Uroda a tempo życia. Dlaczego grudzień przyspiesza starzenie mimiczne

 

               Grudzień to miesiąc, który z pozoru kojarzy się z blaskiem świateł, świątecznym klimatem i chwilą oddechu. W praktyce jednak większość z nas funkcjonuje w przyspieszonym tempie. W pracy domyka się projekty, w domu rośnie lista obowiązków, a kalendarz pęka od zadań. Ten rytm widać później w lustrze. Szczególnie w mimice, która w grudniu pracuje intensywniej niż przez pozostałą część roku.

Stres

Szybkie tempo życia podnosi poziom kortyzolu. A gdy stres jest przewlekły, mięśnie twarzy zaczynają trzymać stałe napięcie: czoło marszczy się nawet wtedy, gdy nie próbujesz nic wyrazić, a okolice oczu są ciągle w gotowości. To właśnie ta codzienna, drobna praca mięśni tworzy linie mimiczne, które w grudniu pogłębiają się szybciej niż zwykle.



Pośpiech i ekspresja

W biegu częściej mrużymy oczy. Przez wiatr i zimno, przez ekrany, często przez niedosypianie. Przy szybkim tempie dnia mimika staje się bardziej gwałtowna: częściej unosisz brwi, szerzej się uśmiechasz, intensywniej reagujesz na bodźce. To maleńkie ruchy, ale powtarzane codziennie tworzą trwały ślad na skórze.

Zmęczenie 

Gdy tempo życia rośnie, sen bywa krótszy i płytszy. Skóra regeneruje się gorzej, traci elastyczność i zdolność do wygładzania drobnych zmarszczek po nocy. W grudniu łatwo zauważyć, że te same linie na czole, wokół oczu, przy ustach stają się bardziej wyraziste. Nie dlatego, że nagle się postarzałaś, tylko dlatego, że odpoczywasz mniej niż potrzebujesz.

Zimno 

Niska temperatura, wiatr, ogrzewanie i suche powietrze w pomieszczeniach nie tworzą dobrego warunku dla skóry. Staje się napięta, cienka i bardziej wrażliwa na ruchy mięśni. Kiedy bariera jest osłabiona, każda emocja dosłownie odciska się mocniej.

Świąteczna logistyka i emocje

Grudzień to mieszanka radości, presji i wzruszeń. Intensywne emocje są piękne, ale działają jak trening dla mimiki. Mięśnie reagują szybciej i częściej, natomiast powtarzalność ruchów to jeden z czynników starzenia mimicznego. Niby drobiazg, ale przy całym miesięcznym maratonie efekt się kumuluje.

Jak chociaż trochę zwolnić twarzą, nawet jeśli nie da się zwolnić życiem

Nie trzeba wielkiej rewolucji. Wystarczy kilka prostych, codziennych nawyków, które zwalniają napięcie z twarzy. Świadome rozluźnianie czoła podczas pracy, krótkie przerwy na oddech, ciepły kompres na okolice oczu po dniu poza domem czy łagodne masowanie skroni. To sygnał dla mięśni, że nie muszą być w stałej gotowości.


Grudzień jest piękny, ale bardzo intensywny, i skóra to widzi pierwsza. Tempo życia zapisuje się w zmarszczkach mimicznych szybciej niż w kalendarzu. Dlatego warto dać twarzy choć chwilę spokoju, nawet jeśli reszta miesiąca pędzi jak zwykle. Co o tym myślicie?

Pozdrowienia! ✨




Komentarze

  1. Nawet w grudniu, w takie miesiące trzeba pamiętać o sobie !!! Czasem pół godziny i wystarczy by popracować nad sobą i dla siebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas trzeba o sobie pamiętać. Nikt za nas tego nie zrobi :)

      Usuń
  2. Bardzo trafne spostrzeżenie! Często szukamy ratunku w coraz droższych kremach, zapominając, że nasza twarz to mapa emocji i stresu z całego miesiąca. To porównanie „treningu dla mimiki” do świątecznej logistyki daje do myślenia – czasem faktycznie zapominamy „zdjąć” napięcie z czoła po powrocie do domu. Dzięki za to przypomnienie o oddechu dla skóry, w grudniu jest nam wszystkim bardzo potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego te kremy są tak potrzebne. Stresu tak łatwo się z twarzy nie ściągnie, nie na zawołanie. Trzeba się ratować na różne sposoby :)

      Usuń

Prześlij komentarz

☆ Jest mi bardzo miło, kiedy odwiedzasz to miejsce i zostawiasz swój ślad. Jednak pamiętaj!

☆ KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE NIEOPŁACONE LINKI, LINKI DO ADRESÓW BLOGA LUB REKLAMY NIE SĄ AKCEPTOWANE I TRAFIAJĄ DO SPAMU!

☆ Nie widzisz swojego komentarza? Prawdopodobnie pozostawiłaś w nim nieopłacony link. Zgodnie z obietnicą trafił do spamu. Szanuj cudzą pracę! Mam alergię na cwaniactwo.
☆ Zanim napiszesz komentarz, poświęć chwilę i przeczytaj cały post. Chyba, że lubisz się kompromitować.

Dziękuję za każdą kawę ☕

instagram

Copyright © W Blasku Marzeń.