowu zwykle mydełko Dove. Kiedyś miałam dwa różne, ale w ogóle mi się nie pieniły.

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie zużycia kiepściuchno. Lubię mydła w kostce Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam że będzie takie tyci tyci. A tu tyle tego! Moje zużycia? A nie wiem, bo wywalam na bieżąco, dziś tylko siateczkę bubli...

    OdpowiedzUsuń

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawisz ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI, ADRESY BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu 😄

Copyright © 2015 W Blasku Marzeń.
Szablon dostosowany przez: KAROGRAFIA